Powszechny Zakład Ubezpieczeń po roku przerwy chce wrócić na dywidendową mapę i to w wielkim stylu. Proponowana przez zarząd dywidenda ma być drugą najwyższą w historii ubezpieczeniowego giganta.


Zarząd PZU zarekomendował przeznaczenie na wypłatę dywidendy za 2020 rok łącznie 3 mld zł, co daje 3,5 zł dywidendy na akcję - podała spółka w komunikacie. Proponowany dzień dywidendy to 15 września, a jej wypłata może nastąpić 6 października 2021 roku.
To drugi najwyższy wynik w historii spółki. Więcej akcjonariusze otrzymali tylko z zysku za 2013 roku. Wówczas dwie raty oraz zaliczka złożyły się na wypłatę rzędu 4,7 mld zł, czyli 5,4 zł na dzisiejszą akcję. Akcje PZU drożeją we wtorek o 3 proc., choć przed publikacją propozycji były notowane pod kreską.
| Dywidendy PZU | ||
|---|---|---|
| Wypłata za rok | Łącznie dywidenda w przeliczeniu na dzisiejszą akcję (zł) | Wartość dywidendy (tys. zł) |
| 2020 (propozycja) | 3,5 | 3 022 330 |
| 2019 | - | - |
| 2018 | 2,8 | 2 417 864 |
| 2017 | 2,5 | 2 158 808 |
| 2016 | 1,4 | 1 208 932 |
| 2015 | 2,08 | 1 796 128 |
| 2014 | 3 | 2 590 569 |
| 2013 | 5,4 | 4 663 024 |
| 2012 | 2,97 | 2 564 663 |
| 2011 | 2,24 | 1 936 882 |
| 2010 | 2,6 | 2 245 160 |
| 2009 | 1,09 | 942 104 |
Warto jednak dodać, że propozycja zarządu PZU to oferta nieco na "dopingu". Jest wypłacana z ubiegłorocznego zysku netto w wysokości 1,9 mld zł powiększonego o 2,1 mld zł przeniesione z kapitału zapasowego utworzonego z zysku netto w 2019 roku. Spółka niby więc wypłaca dywidendę za rok 2020, jednak w sumie jest to wypłata za dwa lata: 2019-2020. To sprawia, że wspomnianą dywidendę należy traktować jako zdarzenie jednorazowe i w długoterminowych modelach rozłożyć ją na dwa lata, a nie przypisywać tylko 2020 rokowi.
KNF poluzował dywidendowe "obostrzenia", PZU skorzystało
Całe zamieszanie to efekt dyspozycji Komisji Nadzoru Finansowego, która zaleciła, by w ubiegłym roku banki oraz ubezpieczyciele powstrzymali się od przekazywania zysku akcjonariuszom. Powodem był oczywiście koronawirus i panująca wiosną niepewność co do jego wpływu na gospodarkę oraz sektor finansowy. Teraz śrubę poluzowano i PZU zdecydowało się wypłacić także i zachomikowane przed rokiem pieniądze. Warto dodać, że spółka nie mogła w sumie wypłacić całych 4 mld zł zysku. KNF dopuściła możliwość wypłaty przez ubezpieczycieli dywidendy w wysokości maksymalnej równej 100 proc. zysku za 2019 oraz 50 proc. zysku za 2020. PZU wykorzystało więc cały przydzielony przez KNF zakres, proponując 3 mld zł.

PZU to niejedyna duża spółka Skarbu Państwa, która zapowiedziała powrót do dywidend. W poniedziałek uczynił to KGHM, który zyskiem nie dzielił się przez 4 lata. Zarząd zapowiedział, że będzie rekomendował wypłatę 1,5 zł dywidendy na akcję, co przy wycenie papierów powyżej 200 zł rozczarowało nieco inwestorów. W przypadku PZU sytuacja jest zgoła odmienna. Przed publikacją komunikatu o dywidendzie papiery spółki kosztowały 33 zł, proponowana stopa przekraczała zatem 10 proc. Nawet jeżeli wziąć pod uwagę, że to dywidenda za dwa lata, propozycja wydaje się bardzo kusząca i w efekcie akcjonariusze PZU zareagowali entuzjastycznie na zapowiedź zarządu.
Warto także dodać, że do wypłaty samej dywidendy droga jeszcze daleka. Decyzja zarządu ma ogromne znaczenie, to jednak walne zgromadzenie decyduje o ostatecznym jej kształcie. Termin walnego nie jest jeszcze znany, spółka powinna je jednak przeprowadzić najpóźniej do końca czerwca. Głównym akcjonariuszem PZU (34,2 proc. akcji) jest Skarb Państwa i to przede wszystkim od decyzji jego przedstawicieli będzie zależała przyszłość dywidendy (pozostały akcjonariat jest rozproszony, przez co ma dużo mniejszą moc sprawczą).
Adam Torchała




























































