Szef Pentagonu Pete Hegseth nie weźmie udziału w lutowym spotkaniu ministrów obrony państw NATO w Brukseli - podała w czwartek agencja Reutera, powołując się na przedstawicieli USA i NATO.


Będzie to kolejna nieobecność ministra z USA w Brukseli po tym, gdy w grudniu na spotkanie szefów MSZ państw Sojuszu nie przyjechał sekretarz stanu Marco Rubio.
Według cytowanych przez Reuters oficjela z USA oraz dyplomaty z NATO, obecność Hegsetha na planowanym na 13 lutego spotkaniu ministerialnym „nie jest spodziewana”.
W grudniu na spotkanie szefów dyplomacji państw Sojuszu nie przyjechał sekretarz stanu Marco Rubio, co było pierwszym takim przypadkiem od ponad dwóch dekad. W zastępstwie Rubia Departament Stanu wysłał wiceszefa resortu Christophera Landaua, znanego z krytyki NATO.
Podczas spotkania Landau krytykował m.in. wykluczanie amerykańskich firm zbrojeniowych z unijnych mechanizmów finansowania inwestycji w obronność. Po spotkaniu oskarżył też państwa UE będące członkami NATO o realizowanie „interesów wrogich USA” oraz dążenie do „cywilizacyjnego samobójstwa”.
Hegseth już wcześniej rezygnował z udziału w kilku spotkaniach prowadzonych przez NATO, w tym w czerwcowym spotkaniu Rady NATO-Ukraina oraz posiedzeniu ministrów państw wspierających Ukrainę w ramach formatu z Ramstein.

Z Waszyngtonu Oskar Górzyński (PAP)
osk/ mal/































































