Polskie Konsorcjum Chemiczne, utworzone przez Ciech, ZAK i Azoty Tarnów, na pewno nie kupi od PKN Orlen udziałów w Anwilu przed końcem 2009 roku - dowiedział się portal wnp.pl.
- W tej chwili priorytetem dla nas jest dokończenie procesu prywatyzacji, której jestem gorącym zwolennikiem - mówi Ryszard Kunicki, prezes Ciechu.Według niego oznacza to, że sprawa Anwilu schodzi na dalszy plan. - Jeżeli Orlen będzie chciał pozyskać inwestora dla włocławskiej spółki jeszcze w tym roku, to będzie musiał poszukać inwestora innego niż Ciech - wyjaśnia Ryszard Kunicki.
- Obecnie nie planujemy żadnych przejęć, bo mogłoby to opóźnić proces prywatyzacji, a jego powodzenie jest dla nas w tej chwili zdecydowanie najważniejsze - dodaje prezes Ciechu.
Jeszcze kilka miesięcy temu wydawało się, że utworzona przez Ciech, ZAK i Azoty Tarnów spółka będzie głównym, jeśli nie jedynym kandydatem do przejęcia Anwilu. To jej przedstawiciele liczyli na jak najszybszą finalizację tej transakcji, być może jeszcze przed prywatyzacją, również zapowiadaną na ten rok.
Jednak wybór doradcy przy sprzedaży Anwilu przez Orlen przesuwał się z miesiąca na miesiąc i kiedy ostatecznie został dokonany, okazało się, że sytuacja uległa zmianie.
W tej sytuacji wydaje się, że jedyną szansą na znalezienie inwestora dla Anwilu w tym roku jest zwrócenie się w kierunku podmiotów zagranicznych.
Czytaj również: Orlen gotów jest sprzedać Anwil nawet w częściach
wnp.pl (Piotr Apanowicz)





























































