PMI: polski przemysł wciąż w hibernacji

2020-06-01 09:01
publikacja
2020-06-01 09:01
LG

Pomimo postępującego „odmrażania” gospodarki polski przemysł wytwórczy w maju pozostawał w stanie recesyjnej hibernacji. Wskaźnik PMI odnotował jeden z najniższych odczytów w ostatnich 20 latach.

Majowy odczyt indeksu PMI dla polskiego sektora wytwórczego to wzrósł do 40,6 pkt – poinformowała firma badawcza IHS Markit. To jeden z kilku najniższych odczytów w historii, lecz zarazem wyraźnie lepszy od rekordowo niskich 31,9 pkt odnotowanych w kwietniu.

/ Bankier.pl

Ekonomiści spodziewali się wyniku rzędu 35,6 pkt. Zatem można mówić o sporej pozytywnej niespodziance. Niemniej jednak wskazania PMI tak odległe od neutralnego poziomu 50 punktów sygnalizują drastyczny spadek aktywności ekonomicznej w polskim przemyśle.

- Mimo odbicia PMI z rekordowo niskiego poziomu odnotowanego w kwietniu, majowy odczyt indeksu zasygnalizował, że warunki gospodarcze w polskim sektorze wytwórczym były nadal słabe na skutek wciąż obowiązujących obostrzeń społecznych wprowadzonych w Polsce i za granicą – skomentował Trevor Balchin, ekonomista IHS Markit.

Dane do badania zebrano w dniach 12-22 maja, a więc już po zniesieniu znacznej części nadzwyczajnych ograniczeń krępujących polską gospodarkę.

- Tak jak w dwóch poprzednich miesiącach odczyt polskiego indeksu PMI  podniosły  rekordowe  opóźnienia  w  dostawach  –  wskaźnik  dla  tej  zmiennej  jest  indeksem  odwróconym,  gdyż  pogorszenie  wydajności  zaopatrzeniowców  zazwyczaj  wiąże  się  ze  wzrostem  popytu. Dlatego rekordowo niski wynik przekształca się w rekordowo wysoki odczyt, który stanowi 15% wagi głównego indeksu. W maju jednak było to mniej widoczne niż w marcu czy kwietniu – wyjaśniają ekonomiści IHS Markit. Zatem nawet ekstremalnie niskie odczyty PMI i tak przeszacowują poziom koniunktury w polskim (i nie tylko polskim) przemyśle.

Niepokojącym zjawiskiem jest bardzo szybki spadek nowych zamówień – w maju spadały one w drugim najszybszym tempie w historii badań. Tak szybki spadek wynikał z druzgocącego wpływu rządowych zakazów na popyt – zarówno w Polsce jak i w wielu innych krajach na świecie. Drugi najniższy wynik w historii (choć lepszy niż w kwietniu) odnotował subindeks bieżącej produkcji.

Firmy produkcyjne zaczęły też szybko ciąć zatrudnienie. Poziom nowych miejsc pracy obniżył się w trzecim najszybszym tempie w historii badań. Bardzo szybko malały też zapasy oraz poziom zaległości produkcyjnych. Spadły ceny wyrobów gotowych, ale znacznie w górę poszły ceny materiałów, co po części wiązano z osłabieniem złotego.

KK

Źródło:
Tematy

Firmy mogą zapłacić nawet 1 mln PLN kary

Komentarze (13)

dodaj komentarz
bha
Az czego ma wielce rosnąć ??? Z elastycznego na maxa od lat coraz bardziej patykiem na wodzie pisanego niby wielkiego,pewnego i niby ,,godnego zatrudniania !!!.
Jeśli jest wielkie bezrobocie skrzętnie ukryte to z czego gospodarka ma się rozruszać z ciętych obecnie nagminnie etatów w firmach ,zmniejszanych i tak marnych
Az czego ma wielce rosnąć ??? Z elastycznego na maxa od lat coraz bardziej patykiem na wodzie pisanego niby wielkiego,pewnego i niby ,,godnego zatrudniania !!!.
Jeśli jest wielkie bezrobocie skrzętnie ukryte to z czego gospodarka ma się rozruszać z ciętych obecnie nagminnie etatów w firmach ,zmniejszanych i tak marnych u zdecydowanej większości % pensji czy z rosnącego bezrobocia nie tylko tego oficjalnego lecz tego o wiele większego zakamuflowanego skrzętnie od dawna ze śmieciowo-zleceniowego rynku zatrudniania ,czasowego ,coraz bardziej niepewnego,na niby na dzieła ,na wymuszane samozatrudnienia oraz ogromnego coraz szerszego szaro-czarnego rynku pseudo zatrudniania !.Niestety...Kij bezrobocia i nie tylko ma zawsze dwa końce na długo ! ! !
macierz
Poczekajmy na fakty, zobaczymy jak urosła produkcja w maju?.
Póki co, to tylko propaganda.
samsza
"bardzo szybki spadek nowych zamówień", "znacznie w górę poszły ceny materiałów" toż to fundamenty deflacyjne, RPP musiała obniżyć stopy :)
grzegorzkubik
Widać progresję. Za kwiecień było 31,90 teraz jest ponad 40. Firmy wróciły do gry i są zamówienia dla przemysłu. Dzieje się tak jak przewidziały agencje ratingowe takie jak S&P. Mały kryzys i wybicie. Jeszcze w tym roku 5% bezrobocia lub niżej. Czekamy do grudnia.
fred_
Z tym ze te zamowienia sa z jesieni i zimy. Zamowien nowych nie ma wcale.
michalshk
Dokładnie, kurczenie się przemysłu jest progresją, możesz zostać ministrem.
grzegorzkubik odpowiada michalshk
Jak jestem longtermowcem i przewiduję, że niebawem będzie 50 PMI.
michalshk odpowiada grzegorzkubik
Jeśli przedtem było 30 a teraz jest 50 znaczy to tylko, że jest tak samo ch*** jak było przed miesiącem. 50 oznacza, że nic się nie zmieniło. Musi być wartość ponad 60 przez pewnien czas by wyszło na 0 w stosunku do tego co było przed świrusem.
krokus12
U pana też widać progresję tylko ,że głupoty co post to bardziej durny
marxs
jak mówi przysłowie nadzieja matka głupich niekumate i naiwne frajerstwo łudzi się że" zaraz będzie tak jak było"-a tu ZONK najpóźniej na jesieni druga fala koronawirusa,20-30% bezrobocie
zapaść w finansach i państwowych i prywatnych a do tego odwiedziny w milionach domów obywateli i obywatelek PISlandeshu
jak mówi przysłowie nadzieja matka głupich niekumate i naiwne frajerstwo łudzi się że" zaraz będzie tak jak było"-a tu ZONK najpóźniej na jesieni druga fala koronawirusa,20-30% bezrobocie
zapaść w finansach i państwowych i prywatnych a do tego odwiedziny w milionach domów obywateli i obywatelek PISlandeshu Pana Głodka

Powiązane: Gospodarka i dane makroekonomiczne

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki