Aby poczuć smak prawdziwej przygody, nie trzeba od razu jechać w Himalaje – są także nieco mniejsze góry, nas obrzeżach Kanady, Grenlandii – nówi Piotr Pustelnik, znany himalaista. To takie miejsce, gdzie jeszcze nie trzeba walczyć ze swoim organizmem, który przecież nie jest przygotowany do zdobywania gór siedmio- czy ośmiotysięcznych.