Ostatni tydzień lutego przyniósł nieco bardziej konkretne obniżki cen paliw. A globalna przecena ropy naftowej daje szansę na utrzymanie spadkowego trendu także na początku marca.


Przez poprzednie tygodnie opisywaliśmy, jak to detaliczne ceny paliw bardzo opornie podążały za szybko malejącymi cenami w hurcie. Ale w ostatnich dniach lutego ceny przy dystrybutorach wreszcie nieco śmielej ruszyły w dół.
Przeciętna cena benzyny bezołowiowej 95 w skali kraju obniżyła się o 3 gr/l, do 4,87 zł/l – poinformowało BM Reflex. To najniższy poziom średnich cen od marca ubiegłego roku. Licząc od początku roku, benzyna przeciętnie potaniała o 10 gr/l. Ale są też stacje, na których możemy zobaczyć ceny rzędu 4,60 zł/l. To znak, że potencjał do spadku średniej ceny wciąż jest bardzo duży.
- W perspektywie najbliższych dni utrzymuje się duże prawdopodobieństwo dalszych obniżek cen paliw na stacjach w różnej skali. Obniżki mogą jednorazowo sięgnąć na niektórych stacjach nawet kilkunastu groszy na litrze. Jednak średnio w skali obniżki mogą być kilkugroszowe – twierdzą analitycy BM Reflex.
W przypadku oleju napędowego możemy mówić o średniej obniżce rzędu 4 gr/l i był to najsilniejszy taki ruch od czerwca 2019 r. Średnia cena ON w Polsce ukształtowała się na poziomie 5,05 zł. Przy czym na „dyskontowych” stacjach da się już zatankować olej napędowy po mniej niż 4,80 zł/l.

W ostatnim tygodniu lutego zaobserwowaliśmy też znaczący spadek hurtowych cen paliw. 28 lutego PKN Orlen sprzedawał benzynę Eurosuper95 po 3687 zł/m3, czyli po ok. 4,54 zł/l po doliczeniu VAT-u. To aż o 19 gr/l mniej niż tydzień wcześniej. Jeśli takie stawki w hurcie utrzymają się w następnych dniach i tygodniach, to w dół powinny zejść także ceny detaliczne.
- Nasza prognoza detalicznych cen dla poszczególnych gatunków paliw na początek marca wygląda następująco: 4,76-4,89 PLN/l dla benzyny 95-oktanowej, dla diesla 4,90-5,03 PLN/l i 2,14-2,20 PLN/l dla autogazu – napisali eksperci e-petrol.pl w cotygodniowym komentarzu.
Aż o 25 gr/l w dół poszły hurtowe ceny oleju napędowego, który w płockiej rafinerii kosztował w piątek 3673 zł/m3, a więc ok. 4,52 zł/l brutto. To wartość aż o 53 gr/l niższa od przeciętnej ceny detalicznej. Zatem te ostatnie mają obecnie jeszcze większy potencjał spadkowy niż w przypadku benzyny.
Tak mocny spadek hurtowych cen paliw w Polsce jest zasługą strachu przed epidemią koronawirusa. Ceny ropy Brent w piątek znalazły się w pobliżu 50 USD za baryłkę, co jest najniższą wartością od sierpnia 2017 roku. Ostatniej przecenie ropy naftowej towarzyszył słabnący dolar, co jest czynnikiem sprzyjającym z punktu widzenia polskich rafinerii.
KK




























































