REKLAMA

Pełnomocnik MSZ: Czas na konkretne rozwiązania ws. odszkodowań dla żyjących ofiar II wojny światowej

2024-07-28 09:27
publikacja
2024-07-28 09:27
Dodaj Bankier.pl w Google

Pełnomocnik MSZ ds. współpracy polsko-niemieckiej Krzysztof Ruchniewicz ocenił optymistycznie w rozmowie z niemiecką rozgłośnią publiczną Deutschlandfunk (DLF) szanse na osiągnięcie "konkretnych rozwiązań" w kwestii zadośćuczynienia dla żyjących ofiar II wojny światowej w Polsce.

Pełnomocnik MSZ: Czas na konkretne rozwiązania ws. odszkodowań dla żyjących ofiar II wojny światowej
Pełnomocnik MSZ: Czas na konkretne rozwiązania ws. odszkodowań dla żyjących ofiar II wojny światowej
fot. Krystian Maj / / FORUM

"Najwyższy czas na dążenie do konkretnych rozwiązań. Jestem co do tego optymistą. W centrum uwagi powinny znajdować się ofiary (wojny)" – powiedział Ruchniewicz.

Wywiad zostanie wyemitowany w niedzielę przed południem. Redakcja udostępniła nagranie wcześniej na swojej stronie internetowej. Wrocławski historyk od połowy czerwca pełni funkcję pełnomocnika ministra spraw zagranicznych ds. polsko-niemieckiej współpracy społecznej i przygranicznej.

Ruchniewicz wyjaśnił, że sprawa odszkodowań jest częścią pakietu zaproponowanego przez stronę niemiecką. Odszkodowania dla jeszcze żyjących ofiar Trzeciej Rzeszy są jego pierwszym punktem, a kolejne punkty to projekt Domu Polsko-Niemieckiego w Berlinie oraz projekty dotyczące wspólnego bezpieczeństwa.

"Pakiet jest całością. Nie można wyjąć jednego punktu, pomijając inne" – powiedział pełnomocnik. Zaznaczył, że nie jest zawiedziony faktem, iż do porozumienia nie doszło podczas polsko-niemieckich konsultacji międzyrządowych. Spotkanie obu rządów pod przewodnictwem premierów Donalda Tuska i Olafa Scholza odbyło się 2 lipca w Warszawie.

Wakacje na giełdzie

"Strona polska nie była zadowolona z realizacji pakietu, dlatego potrzebny jest czas, aby wyjaśnić otwarte jeszcze kwestie" – wyjaśnił Ruchniewicz. Zapewnił, że prace nad znalezieniem rozwiązania będą kontynuowane w najbliższych tygodniach.

Pytany przez dziennikarza DLF, Ruchniewicz odmówił podania konkretnej kwoty odszkodowań. "Doszedłem do wniosku, że nie ma takiej kwoty, którą mogłaby zaakceptować każda zainteresowana osoba" – wyjaśnił.

"Mówimy o gestach symbolicznych. Dlatego jestem bardzo ostrożny, jeśli chodzi o kwoty" - dodał. Przypomniał, że przed konsultacjami międzyrządowymi w mediach pojawiły się spekulacje o wysokości niemieckiej oferty. Dziennik "Sueddeutsche Zeitung" pisał wówczas o sumie kilkuset milionów euro.

"Powinniśmy w spokoju zostawić te sprawy politykom" – oznajmił pełnomocnik, powtarzając, że sprawę odszkodowań należy rozpatrywać w ramach całego pakietu.

Zdaniem Ruchniewicza sprawa reparacji, uzgodnionych w 1945 roku Poczdamie, jest z prawnego punktu widzenia zamknięta. Przypomniał, że Polska zrezygnowała z reparacji w 1953 roku. Zastrzegł, że rezygnacja dotyczyła reparacji w relacjach między państwami, a nie roszczeń obywateli Polski wobec państwa niemieckiego, określanych mianem odszkodowań lub zadośćuczynienia. "Ponad 20 mln Polaków ucierpiało wskutek wojny. Nadal żyjemy w cieniu II wojny światowej. Nic dziwnego, że strona polska przypomina o stratach" – mówił pełnomocnik.

Odnosząc się do projektu Miejsca Pamięci i Spotkań w Berlinie, poświęconego polskim ofiarom II wojny światowej, Ruchniewicz opowiedział się za realizacją w pierwszej kolejności pomnika, aby ostatnie ofiary wojny mogły dożyć jego odsłonięcia. W dalszej kolejności powinny powstawać kolejne elementy Domu Polsko-Niemieckiego – stała wystawa oraz miejsce edukacji i spotkań. Ostatnia wersja projektu Domu została pod koniec czerwca zaakceptowana przez rząd Niemiec. Po przerwie wakacyjnej zajmie się nią niemiecki parlament.

Zdaniem Ruchniewicza, wizyta prezydenta Niemiec Franka Waltera Steinmeiera w Polsce w 80. rocznicę wybuchu powstania warszawskiego jest ważnym sygnałem, który odbije się szerokim echem nie tylko w Polsce, ale i w Niemczech.

"To ważne, że w Niemczech panuje opinia, iż trzeba uczestniczyć (w uroczystościach), że trzeba dać znak, że trzeba o tym przypominać, i że trzeba pokazać, że z tamtych czasów wyciągnięte zostały wnioski" – wyjaśnił. "Wizyta prezydenta jest ważnym znakiem, że nie zapominając o tragicznych czasach, będąc sąsiadami w Europie, możemy patrzeć w przyszłość" – podsumował Ruchniewicz w wywiadzie dla Deutschlandfunk.

Jacek Lepiarz 

Źródło:PAP
Tematy
Tanie konto firmowe na lata. Najlepsze oferty w długiej perspektywie
Tanie konto firmowe na lata. Najlepsze oferty w długiej perspektywie

Komentarze (3)

dodaj komentarz
oorim
Ile razy trzeba to napisać: Polska nie zrezygnowała z reparacji w 1953r - akt ten był bezprawny ponieważ narzucony przez ZSRR. Reparacje nie miały nic wspólnego z ziemiami odzyskanymi i nie można wspominać o tym zamiennie - przesunięcie Polski na zachód nastąpiło wskutek decyzji aliantów i było sprawiedliwe, bowiem takie granice Ile razy trzeba to napisać: Polska nie zrezygnowała z reparacji w 1953r - akt ten był bezprawny ponieważ narzucony przez ZSRR. Reparacje nie miały nic wspólnego z ziemiami odzyskanymi i nie można wspominać o tym zamiennie - przesunięcie Polski na zachód nastąpiło wskutek decyzji aliantów i było sprawiedliwe, bowiem takie granice Polska miała w deklaracji istnienia Państwa polskiego 1000 lat temu. Reparacje należą się także spadkobiercom poszkodowanych. To co proponuje się tutaj jako namiastka, to kpina.
klimaciarz
cenzura, nie pozwala publikować treści, które nie są zgodne z odgórnie narzuconą narracją. Ci, co wczoraj najgłośniej gardłowali "wolność i demokracja", dziś zamykają ludziom usta.

Powiązane: Reparacje wojenne

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki