Ciężko się było przyzwyczaić do palladu droższego od złota. A teraz prawdopodobnie przyjdzie nam zobaczyć pallad po 2000 dolarów za uncję – czyli więcej niż kiedykolwiek kosztowało złoto.


12 grudnia 2019 roku byliśmy świadkami historycznego wydarzenia. Tego dnia cena palladu pobiła nominalny rekord wszech czasów kursu złota z września 2011 roku. Czyli poziom 1920 USD/oz. Na tym się nie skończyło. We wtorek 17 grudnia uncja palladu osiągnęła absolutnie rekordową cenę 1973,75 dolarów.
Palladowa hossa trwa już prawie cztery lata. Zaczęła się od rozdmuchania pseudoafery dieslowskiej, która skutkowała urzędniczo-polityczną nagonką na auta osobowe napędzane silnikiem wysokoprężnym. W rezultacie w Europie znacząco spadł popyt na „diesle”, a wzrosło zapotrzebowanie na auta napędzane silnikiem benzynowym (lub benzynowo-elektrycznym).
Co to wszystko ma wspólnego z palladem? Otóż tak się składa, że ten rzadko występujący metal jest koniecznym elementem współczesnych katalizatorów spalin w samochodach benzynowych. Natomiast w „ropniakach” wykorzystuje się głównie platynę. W przypadku obu metali branża motoryzacyjna odpowiada za przeszło 80% zapotrzebowania.
Zatem przełączenie europejskiej motoryzacji z „diesli” na benzyniaki poskutkowało spadkiem zapotrzebowania na platynę i wzrost popytu na pallad. Równocześnie dostawy obu metali są zasadniczo niewielkie i raczej stałe w czasie. Nie da się szybko zbudować nowej kopalni i zwiększyć podaży. Tak samo jak z dnia na dzień nie podejmuje się decyzji o zamknięciu funkcjonujących zakładów górniczych.
Pod wpływem tego trendu od stycznia 2016 roku cena palladu wzrosła o 331%. Pallad – dawniej zwany ubogim kuzynem złota i platyny – dwa lata temu przegonił taniejącą platynę a w styczniu 2019 roku po raz pierwszy w dziejach stał się cenniejszy niż złoto. A potem jeszcze przyspieszył – licząc od początku roku biały metal podrożał już o 63%. To absolutny tegoroczny lider na rynku surowcowym. Siostrzana platyna zdołała zyskać niespełna 17% , odbijając się z najniższych poziomów od dekady.
Jak zwykle podczas hossy analitycy nie prognozują odwrócenia trendu. „Pallad jest notowany w całkowitym oderwaniu od fundamentów… Mamy tak silny popyt na katalizatory spalin” – powiedział jeden z traderów cytowanych przez Kitco News.
O tym, że rynek palladu znalazł się w bardzo dojrzałej fazie hossy, świadczą też preteksty, przy pomocy których analitycy uzasadniają ostatnie zwyżki jego kursu. Eksperci z TD Securities napisali, że ceny napędzają obawy o przerwanie dostaw z RPA, która boryka się z przerwami zasilania w energię elektryczną. To właśnie z południowej Afryki pochodzi 40% światowego wydobycia palladu.
Podwyższony popyt na pallad sprawił, że przy niemal sztywnym wydobyciu na rynku pojawił się strukturalny niedobór tego metalu. Prognozy na rok 2020 mówią o wzroście zapotrzebowania o 4% przy zwiększeniu dostaw o zaledwie 0,6%. Dodatkowo popyt na pallad napędzają producenci z Chin, gdzie doszło do zaostrzenia norm emisji spalin. TD Securities prognozuje, że przyszłoroczny deficyt palladu sięgnie 760 tys. uncji wobec 300 tys. oz. niedoboru w tym roku. Podobny deficyt na przyszły rok prognozuje też bank Standard Chartered.
- Kończą nam się zapasy. Naprawdę, fundusze ETF służą teraz za dodatkowe źródło dostaw – powiedział Bart Melek z TD Securities. W posiadaniu ETF-ów znajduje się ok. 610 tys. uncji palladu wobec 1,6 mln uncji na początku 2017 roku.
Zdziwienie ekspertów budzi też fakt, że pomimo tak dużej różnicy cen między platyną a palladem producenci aut jak dotąd nie zdecydowali się na substytucję ekstremalnie drogiego palladu znacznie tańszą obecnie platyną. - Sądzimy, że fundamenty powinny pozostać wspierające i utrzymać zainteresowanie inwestorów, i w konsekwencji także ceny – uważa Rohit Savant, dyrektor badań w CPM Group.
- Chociaż postrzegamy ostatni wzrost cen jako przesadzony, to nie widzimy końca tej hossy. Razem z palladem zyskuje także platyna. To jest prawdopodobnie powiązane z przerwami w dostawach prądu w RPA – skomentował niedawną zwyżkę Daniel Briesemann, analityk Commerzbaku.
Krzysztof Kolany




























































