PKN Orlen nie przesądza, że dokona zakupów aktywów produkcyjnych w 2017 roku. Tego typu aktywności nie sprzyja rozbieżność co do perspektyw cen ropy w długim terminie. Jednak przedstawiciele spółki zapewniają, że będą analizować okazje rynkowe.
"Zasygnalizowaliśmy, co prawda, trzy lata temu, że będziemy chcieli przeprowadzać jedną transakcję M&A rocznie. Ale nie oznacza to, że w 2017 roku taka transakcja będzie miała miejsce" - powiedział dziennikarzom wiceprezes spółki Sławomir Jędrzejczyk.
"Na dziś nie pracujemy nad żadną akwizycją" - dodał.

Zapewnił jednak, że spółka będzie analizować wszelkie nadarzające się okazje rynkowe.
"Na rynku ropy mamy skrajnie różne prognozy co do przyszłych cen surowca. (...) Nie chcemy w tej sytuacji stawiać jednoznacznie na rozwój jednego scenariusza" - powiedział.
Dodał, że spółka jest zainteresowana ewentualnym rozwojem segmentu upstream w Ameryce Północnej i nie rozważa innych kierunków, jak np. Norwegia.
W strategii Orlen poinformował, że w latach 2017-2018 średnioroczne nakłady inwestycyjne w obszarze wydobywczym mają pochłonąć ok. 0,8 mld zł. Kwota ta nie uwzględnia przejęć.
Spółka podała, że w 2018 roku poziom wydobycia ma wzrosnąć do 15,7 tys. boe dziennie, czyli o 2,4 tys. boe dziennie (z tego w Polsce o 0,3 tys. boe, a w Kanadzie 2,1 tys. boe).
Z kolei zasoby węglowodorów 2P mają wzrosnąć do 113 mln boe, czyli o 9,3 mln boe (w Polsce o 7,1 mln boe, a w Kanadzie o 2,2 mln boe).
Spółka chciałaby zwiększać liczbę stacji paliw w Niemczech. Poszukuje tam możliwości akwizycyjnych. Obecnie posiada w Niemczech 573 stacje pod marką Star.
"Nie chodzi nam po prostu o zwiększanie ich liczby, a o optymalizację lokalizacji. Jesteśmy silni w północno-zachodnich Niemczech. Poszukujemy takich punktów, które pasowałyby nam pod względem lokalizacji" - powiedział Jędrzejczyk.
W segmencie detalicznym, poza Niemcami, Orlen będzie koncentrował się na rynkach polskim i czeskim.
Spółka podała w strategii, że w latach 2017-2018 w ramach organicznego rozwoju sieci planuje jej zwiększenie o około sto nowych stacji. Zakładany jest wzrost o ponad 1 pkt proc. udziału w rynku paliw. Stacje mają być dostosowywane do sprzedaży paliw alternatywnych.
Przedstawiciele firmy poinformowali, że mocno stawiają na rozwój petrochemii.
"Petrochemia jest absolutnie jednym z celów naszego rozwoju. Będziemy pracować nad nowymi produktami i wydłużeniem łańcucha" - powiedział wiceprezes.
W ramach segmentu downstream spółka planuje w latach 2017-2018 średniorocznie inwestować 1,9 mld zł, z czego wydatki na rafinerie i petrochemię mają wynosić po 0,8 mld zł, a w energetykę 0,3 mld zł.
Przedstawiciele Orlenu pytani, czy rozważają zamknięcie litewskiej rafinerii w Możejkach, poinformowali, że nie ma takich planów.
"Zamknięcie nie jest rozważane. Sytuacja tam nadal jest dość trudna, ale wyniki są dobre" - powiedział prezes Wojciech Jasiński.
Jędrzejczyk dodał, że poprawa jest efektem korzystnego otoczenia makroekonomicznego. W długim terminie nadal perspektywy tego zakładu nie są jednak najlepsze. Dlatego Orlen nie planuje tam wzmożonych inwestycji.
PKN Orlen opublikował w czwartek wieczorem strategię. Jak wynika z dokumentu, w latach 2017-2018 planuje średniorocznie 8,8 mld zł EBITDA LIFO (przedstawiciele spółki informują, że prognoza ta nie uwzględnia żadnych zdarzeń jednorazowych).
Zakładany średnioroczny CAPEX w tym okresie ma wynosić 5,4 mld zł.
Spółka zapowiada utrzymanie polityki dywidendowej zakładającej systematyczny wzrost wypłacanej dywidendy na akcję. (PAP)
morb/ jtt/




























































