REKLAMA

PiS szykuje bat na medyków? "Wielu lekarzy unika wsparcia służby zdrowia"

2020-10-15 10:15, akt.2020-10-15 11:14
publikacja
2020-10-15 10:15
aktualizacja
2020-10-15 11:14
fot. Jacek Szydłowski / FORUM

W projekcie ustawy ws. służby zdrowia znajdą się m.in. kwestie dotyczące zaangażowania lekarzy w walkę z pandemią COVID-19 - poinformował w czwartek wicemarszałek Sejmu Ryszard Terlecki (PiS). Jak podkreślił, nie można pozwolić na to, że wielu lekarzy będzie unikać wsparcia służby zdrowia.

O prawdopodobnym piątkowym, dodatkowym posiedzeniu Sejmu w sprawie ustawy dotyczącej służby zdrowia poinformował dziennikarzy w Sejmie wicemarszałek Terlecki. Jak mówił, będzie to prawdopodobnie projekt poselski i jeszcze w czwartek wpłynie on do Sejmu.

Dopytywany w rozmowie z Radiem WNET, czy w projekcie znajdzie się zapis przekazujący kontrolę wszystkich szpitali samorządowych, akademickich pod kontrolę rządu, podkreślił, że "to jeszcze nie teraz". "To jest pewien plan, który chcemy zrealizować, ale nie tak koniecznie w tak pilnym i szybkim tempie" - dodał.

Według Terleckiego "są sprawy ważne, m.in. problem braku lekarzy, niechęć części środowiska, instytucji, organizacji lekarskich do wsparcia działań przeciwko pandemii".

Polityk PiS pytany, czy problem braku lekarzy będzie elementem projektu ustawy, odpowiedział, że "mamy trudną sytuację". "Wojewodowie kierują do pracy w walce z koronawirusem, lekarze zwracają się do izb lekarskich, delegują sto kilkadziesiąt zachorowań, a zgłasza się 1/4, a nawet mniej, a czasem izby w ogóle nie współpracują w tym zakresie, albo z trudem, wiec trzeba to uporządkować" - ocenił.

"Nie możemy sobie pozwolić na to, że tak wielu lekarzy będzie unikać wsparcia służby zdrowia w walce z pandemią" - zaznaczył Terlecki.

Wicemarszałek Sejmu pytany o to, czy rozważane jest wprowadzenie któregoś ze stanów nadzwyczajnych, zaznaczył, że "w tej chwili nie, jeszcze nie ma powodu, ale jeśli sytuacja będzie bardzo się pogarszać, to w perspektywie tygodni i miesięcy można nad czymś takim myśleć".

Wicemarszałek Sejmu poinformował też, że przedmiotem piątkowego posiedzenia nie będzie nowela ustawy o ochronie zwierząt, która została przyjęta z poprawkami w środę przez Senat.

"Medykom trzeba pomagać, a nie ich zastraszać"

Jeśli projekt PiS dotyczyłby "wzięcia za pysk lekarzy" to będzie to "po prostu głupia ustawa" - oświadczył wicemarszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty (Lewica). Ludzi ze służby medycznej nie można zastraszać, trzeba im pomagać, zabezpieczyć ich finansowo i testować na obecność koronawirusa - dodał.

Czarzasty rozmawiał z Ryszardem Terleckim o zapowiedzi nowych przepisów. Potem przekazał dziennikarzom, że nie wie, czego będzie dotyczył zapowiedziany przez PiS projekt i czy na pewno zostanie złożony.

"Odradzałem mu szybkie procedowanie w jakiejkolwiek sprawie, gdyż zwykle, jak procedują, to nawet prezes Kaczyński ma potem poważne problemy, więc myślę, że ostatnie doświadczenia powinny wpłynąć trochę na dystans w tych sprawach" - powiedział Czarzasty.

Podkreślił przy tym, że jeśli projekt miałby dotyczyć - jak to ujął - "wzięcia za pysk lekarzy", to "będzie to po prostu głupia ustawa".

"Obrażanie lekarzy, obrażanie nauczycieli, obrażanie ludzi, którzy wykonują wobec mieszkańców naszego kraju - w momencie kiedy jest pandemia - swoje obowiązki jest najgorszym wyjściem" - podkreślił Czarzasty.

On sam rekomendowałby PiS zabezpieczenie finansowe lekarzy, pielęgniarek i całej służby medycznej, ale też nauczycieli oraz wprowadzenie dla tych grup testów na obecność koronawirusa.

Polityk Lewicy odniósł się także do słów wicepremiera Jacka Sasina, który we wtorek w Polski Radiu stwierdził, że szpitale dysponują odpowiednią liczbą łóżek, respiratorów i innych środków medycznych, ale "niestety występuje taki problem jak brak woli części środowiska lekarskiego". "Oczywiście bardzo wielu lekarzy, pielęgniarek, personelu medycznego z wielkim poświęceniem wykonuje swoje obowiązki, ale część tych obowiązków wykonywać nie chce" – mówił Sasin.

Czarzasty stwierdził, że "jest zażenowany oskarżaniem lekarzy o brak pracy".

"Widzimy codziennie co się dzieje, widzimy, ile ci ludzie wkładają pracy w badania, widzimy jak nie można się do poszczególnych szpitali dodzwonić nie dlatego, że nikt nie odbiera tam telefonu, tylko po prostu są setki tysięcy telefonów i ludzi zakażonych i ludzi, którzy się boją o zdrowie swoich bliskich" - mówił wicemarszałek Sejmu.

To robi służba medyczna - oświadczył Czarzasty podkreślając, że to właśnie chcę premierowi Mateuszowi Morawieckiemu.

"To nie jest tak, że w tej chwili zaskarżycie służbę medyczną i ona w związku z tym w nocy się pomnoży i będzie ich 10 razy więcej. To jest tak, że nie trzeba ich zastraszać - trzeba im pomagać, a jak ktoś tego nie rozumie, to zaraz dojdzie do tragedii - ci lekarze zaczną umierać na dyżurach" - ocenił wicemarszałek z Lewicy. (PAP)

autor: Grzegorz Bruszewski

gb/ mok/

Źródło:PAP
Tematy
Wybierz konto firmowe, które zarabia na Ciebie i zyskaj premię do 1250 zł.

Wybierz konto firmowe, które zarabia na Ciebie i zyskaj premię do 1250 zł.

Komentarze (58)

dodaj komentarz
pluto85md
Wkrótce się okaże że wszelkie niepowodzenia to wina Polaków, bo przecież nie cudownego rządu, który przewidywał II fale pandemii tak długo, że sam o niej zapomniał. Proponuję jeszcze obniżyć wiek emerytalny, to napewno chętni do pracy się znajdą.
grab
Lekarze NFZ przyjmują cię przez telefon mimo, że płacisz wysoki miesięczny haracz do ZUS-u,
i ci sami lekarze przyjmują cię bezpośrednio prywatnie jak im do ręki zapłacisz!
jan-kowalski
Szanowni Państwo,
głównym problemem (przynajmniej dla sporej części lekarzy, tych z tak zwanym powołaniem, których jednak w każdym kolejnym pokoleniu jest coraz mniej) i powodem, dla którego nie odpowiadają oni tłumnie na apele rządzących (wojewodów), nie jest nawet kasa, co widmo późniejszej odpowiedzialności,
Szanowni Państwo,
głównym problemem (przynajmniej dla sporej części lekarzy, tych z tak zwanym powołaniem, których jednak w każdym kolejnym pokoleniu jest coraz mniej) i powodem, dla którego nie odpowiadają oni tłumnie na apele rządzących (wojewodów), nie jest nawet kasa, co widmo późniejszej odpowiedzialności, jak coś pójdzie nie tak i taki pacjent covidowy (a więc spoza specjalności danego lekarza) np. umrze. Zaczną się oskarżenia, pozwy itd. - niestety, na własną zgubę, pod tym względem gonimy Amerykę. Z każdym rokiem spretensjonowanych pacjentów i ich rodzi, za plecami których stoją adwokaci i prokuratorzy, przybywa. Więc taki lekarz, jak ma do wyboru, to wybiera spokój związany z praktyką w ramach swojej specjalizacji.

A ostatnie pomysły/projekt ustawy zaostrzającej odpowiedzialność lekarzy jeszcze tylko te obawy lekarzy wzmacniają. Jak mawiał klasyk, nie ma róży bez ognia. I mamy to, co mamy.

Dlatego następnym razem, zanim wyrazicie radość z jakiegoś orzeczenia zapadłego przeciw lekarzowi (pomijam ordynarne błędy w sztuce) czy zasądzonego odszkodowania, nie cieszcie się zbytnio, bo prędzej czy później, ale raczej prędzej odbije się to nam wszystkim (czyli pacjentom obecnym oraz in spe) czkawką!
rysiek58
Panie Janie dziękuję za podzielenie się opinią. Zdecydowanie się z Panem zgadzam. Lekarz powinien mieć trochę swobody do podejmowania decyzji inaczej może dojść do absurdów i lekarz będzie się bał leczyć. Zamieni się w urzędnika wybierającego zawsze najbezpieczniejsze z punktu prawnego sposoby leczenia zamiast odekwatne Panie Janie dziękuję za podzielenie się opinią. Zdecydowanie się z Panem zgadzam. Lekarz powinien mieć trochę swobody do podejmowania decyzji inaczej może dojść do absurdów i lekarz będzie się bał leczyć. Zamieni się w urzędnika wybierającego zawsze najbezpieczniejsze z punktu prawnego sposoby leczenia zamiast odekwatne do sytuacji. Czasem trzeba zaryzykować zdrowiem by wyleczyć niż udawać leczenie wiedząc że stan się będzie pogarszał bez terapii szokowej.
jes
Wystarczy ogłosić stan wyjątkowy i lekarze będą. No ale trzeba by potem płacić odszkodowania a cała kas, nawet ta dodrukowana, już przerżnięta na wybory i rozkradziona przez sekretarzy pisowskich.
and00
Widzę co niektórym naprawdę zależy żeby państwo, czyli my wypłaciło gigantyczne odszkodowania
jes odpowiada and00
Na razie państwo wypłaca tylko swoim znajomym i zasłużonym dla pisu.
meryt
and00 2020-10-15 12:45
"I to jest smutne, powinni oddać pieniądze jakie wydaliśmy na ich naukę, i bardzo drogie studia"

anty12 odpowiada and00 2020-10-15 12:58
"Smutne to sa Twoje socjalistyczne kocopoly"
xiven
bo żyjemy w sytemie w którym kto nadstawia karku ten dał się zfrajerzyć a sukces odnosi ten kto siedzi w domu i nic nie musi i gra sobie w gry

bat to powinien być szykowany na cwaniaczków co siedzą sobie w domkach, oglądają netflixa i zamawiają jedzenie z dostawą do domu
marszalek2020
Sprawa jest prosta, trzeba zapłacić tym lekarzom więcej i po zabawie. Wcale bym się nie zdziwił gdyby te protesty bezmaseczkowców organizowali jacyś lekarze, żeby chorych było więcej i żeby potem wydoić trochę nasze wpłacane podatki.
Pozdrawiam płacących :)

Powiązane: Koronawirus w Polsce

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki