Prawo i Sprawiedliwość nie ukrywa, że jeśli wygra wybory, sięgnie po pieniądze instytucji finansowych i handlowych. „Dziennik Gazeta Prawna” wylicza, że podatek nałożony na obroty i aktywa zasili budżet kwotą nawet 10 mld zł.


- Konstrukcja tzw. podatku bankowego jest bardzo prosta: fiskus miałby ściągać z banków, zakładów ubezpieczeń i funduszy inwestycyjnych 0,39% ich aktywów. Projekt nic nie mówi o SKOK-ach, nie opodatkowuje też aktywów PTE – czytamy w artykule Marka Chądzyńskiego i Grzegorza Osieckiego z „DGP”.
Wpływy z opodatkowania banków miałyby wynieść ok. 6 mln zł rocznie, z zakładów ubezpieczeń i funduszy inwestycyjnych kolejne 1,4 mld zł.
ReklamaZobacz także
3 miliardy miałby natomiast przynieść kolejny sztandarowy pomysł PiS czyli podatek od dużych sieci handlowych.

Wybory parlamentarne w Polsce odbędą się w październiku tego roku. W grę wchodzą trzy daty: 11, 18 lub 25 października. Decyzję o wyznaczeniu terminu wyborów parlamentarnych przed upływem kadencji podejmie prezydent Bronisław Komorowski. Ostatnie sondaże dają Prawu i Sprawiedliwości największe szanse na wygraną.

/mz






























































