Trudno o lepszy przepis na wzrosty WIG20 niż zwyżki najbardziej znaczących spółek w indeksie jak Orlen, KGHM i największe banki. Na przeszkodzie nie stanęła nawet branżowa słabość spółek konsumenckich, z Dino na czele. Choć nastroje na zachodnioeuropejskich giełdach były mieszane, a Donald Trump swoimi wypowiedziami wywołał turbulencje na rynku surowców, polskie blue chipy zdołały wypracować solidne plusy. Lepszy sentyment mógł być zasługą słów… Władimira Putina.


Poniedziałkowa sesja na GPW zakończyła się niezłym wynikiem, patrząc na historię z poprzednich dni oraz sentyment na rynkach bazowych. Indeks największych spółek WIG20 zyskał 1,43%, a szerokiego rynku WIG wzrósł o 1,19%. W nieco mniejszej skali rosły także średnie i mniejsze podmioty – mWIG40 urósł o 0,74%, a sWIG80 o 0,38%. Łączne obroty na rynku akcji wyniosły ponad 1,97 mld zł, z czego 1,58 mld zł dotyczyło spółek z WIG20.
Podczas gdy w Warszawie dominowała zieleń, główne parkiety Starego Kontynentu nie miały jednolitego kierunku. Niemiecki DAX (-0,1%) oscylował lekko pod kreską, podobnie jak holenderski AEX (-0,39%), a wyraźniejszą słabość wykazywał francuski CAC40 (-1%). Byki w Europie przeważały na brytyjskim FTSE100 (0,3%), notując skromne wzrosty. Z kolei za oceanem, na Wall Street, obserwowaliśmy lekkie wzrosty, przy czym indeksy S&P500 oraz Nasdaq notowane były w okolicy historycznych maksimów bez gwałtownych ruchów.
Głównym tematem na rynkach surowcowych był gwałtowny wzrost cen ropy, sprowokowany przez Donalda Trumpa, który odrzucił propozycję Iranu dotyczącą zakończenia konfliktu. Mimo napiętej retoryki na linii Waszyngton-Teheran, rynki akcji zdają się uodparniać na zmienne komunikaty z Białego Domu. Inwestorzy z nadzieją wyczekują zaplanowanych na koniec tygodnia rozmów Donalda Trumpa z chińskim przywódcą Xi Jinpingiem, które mogą przynieść przełom w relacjach handlowych mocarstw. Krajowy rynek korzystał ze wzrostu spółek surowcowych oraz pojawienia się popytu na akcje banków. Lepszą postawę GPW względem otoczenia można wiązać z wypowiedzią prezydenta Rosji. Władimir Putin powiedział w sobotę, że sądzi, iż konflikt z Ukrainą zbliża się do końca.
Orlen, KGHM i PGE liderami wzrostów, Dino w odwrocie
W portfelu WIG20 prym wiodły spółki surowcowe i energetyczne. Orlen (+2,54%), dzięki zwyżkom ropy kontynuuje świetną passę. Na koniec sesji za akcje giganta płacono już 143,86 zł, choć w czasie sesji było to nawet 145,11 zł – najwięcej w historii. Jeszcze bardziej błyszczał KGHM (+5,32%), którego notowania przebiły psychologiczny poziom 350 zł. Za wzrostami stoją nowe rekordy cen miedzi powyżej 13,9 tys. dolarów za tonę oraz wzrosty cen srebra w granicach 6% powyżej 86 USD/oz.

Bardzo udany dzień zanotowało także PGE (+3,56%). Spółka podała informację, że wraz z duńskim partnerem Ørsted rozpoczęła instalację fundamentów pod turbiny na morskiej farmie wiatrowej Baltica 2. Pozytywne odwrócenie trendu zaliczył Tauron (+1,73%), który odrobił poranne straty.
Optymizm widoczny na akcjach sektora bankowego, gdzie PKO zyskał 1,57%, Pekao,1,17%, Erste 1,27%, a mBank czy Alior nawet 2,22% oraz 2,11% to zapewne pokłosie napływu kapitału spekulacyjnego poszukującego płynności i zaczynającego grać pod koniec wojny za wschodnią granicą i zdjęcia dyskonta zwianego z geopolitycznym ryzykiem.
Po drugiej stronie bieguna znalazły się spółki oparte o portfele konsumentów z Dino (-2,6%) na czele, którego kurs spadł poniżej 30 zł. Jak informowała Katarzyna Wiązowska na Bankier.pl po strajku ostrzegawczym pracownicy sieci otrzymali podwyżki, ale domagają się zdecydowanie więcej. Powodów do radości nie mieli również akcjonariusze Modivo (-1,93%). Słabo wypadło także LPP (-1,06%), będące pod presją rozczarowujących wyników za I kwartał i silnej wyprzedaży z poprzedniego tygodnia. Uzupełnieniem słabości największych spółek konsumenckich były spadki Żabki (-0,47%), Pepco (-0,25%) oraz Allegro (-0,47%). Ewentualny koniec wojny na Ukrainie to potencjalny ubytek setek tysięcy konsumentów z Polski.
Gorąco na szerokim rynku: rajd XTB i Creotech, mocne „ukrainki”
Poza głównym indeksem działo się równie dużo. Prawdziwym hitem sesji były spółki ukraińskie. WIG-Ukraine zyskał 5,43%. Pod koniec wojny zyskały Astarty (8,16%), Agrotonu (8,64%), IMCompany (3,36%) czy KSG Agro (3,07%).
Poza głównym wątkiem uwagę zwracał kurs XTB (+6,57%). Spółka walczy o odzyskanie środków z kary nałożonej przez KNF (20 mln zł), ale przede wszystkim pochwaliła się nowymi danymi KDPW, z których wynika, że co trzeci rachunek maklerski w Polsce jest prowadzony przez XTB. Nade wszystko jednak liczy się zmienność na rynkach surowców i metali, przez co firma zarabia krocie na klientach próbujących przewidzieć kierunek rynku.
Mocno pokazał Creotech Quantum (+12,32%). Firma rozpoczęła budowę księgi popytu na akcje nowej serii, celując w pozyskanie 75 mln zł na rozwój technologii kwantowych. Swoje wyniki za pierwszy kwartał 2026 roku przedstawił Eurocash. Choć zysk EBITDA na poziomie 121,4 mln zł był zgodny z konsensusem, to pogłębienie straty netto jednostki dominującej do 86,4 mln zł (wobec oczekiwanych 77,5 mln zł) schłodziło nastroje wokół tej spółki, a nie pomógł ogólny sentyment do branży detalicznej obserwowany na sesji.

























































