REKLAMA
ZAPISY

POLITYKAPiS zabiega o koalicjanta. A w co gra Konfederacja?

2025-08-02 07:31
publikacja
2025-08-02 07:31

Źródła PAP związane z PiS przekazały, że ugrupowanie zabiega o koalicjanta, którym obecnie może zostać Konfederacja i liczy na podpisanie przez nią deklaracji programowej. Z kolei głosy płynące z Konfederacji mówią o niepoważnej propozycji i oceniają ją jako grę obliczoną na pozyskanie elektoratu ugrupowania.

PiS zabiega o koalicjanta. A w co gra Konfederacja?
PiS zabiega o koalicjanta. A w co gra Konfederacja?
fot. Mateusz Słodkowski / / FORUM

W ubiegłym tygodniu na konferencji prasowej prezes PiS Jarosław Kaczyński wraz z rzecznikiem ugrupowania Rafałem Bochenkiem przedstawili dokument pt. „Deklaracja polska”, który zawiera 10 postulatów PiS dotyczących polityki gospodarczej, zagranicznej czy społecznej. Zdaniem Kaczyńskiego należy wyjaśnić wszystkie „podziały, które siedzą w tej chwili w Polsce”. Z tego powodu – mówił – PiS przedstawia deklarację, skierowaną do podpisania m.in. przez Konfederację.

W rozmowie z PAP Bochenek wskazał wtedy, że deklaracja jest „publicznym, otwartym zaproszeniem dla liderów Konfederacji do dyskusji nad tymi punktami i do podpisania tej deklaracji”. – Deklaracja ma na celu też pokazanie, zarysowanie pewnych głównych kierunków, w jakich będą podejmowane ewentualnie działania, gdyby doszło do jakiejś współpracy w przyszłości – dodał.

Politycy Konfederacji pytani przez PAP o zaproszenie do współpracy wykazują jednak daleko idącą ostrożność, co do propozycji Kaczyńskiego. Zarzucają mu hipokryzję i upatrują w zaprezentowanych 10 punktach nie tyle chęci porozumienia i zawiązywania potencjalnej koalicji, co gry obliczonej na przejęcie elektoratu Konfederacji.

Jeden z posłów ugrupowania podkreślił, że nawet fakt, iż wiele z przedstawionych punktów jest zbieżnych z programem i głoszonymi przez Konfederację postulatami – nie skłoni polityków tej formacji do ich podpisania. – Nie podchodzimy na serio do tej propozycji i uważamy ją za totalnie niepoważną. To, co zrobił Kaczyński, zarówno w środowisku narodowym, jak i wolnościowym odbierane jest jako propozycja od czapy. Jakby chciał rozmawiać, to nie poprzez media. Bądźmy poważni – ocenił jeden z posłów, związany z Ruchem Narodowym.

Z kolei jeden z parlamentarzystów PiS podkreślił w rozmowie z PAP, że w polityce standardową sytuacją jest proponowanie „pewnych rzeczy publicznie, dlatego że propozycje programowe pokazujemy też wyborcom”.

– Uważam, że to są przesadzone pretensje, że nie rozmawiamy tylko prywatnie. Wyborcy Konfederacji mają prawo wiedzieć, jaką ofertę przedstawiamy z ramienia Prawa i Sprawiedliwości – zaznaczył.

Zdaniem innego ważnego posła Konfederacji, związanego z Nową Nadzieją, nie trwają żadne zakulisowe rozmowy odnośnie ewentualnej koalicji z PiS i w najbliższym czasie na pewno do nich nie dojdzie. Rozmawiając z PAP, podkreślił, że w ocenie większości polityków ugrupowania obecnie celem Kaczyńskiego jest zmarginalizowanie wszystkich sił po prawej stronie sceny politycznej.

Jak zaznaczył polityk Konfederacji, nie można wykluczyć żadnej koalicji w przyszłości, ale rozmowa o niej dwa lata przed wyborami parlamentarnymi mija się z celem. W jego ocenie politycy Konfederacji trzeźwo patrzą na ewentualność układania się z PiS-em i nie pozwolą na doprowadzenie do scenariusza wchłonięcia partii, z czym mieliśmy do czynienia w przypadku Porozumienia Jarosława Gowina czy Suwerennej Polski Zbigniewa Ziobry. – Nie damy się na to nabrać – podkreślił.

Z kolei, jak dowiedziała się PAP ze źródeł w PiS, politycy Prawa i Sprawiedliwości mają prowadzić nieoficjalne rozmowy z poszczególnymi politykami Konfederacji ws. ewentualnej współpracy obu ugrupowań. Rozmówca PAP podkreśla, że toczą się „rozmowy kuluarowe, co jest czymś oczywistym”. Jak zaznaczył, zbliżenie obu ugrupowań nastąpiło po wyborach prezydenckich.

Rozmówca z PiS ocenił, że obecnie PiS i Konfederacja „nie są na tyle dogadane, jak Platforma Obywatelska z Trzecią Drogą podczas wyborów” w 2023 r. Według tego źródła „wielu posłów z Konfederacji mówi wprost, że gdyby część władz Konfederacji była przeciwko koalicji z PiS-em, to oni przejdą na stronę Prawa i Sprawiedliwości”.

Polityk PiS zapewniał też, że trwają rozmowy z przedstawicielami PSL czy Polski 2050. – To nie są osoby, które już wskazują, że absolutnie przychodzą (do PiS), ale część polityków młodego pokolenia mówi wprost, że Donald Tusk ciągnie ich trochę w dół – przekazał rozmówca PAP.

– Ta „Deklaracja polska” to próba pokazania, że dziś to PiS rozdaje karty, jednak za 2 lata wszystko może się odwrócić. Kto wie, czy wtedy poparcie dla nas nie będzie wyższe niż dla partii Kaczyńskiego – zaznaczył jeden z polityków Konfederacji w rozmowie z PAP.

Źródło PAP związane z PiS podkreśliło, że należy zadać pytanie, „czy za chwilę politycy Konfederacji nie wykopią tak głębokich rowów, że będzie potem ciężko je zakopać”. Źródło zwróciło uwagę, że obecnie w mediach społecznościowych między politykami PiS a Konfederacji trwa „wymiana ciosów”. „Więc nie wydaje mi się, żeby była jakaś dobra atmosfera do rozmów” – ocenił.

We wtorek lider Nowej Nadziei Sławomir Mentzen opublikował na swoim kanale na YouTube film dot. jego sprzeciwu ws. podpisania tzw. „Deklaracji polskiej”. – Kaczyński do tej pory zniszczył i nie tylko politycznie, ale również fizycznie, psychicznie każdego poprzedniego swojego koalicjanta. To jest polityczny gangster – ocenił polityk Konfederacji.

Film krytycznie skomentowało wielu polityków PiS, na co z kolei również krytycznie zareagowali posłowie Konfederacji. Na platformie X m.in. wiceszef PiS Przemysław Czarnek ocenił, że Mentzen przekroczył „granice nawet niekulturalnej polemiki”. – Nazwanie Jarosława Kaczyńskiego „politycznym gangsterem” i stawianie go na równi z Donaldem Tuskiem dla nas jest nieakceptowalne – podkreślił dla PAP rozmówca związany z PiS.

Wielkie przemeblowanie w resortach zajmujących się energetyką. Jaki będzie efekt?

Koalicja 15 X po długich przygotowaniach zamieszała w składzie Rady Ministrów, a przede wszystkim w energetyce. Od samego mieszania herbata zwykle nie staje się jednak słodsza, dlatego w najnowszym odcinku Gospodarczego Punktu Widzenia postanowiliśmy sprawdzić, czy ta herbata z prądem i nie tylko z nim, nabrała nieco “słodyczy”. 

Zmiany, zmiany, zmiany. Ostatnia rekonstrukcja rządu Donalda Tuska przyniosła jego spodziewane uszczuplenie i reorganizację, ale też kilka personalnych niespodzianek. W najnowszym “GPW” skupimy się jednak przede wszystkim na strukturze, zwłaszcza energetyki, ale także nowego “superministerstwa”, jakim kieruje Andrzej Domański, a wszystko to z naszym gościem doktorem Adamem Karpińskim z Uniwersytetu WSB Merito. 

 

Autorzy: Katarzyna Lendzion, Adrian Kowarzyk

kl/ amk/ rbk/ mhr/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (8)

dodaj komentarz
lebski_gosc
Najlepszym koalicjantem dla pisu jest platforma. Obie organizacje powstały za pieniądze z afery FOZZ,obie organizacje mają wspólną linię polityczną, żadna z nich nie cofnęła decyzji poprzedników
zbyszeknor
Zabiega o koalicjanta że celowo dodaje socjalistyczne hasło. Mogli na 10 różnych sposobów to napisać a wybrali najbardziej konfliktowe sformułowanie.
mesten
Bardzo chętnie zobaczę jak skrajne socjalistyczny pis będzie rządził z liberalnie gospodarczo Konfederacją.
to_i_owo
No, albo skrajnie socjalistyczną oraz skrajnie lewicową i pro europejską KO
majkel0707
Jeszcze dwa lata.... I konfederacja będzie potrzebować koalicjanta do rządzenia.....a może nie??
to_i_owo
"Jak zaznaczył polityk Konfederacji, nie można wykluczyć żadnej koalicji w przyszłości..."

Czytam i nie wierzę

On sobie wyobraża koalicję z KO albo PSLem???

To może od razu z Lewicą i Zandbergiem?
samsza
Pisowcy przyszłość partii widzą w rosnącej armii emerytów, w obsługiwaniu tej grupy, to jest prawdziwa polityka.
Zafundowali polski ład, zielony ład i gości na utrzymanie... to powoli wykańcza państwo. Leń Tusk nic z tym nie robi, żeby jakoś dzialał ten absurd ekonomiczny zadłuża na potęgę. Idzie bieda, PiS też tego nie zmieni,
Pisowcy przyszłość partii widzą w rosnącej armii emerytów, w obsługiwaniu tej grupy, to jest prawdziwa polityka.
Zafundowali polski ład, zielony ład i gości na utrzymanie... to powoli wykańcza państwo. Leń Tusk nic z tym nie robi, żeby jakoś dzialał ten absurd ekonomiczny zadłuża na potęgę. Idzie bieda, PiS też tego nie zmieni, dla emerytów ma "równe dzielenie biedy". A tu na rozwój bez zadłużania trzeba stawiać, wtedy i emerytury będą bez perturbacji.
samsza
Pierwotny pisowski plan, że armię emerytów wesprą mocno składki milionów pracujących migrantów, przez dojeżdżanie regulacjami przedsiębiorców i drogi prąd stał się nierealny. Po prostu drożyzny nie kupują ani Polacy ani zagranica, firmy zamykają się jedna po drugiej.
Nadal na to stawiają. Skutkiem nie tylko bieda, ale tą biedą
Pierwotny pisowski plan, że armię emerytów wesprą mocno składki milionów pracujących migrantów, przez dojeżdżanie regulacjami przedsiębiorców i drogi prąd stał się nierealny. Po prostu drożyzny nie kupują ani Polacy ani zagranica, firmy zamykają się jedna po drugiej.
Nadal na to stawiają. Skutkiem nie tylko bieda, ale tą biedą trzeba będzie się dzielić z gośćmi.
Żaden koalicjant na taki program nie pójdzie, no chyba że PO.

Powiązane: Polityka

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki