REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

"PiS ma się czego obawiać". Wraca sprawa importu rosyjskiego węgla i zeznań ws. Falenty

2022-10-31 19:00
publikacja
2022-10-31 19:00

Zarzuty tygodnika "Sieci" nie mają nic wspólnego z rzeczywistością, bo za rządów Donalda Tuska import rosyjskiego węgla zmalał - powiedział PAP rzecznik PO Jan Grabiec odpowiadając politykom SP. Jego zdaniem nagłośnienie publikacji wynika z tego, że PiS w tej sprawie "ma się czego obawiać".

"PiS ma się czego obawiać". Wraca sprawa importu rosyjskiego węgla i zeznań ws. Falenty
"PiS ma się czego obawiać". Wraca sprawa importu rosyjskiego węgla i zeznań ws. Falenty
fot. Kuba Kwiatkowski / / Shutterstock

Jan Grabiec pytany przez PAP o wypowiedzi polityków Solidarnej Polski podkreślił, że "insynuacje zawarte w tej konferencji prasowej oparte są na tekście kompletnie pozbawionym podstaw, których bardzo wiele jest w mediach związanych z PiS od 7 lat".

"Natomiast sądzę, że nadanie rozgłosu tej sprawie wynika z faktu, że afera szpiegowsko-podsłuchowa zatacza coraz nowe kręgi i, jak wynika doniesień +Newsweeka+, realizowana była za wiedzą najważniejszych polityków PiS" - podkreślił. "Jeśli by się okazało, że o nagraniach wiedzieli ważni politycy PiS - +Newsweek+ wymienia kolejne nazwiska - a jednocześnie za ujawnienie tych nagrań zapłaciła agentura rosyjska - to mielibyśmy z niebywałym skandalem" - dodał rzecznik PO.

Jak ocenił, wynikałoby bowiem z tego, że "obecnie rządząca w Polsce partia chciała obalić rząd RP, współdziałając z przestępcami, realizującymi nielegalne podsłuchy i współpracującymi a agenturą rosyjską".

"Myślę, że potwierdzenia tego właśnie najbardziej obawia się PiS, bo obnażałoby to patriotyzm obozu władzy i byłoby niszczące dla tej partii, stąd zapewne te wrzutki, jak w tygodniku +Sieci+" - podkreślił Grabiec.

Wakacje na giełdzie

Rzecznik PO dodał, że informacje w tygodniku "Sieci", iż firma Falenty zyskała na ustawie uchwalonej w czasach PO, nie mają nic wspólnego z rzeczywistością, bo nawet z ustaleń śledztwa w sprawie afery podsłuchowej wynika, że było odwrotnie - Falenta dlatego zdecydował się ujawnić nagrania, bo rząd Tuska zaszkodził jego węglowym interesom.

"Sam Marcin W. mówi w swoich zeznaniach, że w wyniku działań rządu Tuska został odsunięty od firmy, a firma pogrążyła się w problemach finansowych, bo rząd Tuska podjął działania ograniczające import węgla z Rosji" - zwrócił uwagę Grabiec.

"Wystarczy sprawdzić dane - na skutek działań rządu premiera Donalda Tuska import węgla z Rosji radykalnie zmalał po roku 2013, aż do niespełna 5 mln ton w latach 2014-15. Później, czyli w czasach rządu PiS, import rosyjskiego węgla radykalnie wzrósł. Koledzy Marka Falenty i Marcina W., sprowadzający węgiel do Polski w porozumieniu z rosyjskimi oligarchami bardzo zyskali na czasach rządów PiS" - dodał polityk PO.

"Same te fakty pokazują, że PiS ma się czego obawiać" - ocenił. "Dlatego komisja śledcza wydaje najlepszym forum do oceny tego rodzaju oskarżeń, a sprawa powinna być na koniec oceniona przez prokuraturę, skoro miało dochodzić do współpracy polityków z przestępcami" - dodał Grabiec.

Dwa tygodnie temu tygodnik "Newsweek" napisał, że Marcin W. zeznał w śledztwie dotyczącym spółki zajmującej się sprowadzaniem do Polski węgla z Rosji, której współwłaścicielem był Falenta, że zanim taśmy nagrane w restauracji "Sowa i Przyjaciele" wstrząsnęły polską sceną polityczną, trafiły w rosyjskie ręce, a "prokuratura wszczyna śledztwo, ale unika wątku szpiegostwa" w tej sprawie.

Dzień później Donald Tusk, odnosząc się do publikacji "Newsweeka" dotyczącej zeznań Marcina W. stwierdził, że tylko komisja śledcza, niezależna od ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry i prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego, mogłaby wyjaśnić, na czym polega wpływ rosyjskich służb na energetyczną politykę PiS-u. Uznał też Marcina W. za wiarygodnego świadka.

W reakcji na słowa szefa PO minister sprawiedliwości, prokurator generalny Zbigniew Ziobro zapowiedział upublicznienie protokołów dotyczących zeznań Marcina W. Zostały one opublikowane na stronie Prokuratury Krajowej w środę wieczorem. Wynika z nich m.in. że Marcin W. zeznawał (w 2017 i 2018 r.) iż wręczył łapówkę w wysokości 600 tys. euro M.T., "synowi byłego premiera". Miało to mieć miejsce w 2014 r. i jak zeznawał Marcin W., pieniądze włożył do reklamówki ze sklepu Biedronka, a miała to być "prowizja za zgodę" ówczesnych władz na transakcję dotyczącą sprowadzania węgla z Rosji. Michał Tusk oświadczył, że to "totalne bzdury", że nie poznał Marka Falenty ani Marcina W. i nigdy też nie był przesłuchiwany w tej sprawie. Wskazał też, że prokuratura protokoły z tymi zeznaniami ma "od lat".

Tusk zapytany, czy widział i dostał kiedykolwiek reklamówkę z 600 tys. euro, odpowiedział, że "nie widział takiej kwoty pieniędzy". "Nie jestem dzisiaj w nastroju do żartów, nawet jeśli to, co wyprawia minister Ziobro wydaje się groteskowe, naruszające wszystkie normy i obyczaje, to jednak trudno z tego robić kabaret, bo to jest bardzo poważna sprawa" - zaznaczył.

21 października klub Koalicji Obywatelskiej złożył w Sejmie wniosek o powołanie komisji śledczej ds. działań organów państwa w sprawie afery podsłuchowej, obejmujący okres od 1 lipca 2013 r. do 20 października 2022 r. "Newsweek" w kolejnej publikacji ujawnił z kolei, że Marek Falenta jeszcze przed ujawnieniem nagrań z restauracji kontaktował się z politykami PiS.

Do artykułu tygodnika "Sieci" na temat zeznań Marcina W. ws. zmian legislacyjnych z 2014 r. dotyczących importu węgla politycy Solidarnej Polski odnieśli się na poniedziałkowej konferencji prasowej. "Wymaga to natychmiastowego wyjaśnienia. Donald Tusk jako były premier powinien wyjaśnić Polakom w jakich okolicznościach było tworzone prawo, o którym być może mówił Marcin W." - podkreślił wiceminister klimatu i środowiska Jacek Ozdoba (SP).

Przytoczył też fragment artykułu "Sieci". "Pan Marcin W. zeznał tak: +Chodzi o zapisy ustawy o imporcie węgla, która powstała według Marka F. pod nasz kontrakt i która mówi, że w Polsce nie będzie można korzystać z węgla o określonej wysokości zasiarczenia+" - cytował Ozdoba. Jak dodał, "Marcin W. zeznaje, a kilka miesięcy po zatrzymaniu na agendzie polskiego parlamentu jest ustawa, a w uzasadnieniu pierwsze zdanie dotyczy właśnie zmiany parametrów fizycznych węgla".

"Dlatego w tej sytuacji Donald Tusk powinien absolutnie wytłumaczyć Polakom, czy nie mamy do czynienia z powtórką z rozrywki, kiedy ustawę pisano pod reklamówkę czy też inną formę przyjmowania środków finansowych. Mówię tu o słynnych już zmianach legislacyjnych +lub czasopisma+" - mówił Ozdoba, nawiązując do nowelizacji ustawy o radiofonii i telewizji z 2002 r.

(PAP)

autor: Piotr Śmiłowicz

pś/ par/

Źródło:PAP
Tematy
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają

Komentarze (13)

dodaj komentarz
tytus22
Przecież jak ten PiS przegra za rok to sprzatanie po nim będzie latami a wiezienie już czeka na cwaniaków co do koryta się dostali i kręcą wały puki się da jeszcze .
podatnik-
Żadne działania nie zmienią tego, że był to wypadek lotniczy na własne życzenie! Nawet Rosjanie ostrzegali: "NIE MA WARUNKÓW DO LĄDOWANIA" (нет условий для посадки)!!! Natomiast pozostały pytania? Kto zapłaci rachunki za zbicie kapitału politycznego na ludzkiej tragedii? i kiedy Antoni rozliczy bizantyjskie wydatki pochówków Żadne działania nie zmienią tego, że był to wypadek lotniczy na własne życzenie! Nawet Rosjanie ostrzegali: "NIE MA WARUNKÓW DO LĄDOWANIA" (нет условий для посадки)!!! Natomiast pozostały pytania? Kto zapłaci rachunki za zbicie kapitału politycznego na ludzkiej tragedii? i kiedy Antoni rozliczy bizantyjskie wydatki pochówków robione na koszt podatników PRL'u bis oraz ogromne koszty przerobienia wypadku lotniczego w zamach, katastrofę, zagładę, kataklizm, etc?
and00
Grabiec klamie
import węgla z Rosji rósł przez pierwsze lata rządu PO PSL, potem spadł, za PiS podobnie, najpierw wzrost potem spadl

Poza tym dobrze ze te nagrania wyciekły, niezależnie kto za tym stoi
przynajmniej wiemy co elyty z PO mysa o zwykłych ludziach
samsza
W 2015r. pis wygrał, bo sld zarejestrowało się jako komitet wyborczy, przez co nie przekroczyli progu wyborczego. Prawdopodobnie przez napompowanie partii Razem przez GW.

Fajnie, że PO brnie w teorie spiskowe i logikę macierewiczowską, Hołownia urośnie.
(usunięty)
(wiadomość usunięta przez moderatora)
gruking
Matko bosko, co to się staneło...langpon ukrócą ci fundusze z kremla
stain
Rzecznik PO jest równie wiarygodny jak 3 dolary w jednym banknocie.
Ale jak widać na clickbait w Bankierze wystarczy
lancealot
Tak, tak. To, że import węgla z Rosji gwałtownie wzrósł za rządów PiS to też nieprawda i GUS kłamie ;)
stain odpowiada lancealot
Na razie wygląda, że to niejaki Józef Bak brał szmal za przekręty na ruskim węglu.
Wcale m nie to nie dziwi, w końcu tatko to szef mafii.

Powiązane: Kryzys energetyczny

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki