PKO BP chce wzmacniać rynkową pozycję w kredytach, ale bez widocznego wzrostu ryzyka kredytowego. Rentowność banku ma być adekwatna do benchmarków międzynarodowych, a szybki wzrost banku związany m.in. z planami finansowania transformacji energetyki nie powinien wpłynąć na zmianę realizowanej polityki dywidendowej - poinformował PAP Biznes wiceprezes banku Krzysztof Dresler.


"Z perspektywy banku sytuacja makro jest dość dobra. Funkcjonujemy w otoczeniu jastrzębiego banku centralnego, który utrzymuje stopy procentowe na wysokim poziomie. Wysokie stopy procentowe sprzyjają sektorowi bankowemu, ponieważ, po stronie kredytowej działamy na zmiennej stopie procentowej, więc przychód odsetkowy w otoczeniu wyższych stóp procentowych jest wyższy"- powiedział PAP Biznes wiceprezes PKO BP nadzorujący Obszar Finansów i Rachunkowości i Obszar Administracji Krzysztof Dresler.
"Z drugiej strony nie obserwujemy w banku dużego transferu depozytów na żądanie, tj. środków, które utrzymywane są na rachunkach nieoprocentowanych na depozyty terminowe, które są wyżej oprocentowane. Klienci preferują swobodniejszy dostęp do środków, więc struktura depozytów nie ulega istotnej zmianie i to pozwala nam utrzymywać marżę odsetkową" - dodał.
Ocenił, że duże znaczenie ma jednak też wynik z opłat i prowizji, bowiem gdy poziom stóp procentowych spadnie, to wówczas będzie od odgrywał większą rolę w przychodach banku.
"Utrzymujemy dwucyfrowe dynamiki wyniku z opłat i prowizji. Chcemy utrzymać dynamikę w tej linii wyniku również dlatego, aby być przygotowanym na potencjalną utratę marży odsetkowej, gdy spadną stopy" - powiedział Dresler.

Wynik z tytułu opłat i prowizji PKO BP wyniósł w I kwartale 1.278 mln zł, czyli wzrósł 16 proc. rdr i 3 proc. kdk.
Podał, że nie spodziewa się większej „inflacyjnej” presji na wzrost kosztów w banku.
"Jeśli chodzi o koszty funkcjonowania, to wydaje się, że fala inflacyjna została już w dużym stopniu zaadresowana" - powiedział Dresler.
Koszty ryzyka w I kwartale wynosiły 0,47 proc. Wiceprezes ocenił, że to bardzo dobry poziom.
"Jeśli chodzi o koszty ryzyka, to przypomnę tylko, że nasze pasmo strategiczne tego parametru ustalone jest na 70-90 pb bazowych. Obecnie jesteśmy poniżej 50 pb., więc to jest bardzo dobry poziom. Składa się na to efekt historycznie niskiego bezrobocia, a z drugiej strony mieliśmy do czynienia z falą wzrostu wynagrodzeń, która zamortyzowała potencjalne wyzwania związane ze wzrastającymi ratami kredytowymi" - powiedział Dresler.
"Dodatkowo, bardzo mocno pracujemy nad kalibracją modeli wewnętrznych ryzyka, żeby w jak najlepszy sposób alokować kredyty na klientów z niższym ryzykiem braku spłaty" - dodał.
Poinformował, że bank chce umacniać swoją pozycję rynkową w kredytach, ale bez widocznego wzrostu ryzyka kredytowego.
"W detalu mamy 12 mln klientów i nieustannie dużą przestrzeń do "ciągnięcia" sprzedaży do środka, kierowania oferty do naszych obecnych klientów. Nie spodziewamy się, że planowany szybszy rozwój banku odbywać się będzie kosztem nabierania ryzyka, bo lepsza eksploracja baz wewnętrznych klientów powinna pomóc uniknąć pogorszenia jakości portfela kredytowego" - powiedział Dresler.
W opublikowanej w grudniu 2022 roku strategii na lata 2023-25 bank założył zdolność do wypłaty dywidendy/skupu akcji. W 2025 roku ROE banku ma być powyżej 12 proc., koszty ryzyka w przedziale 0,7-0,9 proc. Nowy zarząd banku zapowiedział, że jesienią ogłoszona ma być nowa strategia grupy.
"Chcemy być bankiem z rentownością adekwatną do benchmarków międzynarodowych. Finalnie chcemy zmierzać w kierunku dobrej rentowności, adekwatnej dla sektora bankowego, odzwierciedlającej pozycję i wielkość naszej instytucji" - powiedział Dresler.
"Nie widzę istotnego zagrożenia, że zakładany szybki wzrost banku związany między innymi z planami finansowania transformacji energetyki wpłynie na to, że bank zmieni realizowaną politykę dywidendową. Co prawda to nie zarząd decyduje w tym zakresie, ale w moim przekonaniu nie ma przesłanek, by tutaj coś się zmieniło. Mamy różnych inwestorów w akcjonariacie i z pewnością część z nich oczekuje wypłat dywidendy" - dodał.
TRANSFORMACJA ENERGETYCZNA BĘDZIE KLUCZOWA
Wiceprezes ocenił, że z punktu widzenia rozwoju polskiej gospodarki obecnie kluczowa jest transformacja energetyczna, bowiem dziś Polska należy do krajów z najwyższą ceną energii elektrycznej i nadal jej większość wytwarzana jest w Polsce z paliw kopalnych, w tym z węgla.
"Uważam, że odpowiednia transformacja energetyczna jest największym wyzwaniem obecnych czasów. Dlatego będziemy bardzo aktywni w procesach transformacji, będziemy w każdym segmencie transformacji energetycznej, mamy tutaj ogromne aspiracje. Nie chcemy być tylko dostawcą finansowania, ale również chcielibyśmy uczestniczyć w procesie oceny adekwatności architektury technicznej, która de facto jest kluczowym zabezpieczeniem źródła spłaty długu w okresie życia całego ekosystemu energetycznego" - powiedział Dresler.
"Wzmacniamy w banku kompetencje nie tylko w zakresie modelowania finansowego, ale też kompetencje inżynieryjne w zakresie modelowania i monitorowania technologicznego w segmencie energetycznym" - dodał.
W strategii energetycznej Polski na lata 2020-40, czyli w horyzoncie kilkunastu lat, oszacowano wydatki inwestycyjne w energetyce łącznie na 1,7 biliona złotych, co oznacza średniorocznie 100 miliardów do wydania w tym sektorze.
"Oczywiście rozkład wydatków nie będzie liniowy, ale musimy mieć świadomość, jak duże to są kwoty" - powiedział Dresler.
Jego zdaniem ważne są kompleksowe montaże finansowe oparte na krajowych bankach, KPO, PFR, ale też agend i banków zagranicznych.
"Sektor nie może sobie pozwolić, by w małej liczbie projektów zaalokować duże kwoty kredytów. Konieczne jest stosowanie bardziej spółek celowych z kompleksowo zdywersyfikowanym montażem finansowym, czyli z kredytem inwestycyjnym, środkami z KPO, zielonymi obligacjami, czy na przykład środkami z EBOiR i Banku Światowego" - powiedział Dresler.
"Zwiększonych wolumenów kredytowych PKO BP wynikających z transformacji energetycznej spodziewam się w 2025 i 2026 roku" - dodał.
Jego zdaniem ważnym, a czasem pomijanym efektem dokonywanej transformacji energetycznej będzie możliwość wypełnienia szeroko rozumianej mapy kryteriów ESG, czyli celów zrównoważonego rozwoju.
"To jest obszar, który nie jest opcją lub wyborem, ale jest koniecznością, jeśli chcemy, aby polskie firmy nadal były istotnym elementem globalnych łańcuchów dostaw" - powiedział Dresler.
"O celu w postaci czystego powietrza musimy zawsze pamiętać, jednak musimy podkreślić, że spuścizna węglowa Polski powoduje, że funkcjonujemy w otoczeniu wysokich cen energii elektrycznej w Polsce. Jedna megawatogodzina kosztuje w Polsce niemalże 100 euro, podczas gdy we Francji, czy Niemczech około poniżej 70 euro z tendencją spadkową. Koszty energii elektrycznej są bardzo istotne dla wielu sektorów, mają dużą kontrybucję w finalnym koszcie wytworzenia wielu produktów i dlatego należy podjąć starania, aby obniżyć te koszty dzięki wydatkom na inwestycje w rozproszone zielone ekosystemy energetyczne" - dodał.
Podał, że z analiz banku wynika, że okresy zwrotu inwestycji w nowe, dopasowane do profilu firm, systemy energetyczne, wynoszą nawet 3-5 lat, czyli są dość krótkie.
"Zwiększenie wydatków inwestycyjnych przez firmy na własne systemy energetyczne, które dopasowują profil produkowanej energii do oczekiwanej konsumpcji, może się okazać dla firm bardzo opłacalne - dzięki takim działaniom firmy mogą mieć tańszą energię i finalnie poprawić pozycję konkurencyjną swoich produktów na rynkach" - powiedział Dresler.
"Chcemy finansować takie projekty. Właśnie inwestycje, które eliminując główne ryzyka w postaci wysokiej ceny energii poprawiają konkurencyjność firm i wzmacniają ich profil ryzyka kredytowego. Dlatego podkreślamy, że rozwój wolumenów kredytów inwestycyjnych w segmencie transformacji energetycznej naszych klientów korporacyjnych, nie powinien wiązać się z rosnącą presją na ryzyko kredytowe" - dodał.
Jego zdaniem należy wyjść z modelu prostych instalacji generujących energię takich jak farmy słoneczne i wiatrowe i przejść w kierunku całego ekosystemu, w ramach którego sporządza się profil zapotrzebowania na energię, do tego dopasowuje się generację energii i magazyny energii.
Sebastian Karbarczyk (PAP Biznes)
seb/ gor/




























































