REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Pilab pracuje nad pozyskaniem kolejnych klientów dla DataWalk (wywiad)

2017-11-08 13:52
publikacja
2017-11-08 13:52

Notowany na NewConnect Pilab pracuje nad pozyskaniem kolejnych klientów dla platformy DataWalk w sektorze finansowym i publicznym w Europie i Stanach Zjednoczonych. Spółka chce w dalszym ciągu finansować się poprzez rynek kapitałowy.

Pilab działa na rynku analizy sieci powiązań w dużych zbiorach danych informatycznych (big data). System DataWalk, jedyny produkt grupy, pomaga m. in. w wyłapywaniu osób zajmujących się wyłudzeniami i praniem brudnych pieniędzy. Pilab posiada europejski oraz amerykański patent na swoje rozwiązanie.

Spółka oferuje DataWalk klientom z sektora finansowego oraz publicznego. System wdrożono jak dotąd m.in. w firmach ubezpieczeniowych Warta i Hestia oraz Ministerstwie Cyfryzacji, które wykorzystało go do analizy bazy danych w Centralnej Ewidencji Pojazdów i Kierowców.

"Na razie chcemy koncentrować nasze wysiłki w tym miejscu, w którym nasze przewagi konkurencyjne są najbardziej atrakcyjne. Koncentracja (na sektorze finansowym i publicznym - PAP) wynika też z naszych ograniczonych zasobów, jesteśmy spółką na wczesnym etapie rozwoju" - powiedział PAP Biznes prezes Paweł Wieczyński.

Wakacje na giełdzie

W sektorze ubezpieczeniowym spółka prowadzi sprzedaż w modelu bezpośrednim, natomiast kontrakty publiczne chce realizować we współpracy z dużymi partnerami i integratorami, którzy realizują już istotne projekty dla administracji.

"Nie chcemy zatrudniać kilkudziesięciu osób, które zajmowałyby się consultingiem np. w Stanach Zjednoczonych, skoro możemy w tym zakresie korzystać z zasobów naszych partnerów. Chcemy pozostać niewielką organizacją, która ma w swoim obszarze działalności najlepszy na świecie produkt" - powiedział Wieczyński.

Według słów prezesa, wszyscy klienci firmy korzystają z tej samej wersji oprogramowania, dzięki czemu jego wdrożenie u nowego klienta zajmuje zaledwie kilka tygodni i może być przeprowadzone przez dwie osoby.

Pozyskanie nowego klienta zajmuje grupie od kilkunastu do trzydziestu miesięcy. Wieczyński podał, że Warta kupiła rozwiązanie DataWalk półtora roku po pierwszej prezentacji.

W przyszłości grupa nie wyklucza sprzedaży swojej platformy np. spółkom energetycznym czy produkcyjnym.

"Dopiero dwa lata temu rozpoczęliśmy w Polsce sprzedaż wczesnej wersji naszego produktu. Dzisiaj to co widać w postaci naszych klientów, to są tematy, nad którymi pracowaliśmy w 2015 roku. Projekty, nad którymi pracujemy obecnie będą widoczne dopiero w kolejnych latach" - powiedział prezes.

Wieczyński poinformował, że obecnie celem Pilab jest pozyskanie kolejnych znaczących klientów, czyli referencji, które mają pozwolić na rozpoczęcie rozmów z następnymi potencjalnymi zainteresowanymi. Kolejnym etapem ma być generowanie stale rosnącej sprzedaży.

"Zaczynamy obecnie próby monetyzacji naszego systemu na większą skalę. Celem nie jest na razie maksymalizacja przychodów a pozyskiwanie referencji. Mamy już pierwsze kontrakty w Europie, w Stanach jesteśmy jeszcze przed podpisaniem pierwszej umowy" - powiedział.

"Pierwsze referencje pozwoliły nam na rozpoczęcie rozmów z kolejnymi firmami, są to duże firmy i bardzo ciekawe projekty. Zakładamy, że nawiązanie współpracy z takimi korporacjami pozwoli nam dostarczać produkt dla nich przez wiele lat, ponieważ wiele krytycznych dla tych organizacji procesów będzie się opierało o nasze rozwiązania" - dodał.

Pilab skupia się wyłącznie na rozwijaniu swojego głównego produktu i nie rozszerza funkcjonalności DataWalk o rozwiązania projektowane na potrzeby jednego klienta.

"Nie chcemy się pochylać nad nisko wiszącymi owocami – jeżeli jakiś klient mówi nam, że nasze rozwiązanie jest bardzo dobre, ale chciałby żebyśmy zaprogramowali dla niego zestaw dodatkowych rozwiązań, które nie wpisują się w wizję rozwoju produktu, to odmawiamy" - powiedział.

Spółka zamierza w dalszym ciągu finansować się poprzez rynek kapitałowy.

"Każdy etap rozwoju kończy się jakimś wydarzeniem płynnościowym. Mamy w tej chwili środki na działalność do końca tego roku i na początek następnego, ale nasi kluczowi inwestorzy są przygotowani na to, że jak dowieziemy obiecane efekty, o których rozmawialiśmy przy poprzedniej rundzie finansowania, dostaniemy kolejne pieniądze. Jesteśmy o to spokojni" - powiedział członek zarządu Sergiusz Borysławski.

"Do tej pory finansowaliśmy się poprzez emisji prywatne, ale patrząc, jakie emocje wywołują na rynku kapitałowym spółki z sektora nowych technologii – np. gier komputerowych czy biotechnologii – zarządzający funduszami interesują się naszą firmą" - dodał.

W kwietniu 2015 roku spółka pozyskała z emisji akcji, skierowanej głównie do instytucji finansowych, ponad 6 mln zł. Według sprawozdań TFI, na koniec czerwca akcje Pilab miały w portfelach TFI Investors (16,1 proc. akcji spółki), TFI Skarbiec (3 proc. akcji), TFI Aviva Investors Poland (2,5 proc. akcji) oraz TFI Opera (0,4 proc. akcji). We wtorek kapitalizacja spółki wynosi ok. 110 mln zł.

Na koniec czerwca 2017 r. Pilab dysponował wolnymi środkami pieniężnymi na poziomie 6,17 mln zł. W pierwszym półroczu 2017 roku grupa wypracowała 734 tys. zł przychodów i poniosła stratę netto w wysokości 4,3 mln zł.

Łukasz Kucharski (PAP Biznes)

kuc/ osz/

Źródło:PAP Biznes
Tematy

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Powiązane:

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki