Kanadyjska armia przygotowuje scenariusze na wypadek hipotetycznej amerykańskiej inwazji na Kanadę. Zawierają one m.in. taktykę działania podobną do stosowanej przez mudżahedinów w Afganistanie wobec wojsk ZSRR w latach 80. ub. wieku.


Scenariusze na wypadek amerykańskiego ataku na Kanadę opisał we wtorek dziennik „The Globe and Mail”, powołując się na źródła rządowe i podkreślając, że kanadyjskie wojsko po raz pierwszy od stu lat rozważa taki rozwój wypadków. Dziennik podkreślił, że nie jest to jednak jeszcze plan działań dla wojska.
Plan Kanady: Taktyka mudżahedinów przeciw USA
Wojskowi eksperci zakładają, że amerykańskie wojska pokonałyby mniej liczne kanadyjskie oddziały w ciągu tygodnia. Dlatego właśnie rozważane są możliwości oporu, w których zarówno niewielkie oddziały wojska jak i uzbrojonych cywilów mogłyby operować w formie zasadzek, sabotażu, ataków dronami i szybkich uderzeń na wybrane cele.
Modele kanadyjskich ekspertów wykorzystują taktykę stosowaną przez afgańskich mudżahedinów w trakcie inwazji ZSRR na Afganistan w latach 1979-1989 – napisał dziennik.
O podobnych możliwościach pisała w ub.r. w magazynie naukowym The Conversation specjalizująca się w analizie działań ugrupowań partyzanckich profesor Aisha Ahmad z Uniwersytetu Toronto. Podkreślała, że „wojskowa inwazja na Kanadę doprowadziłaby raczej do dziesięcioleci gwałtownego oporu, który ostatecznie zniszczyłby USA”. Jej zdaniem w takiej formie działań Kanadyjczycy byliby skuteczni.
„51. stan” i mapa Trumpa
Prezydent USA Donald Trump wielokrotnie w ciągu minionego roku mówił o Kanadzie jako „51. stanie”, a w nocy z poniedziałku na wtorek zamieścił w swoich mediach społecznościowych zdjęcie spotkania, na którym prezentuje mapę, na której amerykańską flagą oznaczono także Kanadę oraz Grenlandię.

Amerykańska telewizja NBC podała w miniony weekend, że od kilku tygodni Trump miał się uskarżać, że Kanada jest podatna na ataki wrogich USA państw w Arktyce.
Kanadyjczycy: Będziemy się bronić mimo braku szans
W opublikowanym w ub. tygodniu sondażu ośrodka EKOS, 59 proc. Kanadyjczyków odpowiadało, że mimo niewielkich szans na wygraną Kanada powinna się bronić. Za obroną opowiadają się wyborcy Partii Liberalnej (73 proc.) i lewicowej NDP (78 proc.), wśród wyborców Bloc Quebecois, skoncentrowanego na Quebeku, również przeważają zwolennicy obrony (46 proc., przy 31 proc. zwolenników ustępstw). Wśród wyborców konserwatywnych bronić się chce tylko 38 proc.
Premier Grenlandii: Użycie przeciwko nam siły jest mało prawdopodobne, ale niewykluczone
Premier Grenlandii Jens-Frederik Nielsen powiedział we wtorek, że operacja wojskowa USA przeciwko jego krajowi jest „mało prawdopodobna”, ale nie jest wykluczona, dlatego Grenlandia musi być na to przygotowana.
- Użycie siły militarnej jest mało prawdopodobne, ale nie jest to wykluczone. Druga strona (prezydent USA Donald Trump) jasno to wyraziła - powiedział Nielsen na konferencji prasowej w stolicy Grenlandii, Nuuk.
- Dlatego musimy być przygotowani na każdą ewentualność. Trzeba jednak podkreślić: Grenlandia jest członkiem NATO i eskalacja konfliktu miałaby również konsekwencje dla reszty świata - podkreślił.
Na początku stycznia Trump ponownie powtórzył swoją wcześniejszą retorykę, zgodnie z którą Stany Zjednoczone powinny przejąć pełną kontrolę nad Grenlandią - największą wyspą świata - nie wykluczając przy tym użycia siły militarnej. Argumentował, że posiadanie tego terytorium przez USA jest kluczowe dla bezpieczeństwa narodowego. Ostrzegł, że w przeciwnym razie wyspę mogą przejąć Rosja lub Chiny.
W sobotę, 17 stycznia, Trump jeszcze bardziej zaostrzył kurs, zapowiadając możliwość nałożenia od 1 lutego dodatkowych 10-procentowych ceł na osiem państw europejskich, w tym Danię. Amerykański prezydent powiązał tę groźbę z wysyłaniem przez te kraje niewielkich kontyngentów wojskowych na Grenlandię, będącej autonomicznym terytorium zależnym Danii.
zm/ rtt/
z Toronto Anna Lach (PAP)
lach/ zm/






























































