REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Płatny dostęp do e-dzienników wywołał burzę. Będą rozmowy z MEN

2024-10-21 06:11
publikacja
2024-10-21 06:11

Posłowie będą rozmawiać z MEN, w jakim kierunku powinny iść zmiany w przepisach dotyczących dzienników elektronicznych - powiedziała PAP przewodnicząca sejmowej Komisji Edukacji, Nauki i Młodzieży Krystyna Szumilas. W sprawie jednej z takich platform postępowanie wyjaśniające prowadzi prezes UOKiK.

Płatny dostęp do e-dzienników wywołał burzę. Będą rozmowy z MEN
Płatny dostęp do e-dzienników wywołał burzę. Będą rozmowy z MEN
fot. Daniel Dmitriew / / FORUM

Po 1 listopada rodzice, którzy korzystają z aplikacji eduVULCAN (mobilna wersja dziennika elektronicznego, którego operatorem jest spółka VULCAN) będą musieli wnieść jednorazową opłatę za dostęp do rozszerzonych funkcjonalności (korzystanie z przeglądarki i podstawowej wersji aplikacji pozostanie bezpłatne). Opłata za okres do końca czerwca, wynosząca od 32,99 zł do 42,89 zł, wywołała jednak komentarze o potrzebie stworzenia państwowego e-dziennika.

Przewodnicząca sejmowej Komisji Edukacji, Nauki i Młodzieży, posłanka Krystyna Szumilas (KO) w rozmowie z PAP podkreśliła, że dostęp do dzienników elektronicznych jest bezpłatny w wersji podstawowej, w przeglądarce. "Jednak technologia poszła do przodu, a PiS niestety nie podjęło żadnych prac, aby przepisy dotyczące dziennika elektronicznego, które zostały wprowadzone przed ich rządami, jakoś zmodyfikować i dostosować do aktualnych możliwości" - oceniła.

Reklama

Przyznała jednocześnie, że zmiana nie jest prosta. "Będziemy jako posłowie rozmawiać z ministerstwem edukacji o tym, w jakim kierunku powinny iść zmiany w przepisach dotyczących dzienników elektronicznych (...) oraz co i w jakim czasie można zrobić, aby dostęp do nich unowocześnić" - poinformowała. Zastrzegła, że punktem wyjścia do rozmów będzie wynik prac analitycznych resortu.

Dopytywana o ewentualny projekt poselski w tej sprawie odparła, że powinien to być projekt rządowy przygotowany przez Ministerstwo Edukacji Narodowej. "Moim zdaniem to poważne wyzwanie, dotykające m.in. dostępu do bazy z danymi osobowymi i nie powinno być realizowane projektem poselskim" - argumentowała.

Wakacje na giełdzie

"Mam doświadczenia związane z przygotowaniem przepisów dotyczących budowania bezpiecznej bazy danych i wiem, że wymaga to współpracy wielu resortów i instytucji" - zaznaczyła.

Przewodnicząca komisji edukacji dodała, że rodzice mają i chcą mieć dostęp nie tylko do ocen, ale też informacji wykraczających poza bezpłatnie oferowane - musi się to jednak odbywać z poszanowaniem prywatności. Oceniła, że jeśli chodzi o elektroniczne dzienniki, "bezwzględnie to, co już dziś zapisane jest w prawie, powinno być bezpłatne dla rodziców".

Wobec platformy eduVulcan prezes UOKiK prowadzi postępowanie wyjaśniające, o czym poinformowała PAP Kamila Guzowska z Zespołu Prasowego Departamentu Komunikacji UOKiK. Powodem, jak wyjaśniła, były sygnały z mediów i od konsumentów. "Sprawdzamy, czy sposób informowania o rodzajach kont i związanych z nimi opłat nie narusza zbiorowych interesów konsumentów. Działania są na wczesnym etapie. Przyglądamy się również działalności serwisu Librus" - podała.

Spółka Vulcan podkreśla, że Dziennik VULCAN i eduVULCAN to dwa różne rozwiązania. "Dziennik VULCAN jest narzędziem używanym przez szkoły do prowadzenia dokumentacji procesu nauczania, a rodzice i uczniowie mają dostęp do jego funkcji absolutnie bez żadnych opłat. Dziennik VULCAN jest w pełni responsywny, co oznacza, że rodzice i uczniowie mogą z niego wygodnie korzystać nie tylko na komputerach, ale i na smartfonach przez przeglądarkę internetową" - wyjaśniła Justyna Waliszak-Hejna z agencji PR obsługującej spółkę Vulcan. "Z kolei eduVULCAN to opcjonalna, dodatkowa platforma edukacyjna skierowana do rodziców i dzieci, oferująca szerszy zakres treści edukacyjnych oraz integrację informacji o szkolnych i pozaszkolnych aktywnościach edukacyjnych. Aplikacja mobilna eduVULCAN występuje w dwóch wersjach – bezpłatnej i płatnej – wybór korzystania z wersji rozszerzonej jest całkowicie dobrowolny" - zaznaczyła Waliszak-Hejna.

Na początku września ministra edukacji Barbara Nowacka poinformowała, że problem odpłatności za część funkcjonalności e-dzienników jest jej znany i widzi potrzebę poważnego zajęcia się tym tematem. Zaznaczyła wówczas, że sprawa jest analizowana i rozpoczęła na ten temat rozmowy wewnątrz resortu. W odpowiedzi na pytanie PAP ministerstwo nie przedstawiło wyników tej analizy.

Zgodnie z rozporządzeniem MEN, prowadzenie dziennika elektronicznego wymaga "umożliwienia bezpłatnego wglądu rodzicom do dziennika elektronicznego, w zakresie dotyczącym ich dzieci". Inne wymogi to m.in. zabezpieczenie danych przed dostępem osób nieuprawnionych.(PAP)

pak/ aba/ js/

Źródło:PAP
Tematy
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają

Komentarze (4)

dodaj komentarz
tb2
42 zł za rok to dużo? To jest opłata za konto, czyli rodzica. Nieważne ile dzieci danego rodzica chodzi do szkoły. Nie ma tez potrzeby, by każdy rodzic w obrębie jednej rodziny miał osobne konto - wystarczy jedno.
Przecież po drugiej stronie pracują m.in. programiści, którzy tę aplikację utrzymują.
Nie wiem ile szkoły płacą
42 zł za rok to dużo? To jest opłata za konto, czyli rodzica. Nieważne ile dzieci danego rodzica chodzi do szkoły. Nie ma tez potrzeby, by każdy rodzic w obrębie jednej rodziny miał osobne konto - wystarczy jedno.
Przecież po drugiej stronie pracują m.in. programiści, którzy tę aplikację utrzymują.
Nie wiem ile szkoły płacą ze swojej strony, ale jeśli dziennik miałby być za darmo dla użytkowników końcowych (z pełną funkcjonalnością), to zapłacą za to szkoły, a nie rodzice. Nie ma nic za darmo!
prawdziwynierobot
masz dzieci w szkole?
szkoła jest teoretycznie bezpłatna, ALE trzeba płacić składki, Rady Rodziców, całe mnóstwo kosztów, więc jaka to jest bezpłatna edukacja? Jeszcze za dostęp do edziennika, który pisany był chyba przez pijanych nastolatków. Za co jeszcze płacić? za dostęp do szatni i łąwki w szkołach, bo to też kosztuje?
klimaciarz
Racja, ale jeszcze większą kpiną są ludzie, zamieszkujący to państwo i decydujący o tym, jak to państwo ma wyglądać, poprzez to, kto będzie nim przewodził. Polacy mogą sami sobie podziękować, za tą kpinę, o której napisałeś.

Powiązane: Edukacja

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki