REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Parki narodowe Narwiański i Biebrzański oraz strażacy apelują o niewypalanie traw

2020-03-31 11:28
publikacja
2020-03-31 11:28
Dodaj Bankier.pl w Google

O niewypalanie traw, bo szkodzi to przyrodzie i ludziom, zaapelowały parki narodowe Narwiański i Biebrzański (Podlaskie) oraz strażacy. Tylko w ostatnią niedzielę nad Narwią spłonęło ok. 20 ha trzcinowisk. Prawdopodobną przyczyną pożaru było podpalenie.

Na terenie obu tych parków narodowych znajdują się trzcinowiska, rozlewiska w dolinach rzek Narwi i Biebrzy.

"Jesteśmy w momencie, kiedy trwają wiosenne przeloty i przyloty ptaków, rozpoczyna się okres lęgowy. Podpalanie trzcin w tym okresie jest bardzo nieodpowiedzialne, ponieważ nie chodzi tu tylko o skutki społeczne i ekonomiczne, ale także o skutki przyrodnicze. Wypalanie traw, to zabójstwo wielu gatunków zwierząt" - napisano we wtorek na profilu Narwiańskiego Parku Narodowego na portalu społecznościowym.

Narwiański PN poinformował tam, że w niedzielnym pożarze w rejonie Kurowa spłonęło ok. 20-25 ha trzcinowisk, a prawdopodobną przyczyną było podpalenie na skutek wypalania traw. Podkreślono, że rozprzestrzenianiu się ognia sprzyja susza, także wiatr. "Z całego naszego przyrodniczego serca apelujemy: Stop wypalaniu traw!" - czytamy na profilu Narwiańskiego PN.

O pierwszych pożarach łąk poinformował również Biebrzański PN i zaapelował o niewypalanie traw. Podkreślono, że wiosna jest "wyjątkowo sucha", a lekkomyślne podpalanie traw może przynieść tragiczne skutki, niszczy się gleba - a nie się użyźnia - giną też zwierzęta.

Wakacje na giełdzie

Pracownicy obu parków podkreślają także, że pożary na podmokłych terenach są trudne do opanowania ze względu na trudno dostępny teren, pożar może się długo tlić w głębi torfowiska, akcje ratunkowe niosą także za sobą ogromne koszty, brakuje wody. "Jest też niebezpieczne dla ludzi, nie tylko strażaków" - podkreślono w facebookowym wpisie Biebrzańskiego PN. Park przypomina również, że efektem wypalania traw może być utrata przez rolników unijnych dopłat bezpośrednich.

O niewypalanie traw apelują również strażacy. W 2020 r., do końca marca, w Podlaskiem strażacy odnotowali łącznie 990 pożarów, z czego 207 to pożary traw - poinformował we wtorek PAP rzecznik komendanta wojewódzkiego Państwowej Straży Pożarnej w Białymstoku Tomasz Gierasimiuk.

W całym 2019 r. strażacy gasili w regionie około tysiąca pożarów traw i była to jedna czwarta wszystkich pożarów w regionie. "Pożary traw i nieużytków objęły powierzchnię 256 ha. Średni czas działań gaśniczych przy pożarach traw wyniósł 58 minut, a strażacy wyjeżdżali do tych pożarów co 8 godzin i 42 minuty" - czytamy w przekazanym PAP opracowaniu podlaskich strażaków na ten temat.

Strażacy podkreślają, że mimo iż poprawia się świadomość społeczeństwa na temat skutków wypalania traw, problem ten wraca co roku, i wciąż jeszcze są ludzie, którzy uważają, że wypalanie traw użyźnia glebę.

Strażacy alarmują, że po suchej zimie roślinność jest wysuszona, susza utrzymuje się, a skutkiem nieodpowiedzialnych zachowań człowieka mogą być tragiczne pożary: od nieużytków ogień często przechodzi na tereny leśne, zadymienie zagraża bezpieczeństwu i zdrowiu ludzi, ogranicza też widoczność na drogach, a to może prowadzić do kolizji i wypadków.

Straż Pożarna przypomina także, że za wypalanie traw grożą kary z kodeksu wykroczeń. Można dostać do 5 tys. zł grzywny, a jeżeli skutkiem takiego wypalania jest pożar, w którym zagrożone jest mienie i życie ludzi - przewidziano karę do 10 lat pozbawienia wolności.

Trwa ogólnopolska kampania przeciwdziałania wypalaniom traw http://www.stoppozaromtraw.pl, którą prowadzi Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji, Komenda Główna Państwowej Straży Pożarnej i Lasy Państwowe.(PAP)

autor: Izabela Próchnicka

kow/ dki/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Powiązane:

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki