Wstępne szacunki mówią, że ze zrewitalizowanego złoża Przemyśl da się wydobyć ok. 20 mld metrów sześciennych gazu - poinformował we wtorek prezes PGNiG Piotr Woźniak. Polska zużywa ok. 16 mld metrów sześciennych gazu rocznie.
Sięgamy nowymi metodami do starych złóż z dobrymi efektami - mówił Woźniak na konferencji prasowej. Jak podkreślał, cztery pierwsze nowe odwierty dały bardzo dobre wyniki. Spółka sporządziła też największe z dotychczasowych zdjęć 3D obszarów pod Przemyślem i planuje kolejne precyzyjne badania. Zdjęcia wskazują na istnienie pułapek węglowodoworych.
"Wstępne szacunki to możliwość uzyskania nawet 20 mld 3 gazu, to jest bardzo wstępne szacunki. To nie jest potwierdzone, nie jest udokumentowane" - powiedział Woźniak. "Mam nadzieję, że do połowy, może końca 2019 r. będzie gotowy dodatek do dokumentacji, który wykaże, ile mamy de facto gazu w horyzoncie VII" - dodał. Kolejne prace planowane są w perspektywie 2019-2021, na obszerze hotyzontu VIIIa, a także rozpoznanie kolejnych horyzontów.
Na początku lutego PGNiG poinformowało, że zakończyło próby na odwiercie eksploatacyjnym Przemyśl-290 w okolicy Ujkowic koło Przemyśla. W teście uzyskano wydatek absolutny gazu w ilości około 150 m3/min. Jak wówczas informowano, do końca roku planowane są jeszcze trzy odwierty.

Złoże Przemyśl jest największym złożem gazu w Polsce. Pozyskiwany z niego surowiec jest najwyższej jakości - zawartość metanu wynosi ok. 98-99%. Od początku eksploatacji ze złoża wydobyto ponad 64 mld Nm3 gazu, podano także.
Jak tłumaczył prezes PGNiG, na "analogicznych utworach geologicznych nasunięcia karpackiego" prowadzona jest z powodzeniem eksploatacja na Ukrainie i w Rumunii.
Jak podkreślał Woźniak, gaz krajowy jest "znakomicie tańszy" od importowanego. Gaz krajowy jest zawsze poniżej cen importowych - mówił.
Prezes PGNiG, zapytany przez dziennikarzy czy jest możliwa w tym roku akwizycja w Norwegii, powiedział: "Tak, od dwóch lat prowadzimy rozmowy, są one skomplikowane. To jest trudny rynek. Koncentrujemy się na aktywach gazowych”.
Pytany, czy jest możliwa sprzedaż PGNiG Termika, odpowiedział: "Nie ma takich rozmów, nie ma takich planów. Lubimy nasz biznes ciepłowniczy, chociaż nie jest to nasza działalność podstawowa, ale daje nam rocznie 1 mld zł EBITDA".
"Słyszę o planach konsolidacji aktywów ciepłowniczych, ale są to bardziej fakty medialne" - dodał.
"Dziennik Gazeta Prawna" podawał niedawno, że trwają wstępne przymiarki do roszad własnościowych w energetycznych spółkach. Z nieoficjalnych informacji gazety wynikało, że PGNiG Termika mogłaby trafić do jednej z grup energetycznych.
PAP/ISBNews































































