REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

PO zawiadamia CBA i NIK ws. dotacji ministra zdrowia dla Naczelnej Izby Lekarskiej

2016-05-06 12:33
publikacja
2016-05-06 12:33
Dodaj Bankier.pl w Google

Platforma Obywatelska chce, by CBA i Najwyższa Izba Kontroli sprawdziły legalność i okoliczności przyznania przez ministra zdrowia Konstantego Radziwiłła 16 mln zł dla Naczelnej Izby Lekarskiej oraz by zbadały zamówienia publiczne udzielane przez NIL w latach 2006-2016.

fot. JERZY DUDEK / / FORUM

O wnioskach skierowanych do Centralnego Biura Antykorupcyjnego i Najwyższej Izby Lekarskiej poinformowali w piątek w Sejmie posłowie PO Zbigniew Konwiński i Maria Małgorzata Janyska. To - jak mówili - pokłosie niedawnych doniesień medialnych. Informowano wówczas, że minister zdrowia przekazał Naczelnej Izbie Lekarskiej wielomilionową dotację z budżetu państwa - w sumie 16 mln zł; w tym samym czasie Izba - według tygodnika - miała bez konkursu zlecać remonty szwagrowi ministra.

"W związku z tymi doniesieniami wystąpiliśmy do CBA i NIK o przeprowadzenie kontroli. Do CBA - o zbadanie legalności, prawidłowości i okoliczności udzielania zamówień publicznych przez NIL w latach 2006-2016; wnosimy też o zbadanie prawidłowości przyznania przez ministra zdrowia 16 mln zł dotacji z budżetu państwa dla NRL, w celu wykluczenia działania godzącego w interesy ekonomiczne państwa" - powiedział Konwiński.

Jak dodał, PO skierowała też wniosek o przeprowadzenie kontroli przez NIK - w zakresie zarówno oceny legalności, prawidłowości i ekonomicznego uzasadnienia zwiększenia dotacji dla NIL oraz o zbadanie udzielania przez nią zamówień publicznych.

"Naczelna Izba Lekarska otrzymuje z budżetu państwa dotację, a dotacje są pod wymogami ustawy o finansach publicznych. Każda dotacja, nawet złotówka, musi być wydana celowo, legalnie, efektywnie i zgodnie z przeznaczeniem, na które została przekazana. Dlatego występujemy o rzetelną kontrolę, bo przedziwne jest, że nagle zwiększa się dotację dla NIL w postaci wielokrotności kwot, które były w poprzednich latach" - dodała posłanka Janyska.

Wakacje na giełdzie

Jak powiedziała "każda złotówka z dotacji musi być rozliczona". "Tylko tego oczekujemy. (...) Jeśli ministrowie zaczynają stanowić własne prawo, nie kierując się ustawami, a w tym wypadku zasadami wydatkowania pieniędzy publicznych, to jest to również sygnał ostrzegawczy, jak będą niedługo wyglądały wydatki publiczne" - powiedziała. "Być może pan minister uznał, kierując się sloganem obiegowym, że szwagier to nie rodzina" - dodała.

Według "Newsweeka" przyznanie Naczelnej Izbie Lekarskiej rekordowej dotacji - 6 mln zł na bieżącą działalność, a 10 mln zł zaległej refundacji za poprzednie lata było jedną z pierwszych decyzji ministra. "Gdy w ministerialnych dokumentach pojawia się zapis dotyczący dotacji dla lekarzy, w Izbie ruszają przygotowania do przebudowy siedziby. Na przełomie roku NIL decyduje o wynajęciu firmy, która zaprojektuje przebudowę pomieszczenia socjalnego, węzła sanitarnego i jednej z sal na parterze siedziby. Koszt - 34 tys. zł. Zlecenie trafia do mało znanej firmy OAK Projekt prowadzonej przez szwagra ministra. Przy aranżacji współpracuje też żona polityka Joanna Radziwiłł (z wykształcenia architekt), która - jak zapewnia rzeczniczka resortu zdrowia - jedynie wspiera brata, nie pobierając wynagrodzenia" - napisał tygodnik. (PAP)

pru/ akw/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Powiązane:

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki