Kilkadziesiąt tysięcy osób uczestniczyło w sobotę w Rzymie w manifestacji "Plac dla Europy". Była to odpowiedź na apel włoskiego publicysty Michele Serry, który wezwał obywateli i przedstawicieli różnych stowarzyszeń, by pod flagami unijnymi potwierdzić poparcie dla wartości założycielskich UE.


Piazza del Popolo w centrum Wiecznego Miasta był niebieski od flag Unii Europejskiej. Powiewały też flagi ukraińskie.
Wiec rozpoczęła "Oda do radości", hymn UE. Podczas proeuropejskiej manifestacji niektórzy jej uczestnicy trzymali transparenty z hasłami sprzeciwu wobec planu dozbrojenia UE.
Przybyli przedstawiciele partii politycznych z opozycyjnej centrolewicy na czele z liderką Partii Demokratycznej Elly Schlein. Byli reprezentanci stowarzyszeń społecznych, świata kultury.
Inicjator wiecu, publicysta dziennika "La Repubblica" Michele Serra powiedział w wystąpieniu: "Przynosimy unijną flagę na plac dlatego, że chcemy czuć się Europejczykami nie z powodu traktatu czy biurokratycznych zobowiązań, ale dlatego, że wierzymy na serio, uparcie i nawet wbrew rzeczywistości w wolność i w pokój, które są dwoma fundamentami europejskiej konstrukcji".

"Wszyscy chcemy pokoju, ale pokój nie może istnieć bez wolności"- dodał Serra.
Publicysta podkreślił: "Działajmy, i to szybko, bo w przeciwnym razie grozi nam to, że uwierzymy, że jedyną flagą, która nam pozostanie jest karta kredytowa. To jest flaga Trumpa i jego rządu miliarderów. To ludzie, którzy myślą, że odbudowa zrównanej z ziemią Strefy Gazy to kwestia rynku nieruchomości, a nie pilna ludzka potrzeba".
"Naszymi pradziwymi wrogami jesteśmy my sami, kiedy zapominamy o tym, jakie mamy szczęście. Dla tych, którzy pokonują Morze Śródziemne, by tu przybyć, i dla tych, którzy trzymają tę flagę na wschodzie, Europa nie jest abstrakcyjnym pojęciem; jest ratunkiem" - oświadczył Michele Serra.
Zaznaczył: "Od 80 lat po tej stronie staramy się żyć w wolności i pokoju".
Jak informują media, rzymski plac był tak pełen, że siły porządkowe przestały w trakcie wiecu wpuszczać tam kolejne osoby. Wiele z nich pozostało na sąsiednich ulicach.
Podobne manifestacje odbyły się w innych włoskich miastach.
Z Rzymu Sylwia Wysocka(PAP)
sw/ kar/





























































