Zaangażowanie państwowych czempionów w ratowanie kopalń i dofinansowanie Polskiej Grupy Górniczej budziło spore kontrowersje. Prezes jednego z tych czempionów, PGNiG, przekonuje jednak, że w spółce do inwestycji podchodzą niczym "cyniczny inwestor".
- Zainwestowaliśmy w Polską Grupę Górniczą tak jak to robi rasowy inwestor: z cynizmem i pełnymi oczekiwaniami. Ponieważ w tej kwestii jest sporo nieporozumień, chciałym tę sprawę wyjaśnić. Patrzymy na wyniki PGG bardzo cynicznie, mianowicie póki te wyniki są, nie mamy uwag - powiedział Piotr Woźniak, prezes Polskiego Górnictwa Naftowego i Gazownictwa podczas III Kongresu Energetycznego we Wrocławiu.
Woźniak jednocześnie zaznaczył, że określenie "nie mamy uwag" wcale nie oznacza zaniedbywania obowiązków udziałowca. - Oczywiście bierzemy udział w życiu spółki i wspólnych pracach, działamy w jej organach, ale z naszego punktu widzenia, jako inwestora, wyniki PGG są takie jakie trzeba - oświadczył.
Jedynym negatywnym, na który zwrócił uwagę prezes PGNiG, był wynik na produkcji. Dodał jednak od razu, że nie ma o to pretensji. - Jako cyniczny inwestor patrzymy na to w ten sposób: dopóki nasze pieniądze są pomnażane, a więc wyniki są takie jak zakładaliśmy, to sam wynik na produkcji nie ma wpływu na nasze interesy. Nasza inwestycja jest bezpieczna, bo swoje wyniki osiągamy - przekonywał.
PGG na plusie
Przypomnijmy, że pod koniec września wiceminister energii Grzegorz Tobiszewski poinformował, że od początku tego roku do końca sierpnia kopalnie Polskiej Grupy Górniczej wyprodukowały ponad 17,6 mln ton węgla wobec planu zakładającego wydobycie powyżej 18,5 mln ton. Później jednak minister przekonywał, że nie powinno to pogorszyć samego wyniku netto grupy. Ten w jego ocenie ma być lepszy od zakładanego.

W I półroczu PGG zanotowała zaś 8 mln zł zysku netto. EBITDA, czyli zysk przed potrąceniem podatków, odsetek i amortyzacji, przekroczył 700 mln zł. Jeszcze w ubiegłym roku PGG przynosiła wielomilionowe straty. Nie można także zapomnieć, że ostatnie wyniki poważnie obciążyły wciągnięte w kwietniu do grupy aktywa Katowickiego Holdingu Węglowego. Sama PGG zarobiła bowiem na czysto 83 mln zł, podczas gdy wspomniane kopalnie KHW straciły w tym okresie 75 mln zł. Działania restrukturyzacyjne w tych ostatnich rozpoczęły się jednak później, niż w macierzystej PGG.
Warto także dodać, że Piotr Woźniak zwolennikiem inwestycji w PGG był jeszcze wtedy, gdy spółka przynosiła straty. - W pewnym momencie patrzyliśmy na tę firmę z niepokojem, ale teraz jej sytuacja napawa optymizmem - mówił po publikacji zeszłorocznych wyników PGG prezes PGNiG. Optymizm wynika z tego, że w 2016 r. Polska Grupa Górnicza odnotowała „tylko” 326 mln zł straty, wobec prognozowanych 360 mln zł. To pokazuje, że PGNiG, rzeczywiście oceniając PGG, odnosi wyniki spółki do wcześniejszych oczekiwań.
Adam Torchała




























































