Prezes PiS Jarosław Kaczyński przedstawił deklarację 10 postulatów PiS - wśród nich: sprzeciw wobec centralizacji UE, nielegalnej imigracji, Zielonego Ładu oraz postulat obniżenia cen mieszkań. Wiceszef Konfederacji Michał Wawer powiedział PAP, że klub zgadza się ze wszystkim lub prawie wszystkim punktami.


W piątek na konferencji prasowej w Warszawie Kaczyński wraz z rzecznikiem PiS Rafałem Bochenkiem przedstawili dokument pt. „Deklaracja polska”, który zawiera 10 postulatów PiS dot. polityki gospodarczej, zagranicznej czy społecznej. Zdaniem Kaczyńskiego, należy wyjaśnić wszystkie „podziały, które siedzą w tej chwili w Polsce”. Z tego powodu - mówił - PiS przestawia deklarację, która jest także „propozycją skierowaną przede wszystkim do Konfederacji, ale także później do innych ugrupowań społecznych czy mniejszych ugrupowań politycznych, by to po prostu podpisały”.
Zapytany, czy deklarację można nazwać otwartym zaproszeniem dla Konfederacji do zawarcia koalicji z PiS, Kaczyński potwierdził.
Gdyby ta deklaracja została przyjęta, to naprawdę byłaby to płaszczyzna, gdzie można by ją było i na tym obszarze uzupełnić - dodał.
W rozmowie z PAP Bochenek wskazał, że deklaracja jest „publicznym, otwartym zaproszeniem dla liderów Konfederacji do dyskusji nad tymi punktami i do podpisania tej deklaracji”. - Deklaracja ma na celu też pokazanie, zarysowanie pewnych głównych kierunków, w jakich będą podejmowane ewentualnie działania, gdyby doszło do jakiejś współpracy w przyszłości - dodał.
Mentzen: Kaczyński nie zauważył, że sytuacja się zmieniła; to PiS potrzebuje Konfederacji
Przedstawiając „Deklarację Polską”, Jarosław Kaczyński nie zauważył, że sytuacja polityczna się zmieniła; to PiS potrzebuje Konfederacji, a nie Konfederacja PiS-u - ocenił jeden z liderów Konfederacji Sławomir Mentzen. To my przedstawimy potencjalnym partnerom nasze warunki - oświadczył.
Współprzewodniczący Konfederacji poseł Sławomir Mentzen odniósł się w piątek wieczorem do deklaracji PiS na platformie X. „Przedstawiając »Deklarację Polską«, Jarosław Kaczyński nie zauważył, że sytuacja polityczna się zmieniła. To PiS potrzebuje Konfederacji, a nie Konfederacja PiSu. W stosownym czasie to my przedstawimy potencjalnym partnerom nasze warunki, w których na pewno nie będzie żadnych socjalistycznych bzdur, w rodzaju: mieszkanie prawem, nie towarem" - podkreślił Mentzen.

Wiceszef klubu Konfederacji Michał Wawer powiedział PAP, że klub „zgadza się ze wszystkim albo prawie wszystkim” punktami deklaracji. Jednocześnie zaznaczył, że jest zdumiony hipokryzją Kaczyńskiego, który jego zdaniem, przez długie lata prowadził politykę masowej imigracji i uległości wobec Unii Europejskiej, a teraz chce rozliczać innych z postawy antyimigranckiej i antyunijnej.
Według Bochenka, w dokumencie znajduje się postulat: „nie dla koalicji z premierem Donaldem Tuskiem i jego ludźmi; nie dla współpracy z putinowską Rosją; tak dla sojuszu z USA”. Jak dodał, PiS sprzeciwia się „centralizacji Unii Europejskiej i wprowadzenia euro w Polsce”. Podkreślił, że PiS odrzuci „nowy traktat europejski zmierzający w kierunku utworzenia jednolitego państwa europejskiego”. Dodał także, że należy bronić polskiego złotego oraz suwerenności monetarnej, gospodarczej i polityki społecznej. - Niedopuszczalna jest prywatyzacja służby zdrowia i edukacji - zaznaczył.
W postulatach Bochenek wymienił sprzeciw wobec „nielegalnej imigracji”, przy czym ugrupowanie aprobuje deportację. Jak mówił, w sprawie paktu migracyjnego i napływu nielegalnych migrantów do Polski należy „niezwłocznie przeprowadzić referendum ogólnokrajowe i uruchomić procedury deportacyjne”.
Kolejny postulat, to „po pierwsze Polska, po pierwsze Polacy”. Tę deklarację Bochenek ujął w kontekście relacji z Ukrainą, które - jak mówił - należy opierać na kryterium interesu Polski w polityce dot. bezpieczeństwa, gospodarki, historii i migracji.
Jak dodał, w deklaracji znajduje się także sprzeciw „włączenia ideologii w edukację”. Podkreślił, że Polska ma się rozwijać w oparciu o idee i zasady wywodzące się z chrześcijaństwa. - W szkołach i na uczelniach wyższych należy przywrócić i wzmocnić edukację i wychowanie patriotyczne, a także zablokować i wyeliminować demoralizujące programy nauczania - ocenił.
Bochenek zaznaczył, że PiS jest za polską suwerennością energetyczną, sprzeciwia się wprowadzeniu Zielonego Ładu. Podkreślił też rolę polskich surowców, przede wszystkim węgla. Ostatnim postulatem jest: „mieszkanie prawem, nie towarem” - mówił. Podkreślił, że należy wdrożyć „politykę migracyjną skierowaną do rozsianych po całym świecie Polaków z polityką zachęt do powrotu i osiedlania się w Polsce”. - Towarzyszyć temu będzie polityka mieszkaniowa nakierowana na obniżenie cen, a nie na interes deweloperów - zaznaczył.
Pytany przez PAP o podpisanie deklaracji szef klubu Konfederacji Grzegorz Płaczek odniósł się jedynie do ostatniego punktu deklaracji: „mieszkanie prawem, nie towarem”. Jak podkreślił, przyjmuje ten postulat z wielkim zaskoczeniem.
- To hasło, które do tej pory padało raczej z ust skrajnej, komunistycznej lewicy. Państwowe budownictwo mieszkań, to prosta droga do powiększenia gigantycznej dziury budżetowej. Trzeba uwolnić rynek i ułatwić obywatelom, i firmom budowę mieszkań, bowiem oddanie tego obszaru w ręce państwa skończy się tym, że mieszkania będą budowane drogo, długo i nieefektywnie - ocenił Płaczek.
- Przypominam, że pan prezydent Karol Nawrocki podpisał tzw. „Deklaracją Toruńską”, chociaż ona nie w każdym punkcie jest dla nas taka łatwa - zauważył Kaczyński podczas konferencji prasowej. Podpisana przez Nawrockiego pod koniec maja przed drugą turą wyborów prezydenckich tzw. „Deklaracja Toruńska” zawierała osiem punktów wymienionych przez ówczesnego kandydata Konfederacji Sławomira Mentzenza, w tym m.in. brak zgody na ratyfikację akcesji Ukrainy do NATO, czy zobowiązanie do niepodpisywania żadnej ustawy podwyższającej podatki w Polsce.
Bochenek wyjaśnił na konferencji, że ugrupowanie przyjmuje deklarację „w obliczu dewastacji Polski, bezpośredniego zagrożenia bezpieczeństwa wewnętrznego i zewnętrznego, niebezpieczeństwa utraty suwerenności i niepodległości, niszczenia fundamentów polskiej wspólnoty narodowej, świadome konieczności natychmiastowego i jednoznacznego przeciwdziałania tym tragicznym dla Polski decyzjom, szczególnie w trosce o młode i przyszłe pokolenia Polaków”.
Zapytany przez PAP, czy tematyka zapowiadanej na październik konwencji programowej PiS skupi się przede wszystkim na wymienionych 10 punktach deklaracji, Bochenek podkreślił, że konwencja będzie „pewną szerszą inicjatywą, ponieważ jest jeszcze wiele innych obszarów, sfer, które powinny - naszym zdaniem - być przedyskutowane i opracowane z punktu widzenia takiego politycznego i programowego działania na przyszłość”.
Kaczyński: Nominacja Żurka na szefa MS, to pewnego rodzaju prowokacja
Nominacja Waldemara Żurka na ministra sprawiedliwości, to pewnego rodzaju prowokacja i zapowiedź polityki, która kompletnie nie będzie liczyła się z prawem - ocenił prezes PiS Jarosław Kaczyński. Jego zdaniem jest to zapowiedź działań „bez żadnych oporów i postawieniem na wszystko co najgorsze”.
Kaczyński w piątek na konferencji prasowej pytany o nowego szefa resortu sprawiedliwości i Prokuratora Generalnego, byłego sędziego Waldemara Żurka ocenił, że ta nominacja jest „pewnego rodzaju prowokacją oraz zapowiedzią polityki, która kompletnie nie będzie liczyła się z prawem”. Dodał, że jego zdaniem prawo to już było bardzo ostro łamane, a teraz będzie to jeszcze dalej posunięte.
- Życiorys tego pana, nie tylko ten polityczny, związany z aktywizmem skądinąd zakazanym sędziom przez prawo, ale także ten odnoszący się do pewnych elementów jego osobistych sytuacji wartych sprawdzenia, na przykład skąd ma 20 nieruchomości, to niełatwe z zarobków sędziego - powiedział prezes PiS.
W jego ocenie jest to zapowiedź działań „bez żadnych oporów i postawieniem na wszystko co najgorsze”.
- Będziemy zdecydowanie się temu przeciwstawiać i to piętnować. Będziemy szukali różnych możliwości zatrzymania tych akcji, a kiedy w Polsce - o czym jestem przekonany - nastąpi zmiana, to ci ludzie muszą się liczyć z prawnymi następstwami tych działań, bo one są bardzo często. Nie mówię, że wszystkie, ale duża część z nich jest opisana w Kodeksie karnym - powiedział Kaczyński.
W czwartek w Pałacu Prezydenckim odbyła się uroczystość, w trakcie której prezydent Andrzej Duda dokonał zmian w składzie Rady Ministrów. Prezydent na urząd ministra sprawiedliwości powołał Waldemara Żurka, zastępując na tym stanowisku Adama Bodnara.
Minister Żurek po uroczystości zaprzysiężenia zapowiedział, że zrobi wszystko, by „przywrócić praworządne państwo, żeby przywrócić zasady trójpodziału władzy i jednocześnie przestrzegać konstytucji i wszystkich traktatów międzynarodowych, które Polskę wiążą”.
Nowy szef MS przestrzegł też - jak mówił - tych polityków, którzy grożą niezawisłym sędziom oraz niezależnym prokuratorom i próbują ich zastraszać. - Nie mamy dzisiaj Krajowej Rady Sądownictwa, która by objęła takie osoby konstytucyjną ochroną, dlatego będę reagował na takie sytuacje z całą stanowczością - zaznaczył.
- Czeka nas droga bardzo trudna i pracowita. Bardzo wiele instytucji w Polsce zostało zniszczonych, instytucji które dają obywatelom wolność, to jest dla mnie bardzo ważne, żeby te instytucje przywrócić - podkreślił Żurek.
Konsolidacja koalicji rządzącej odbywa się na zasadzie „brania za twarz”
Próba konsolidacji partii koalicyjnych odbywa się na zasadzie „brania za twarz” i straszenia, co nie pokazuje dobrej sytuacji w koalicji - ocenił prezes PiS Jarosław Kaczyński, pytany o słowa premiera Donalda Tuska ws. dymisji za głosowanie ministrów wbrew postanowieniom rządu.
Premier Donald Tusk otwierając w piątek pierwsze posiedzenie rządu po rekonstrukcji, stwierdził, iż rozumie to, że mogą być spory w koalicji. Oświadczył jednocześnie, że od najbliższego posiedzenia Sejmu, żaden z ministrów nie może głosować nad projektami rządowymi inaczej, niż rząd postanowił, w przeciwnym razie pożegna się ze stanowiskiem. Premier podkreślił, że spory w koalicji i dyskusje są sprawą normalną, jednak przy głosowaniu projektów rządowych musi panować jednomyślność.
Kaczyński pytany później na konferencji prasowej o słowa Tuska, określił je mianem gróźb, które w jego ocenie pokazują, że jest próba konsolidacji partii koalicyjnych, jednak odbywa się to na zasadzie „brania za twarz, straszenia po prostu”.
- To nie pokazuje dobrej sytuacji w koalicji. Ale ponieważ ci politycy, którzy nawet w pewnych sprawach mieli oddzielne zdanie, jednak na to wszystko się zgodzili, także na ten kształt personalny rządu, my to w tej chwili traktujemy jako całość - dodał Kaczyński.
W czwartek prezydent Andrzej Duda powołał nowych członków Rady Ministrów, w tym m.in. Radosława Sikorskiego na funkcję wicepremiera, Marcina Kierwińskiego na ministra spraw wewnętrznych i administracji, Waldemara Żurka na ministra sprawiedliwości oraz Andrzeja Domańskiego na ministra finansów i gospodarki.(PAP)
amk/ rbk/
kl/ amk/ nl/ par/
































































