Przywódca Rosji Władimir Putin wzmocnił swą ochronę osobistą w obawie przed zamachem stanu, spiskiem oraz wyciekiem poufnych informacji - podał w poniedziałek rosyjski niezależny portal Ważnyje Istorii, powołując się na udostępniony mu raport wywiadu jednego z krajów UE.


W opublikowanym przez portal tekście dokumentu czytamy, że obawy te pojawiły się w marcu, a zmiany w procedurach bezpieczeństwa są związane z serią zabójstw wysokich rangą rosyjskich wojskowych. Wśród zagrożeń wymieniana jest także możliwość zamachu na Putina ze strony rosyjskich elit politycznych z użyciem bezzałogowców.
Z raportu wynika, że wzmocnienie ochrony nastąpiło w wyniku rozszerzenia kompetencji Federalnej Służby Ochrony (FSO), odpowiedzialnej za bezpieczeństwo najwyższych urzędników państwowych.
Wprowadzono m.in. dwustopniową kontrolę osób odwiedzających administrację prezydencką. Współpracownicy Putina mają zakaz korzystania z telefonów, a używany sprzęt musi być bez dostępu do internetu. Sam Putin oraz jego rodzina już nie odwiedzają rezydencji nad jeziorem Wałdaj i w okolicach Moskwy. Ponadto, w przeciwieństwie do 2025 roku, w tym roku nie było wizyt przywódcy kraju na terenie obiektów wojskowych.
Według raportu były minister obrony, a obecnie sekretarz Rady Bezpieczeństwa Siergiej Szojgu „kojarzy się z ryzykiem próby zamachu stanu”. Choć nadal ma „znaczny wpływ na dowództwo wojskowe”, pozycja Szojgu osłabła po aresztowaniu jego byłego zastępcy Rusłana Calikowa na początku marca. Jak wskazano w raporcie, ten incydent może być odbierany jako naruszenie nieformalnych gwarancji bezpieczeństwa elit. Poczucie bezpieczeństwa wśród najwyższych rangą urzędników jest postrzegane przez ekspertów jako spoiwo obecnego systemu władzy w Rosji.
Ważnyje Istorii zaznaczają, że część ustaleń raportu potwierdzają źródła portalu. Jeden z funkcjonariuszy Federalnej Służby Bezpieczeństwa (FSB) powiedział, że obecnie w tej strukturze nie jest łatwo dostać pozwolenie na podsłuch w ramach spraw karnych o charakterze niepolitycznym, dlatego że „cały sprzęt został przekierowany na podsłuch rządu i innych organów władzy”.
O skali obaw Putina świadczyć ma również to, że żaden deputowany Dumy Państwowej, niższej izby rosyjskiego parlamentu, nie otrzymał zaproszenia na paradę wojskową z okazji tzw. Dnia Zwycięstwa 9 maja na Placu Czerwonym w Moskwie. Tego dnia upamiętniane jest zwycięstwo stalinowskiego ZSRR nad hitlerowskimi Niemcami w Wielkiej Wojnie Ojczyźnianej, jak w Moskwie określa się tę część II wojny światowej, w której ZSRR walczył po stronie koalicji antyhitlerowskiej, czyli lata 1941-1945. (PAP)
yb/ ap/


























































