REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Piechota: Gazociągi buduje się nie za polityczne deklaracje

2005-09-08 13:17
publikacja
2005-09-08 13:17
Dodaj Bankier.pl w Google
Gość Radia PiN 102 FM

Jacek Piechota

8.09.2005r



Cezary Szymanek: Z Warszawy przenosimy się do Krynicy, do naszego specjalnego studia podczas XV Forum Ekonomicznego, tam naszym gościem jest Jacek Piechota - minister gospodarki. Witam panie ministrze.

Jacek Piechota: Dzień dobry panie redaktorze, dzień dobry państwu.

CS: Panie ministrze, czy w Krynicy panuje dobra pogoda dla biznesu?

JP: W Krynicy panuje wspaniała pogoda, świeci słońce, ale również i biznes odczuwa dobrą, czy bardzo dobrą atmosferę. Do Krynicy przyjechało wyjątkowo dużo firm, są oczywiście goście, przedstawiciele rządów. Dużo, dużo rozmów, dużo kontaktów…

CS: Z tych rozmów, z tych kontaktów coś będzie później wynikać?

JP: To trzeba by było zapytać przede wszystkim przedsiębiorców, bo oni zawierają tutaj bardzo często nawet bezpośrednie umowy. Dla polityków to szczególny czas wymiany poglądów o tym, jak integrować tę część Europy Środkowo-Wschodniej i Azję, to wiele bilateralnych rozmów. Przed chwilką zakończyłem rozmowę z ministrem gospodarki Mołdowy. Wczoraj mieliśmy dobre rozmowy z ministrami z Ukrainy, to dla nas szczególny partner ze zrozumiałych względów.

CS: Panie ministrze, pan mówi o integracji Europy, Unii Europejskiej i Europy Wschodniej, a tym czasem dziś w Berlinie wydarzenie, które, jak mówią komentatorzy, nie służy owej integracji, ale tak naprawdę tworzy dezintegrację. Podpisanie porozumienia o budowie gazociągu przez Bałtyk między Moskwą a Berlinem. Pan również to odbiera jako dezintegrację?

JP: Nie, myślę, że nadajemy temu wydarzeniu, które z ekonomicznych względów nie jest oczywiście korzystnym wydarzeniem dla Polski, zbyt wielkie polityczne znaczenie. Takie polityczne znaczenie zresztą chcą mu nadawać i kanclerz Schroeder, i prezydent Putin. Oni mają swoje polityczne interesy. Kanclerz Schroeder szczególnie te wyborcze, bo w Niemczech trawa kampania do parlamentu. Natomiast przez Polskę też biegnie jedna z tras gazociągu. Według wszystkich prognoz zapotrzebowania na gaz Europy Zachodniej do 2020 - 2025 roku potrzebny będzie i gazociąg bałtycki i Jamał 2 i wzmocnienie możliwości tranzytowych przez Czechy, Słowację, Ukrainę. Przecież już wcześniej mieliśmy obejście Polski, jeżeli do takiego języka by sięgnąć. Obejście Polski przez Ukrainę, Czech i Słowację, i nic z tego powodu się nie wydarzyło. Oczywiście z naszego punktu widzenia, naszego gospodarczego interesu lepiej by było, gdybyśmy w pierwszej kolejności rozbudowywali, Jamał, ale na to też trzeba mieć kapitał. Natomiast politycy zapominają najczęściej, że gazociągi buduje się nie za polityczne deklaracje, czy z powodu politycznej woli, a buduje się je za żywy pieniądz. Gazprom, niemieccy partnerzy ten pieniądz mają. Nasze Polskie Górnictwo Naftowe i Gazownictwo cztery lata temu było dramatycznie zadłużone i generowało straty. Dzisiaj wchodzi na rynek kapitałowy po to, by uzyskać niezbędne środki do tego, by móc uczestniczyć w projektach infrastrukturalnych, m.in. budować, mam nadzieję, gazociąg łączący nas z basenem Morza Kaspijskiego, zwiększający możliwości dywersyfikacji zaopatrzenia.

CS: No właśnie, skoro jesteśmy przy owej dywersyfikacji zaopatrzenia., o której pan wspomniał. Ta budowa gazociągu przez Bałtyk, gazociągu rosyjsko - niemieckiego oznacza to, że my nie będziemy mogli z kolei zbudować, co kiedyś było w planach, gazociągu ze Skandynawią?

JP: Nie, to nie jest tak. Gazociągi mogą się krzyżować, ale tak jak powiedziałem gazociąg trzeba budować za żywą gotówkę, bądź za możliwości odbioru gazu. My byliśmy zdecydowanie przekontraktowani, jeżeli chodzi o ilości gazu. Polska gospodarka niestety nie zużywa dzisiaj tyle gazu, ile planowano jeszcze 5, 10 lat temu, są to znacznie mniejsze ilości. Z tego powodu dla gazociągu norweskiego nie było przestrzeni po stronie rynku, po stronie zapotrzebowania Polski na gaz, a złoża norweskie, o tym też pamiętajmy, są złożami, które w ciągu 50 lat będą się wyczerpywały. Myślę, że znacznie bardziej z polskiego punktu widzenia i naszej strategii istotne jest to, aby rozbudowywać połączenia poprzez Ukrainę basenem

Morza Kaspijskiego, państwami basenu Morza Kaspijskiego, bo takiego kierunku zaopatrzenia warto uczyć się od bogatszych. Takiego kierunku zaopatrzenia szuka też Europa Zachodnia.

CS: Czyli panie ministrze, chce pan powiedzieć, że w związku z podpisaniem dzisiaj tej umowy, nie mamy się obawiać, jeżeli chodzi o nasze bezpieczeństwo energetyczne?

JP: Nie, nie mamy się czego obawiać. Mamy kontrakty handlowe, mamy możliwości zaopatrzenia w gaz i ze strony wschodniej i prowadzimy rozmowy, aby można było w sytuacjach awaryjnych zaopatrywać się z niemieckiego systemu w gaz. To jest kwestia podnoszona przez nas w rozmowach z Rosjanami, możliwości rewersyjnego podawania gazu z systemu niemieckiego, tym samym gazociągiem Jamał, 1 który jest, który istnieje. Rozmawiamy ze Słowacją i z Czechami o integracji naszych systemów tranzytu gazu, po to, aby można było zasilać nasz system w każdej chwili z tamtej strony. Także projektów jest dużo, nie mówiąc już o projekcie terminala gazu ciekłego, który tak naprawdę w największym zakresie uniezależniałby nas od jednego kierunku dostaw. Terminal gazy płynnego, to możliwość sprowadzenia gazu z każdej strony świata, tak jak możliwość sprowadzenia ropy zapewnia nam Naftoport, nad którym Skarb Państwa notabene przejął w ostatnim czasie pełna kontrolę.

CS: To skoro jesteśmy już przy paliwach. Jutro jest zaplanowane spotkanie ekspertów państw członkowskich Unii Europejskiej, którzy mają wspólnie zdecydować o zmniejszeniu poziomu rezerw obowiązkowych paliw. To w kontekście oczywiście drożejącej ropy na światowych rynkach i drożejących cen benzyny na stacjach benzynowych w Polsce. Czy pan się zgodzi na uwolnienie tych rezerw w Polsce?

JP: W tej sprawie my już wyrażaliśmy naszą opinię do Brukseli, z takim apelem do Komisji Europejskiej, do państw Unii i do nas zwróciła się już wcześniej międzynarodowa Agencja Energii, zwrócili się przedstawiciele Stanów Zjednoczonych. Jesteśmy za zmniejszeniem poziomu rezerw po to, aby w tym przypadku interweniować na rynku

CS: O ile?

JP: Panie redaktorze, to jest ważna informacja rynkowa, więc…

CS: Dlatego pytam.

JP: Wybaczy pan, ale nie podam, jakie są nasze przymiarki w tym zakresie.

CS: W takim razie inaczej. O ile może spaść cena benzyny, jeżeli zdecyduje się pan na taki krok, jak uwolnienie rezerw obowiązkowych? Czy były robione takie wyliczenia?

JP: Dobrze żeby cena benzyny się przede wszystkim ustabilizowała i już nie wzrastała. Sygnały z rynków światowych pokazują, że cena paliw na rynkach światowych powoli zaczyna spadać, więc być może ten trend utrzymamy, ale ja bym nie ryzykował podawania tutaj w groszach, czy z złotówkach wielkości cen paliw na rynku po uwolnieniu paliw. To jest sytuacja dynamiczna, wszystkie czynniki, ceny na rynkach światowych, ilość zwolnionych rezerw, reakcja rynku, zbyt wiele składowych, by ryzykować wielkości.

CS: Jeżeli nie możemy mówić o pieniądzach, to w takim razie może powiedzmy o terminie. Jeżeli jutro zapadnie ta zgoda o zmniejszeniu poziomu rezerw, to kiedy zostaną one uwolnione w Polsce?

JP: Jesteśmy przygotowani na podjęcie decyzji bardzo szybko, tę decyzję podejmuje minister gospodarki, więc…

CS: Czyli pan.

JP: Tak jest. Nie wymaga ona międzyresortowych uzgodnień, więc decyzja może zapaść w ciągu kilku dni.

CS: Czyli w przyszły tygodniu jeżeli już rezerwy byłyby uwolnione?

JP: Tak jest.

CS: Dziękuję bardzo, gościem Radia PiN 102 FM w naszym specjalnym studiu na XV Forum Ekonomicznym w Krynicy był minister gospodarki - Jacek Piechota. Dziękuję bardzo panie ministrze.

JP: Dziękuję.

Źródło:
Tematy

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Powiązane:

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki