Orange Polska ma nadzieję, że aukcja 5G rozpocznie się w pierwszym kwartale 2022 roku - poinformował PAP Biznes w wywiadzie prezes spółki Julien Ducarroz. Dodał, że dla telekomów w przyszłym roku wyzwaniem będzie wzrost kosztów energii, pracowniczych oraz inflacja.


"Mam nadzieję, że aukcja 5G zacznie się w pierwszym kwartale przyszłego roku. Wszyscy mamy świadomość korzyści wynikających z nowej technologii, przy nieustającym wzroście zapotrzebowania i wymagań, jeśli chodzi o prędkość przesyłu danych i komunikację. Trzeba pamiętać, że od startu aukcji do faktycznego uruchomienia usług miną kolejne miesiące, czas jest na wagę złota" - powiedział prezes.
"Start aukcji związany jest z ustawą o cyberbezpieczeństwie i projektem Polskie 5G. Mam nadzieję, że będziemy w stanie znaleźć rozsądne rozwiązanie, satysfakcjonujące wszystkich uczestników rynku i administrację rządową, a przede wszystkim dobre dla klientów. Jeśli chodzi o ustawę o cyberbezpieczeństwie, wciąż czekamy na rozjaśnienie wielu kwestii i jej finalną wersję. Uważamy jednocześnie, że bezpieczeństwo jest kluczowe i nie powinno być wiązane z innymi kwestiami, w tym z operatorem hurtowym, które mogą opóźniać wprowadzanie najpilniejszych zmian. Nie jesteśmy w opozycji do tej ustawy" - dodał.
Ducarroz podkreślił, że w sprawie projektu Polskie 5G Orange liczy na otwartość i konstruktywne rozmowy, uwzględniające perspektywę rynku. Dziś priorytetem powinno być przydzielenie i uruchomienie częstotliwości z zakresu 3,6 GHz.
Prezes Urzędu Komunikacji Elektronicznej Jacek Oko zapowiadał wcześniej, że z aukcją 5G warto poczekać, gdyż jest elementem większego planu. Zbiega się w czasie z pracami nad m.in ustawą o krajowym systemie cyberbezpieczeństwa. Aukcja 5G została unieważniona w 2020 roku.

Prezes UKE poinformował na początku grudnia br., że jest gotowy do uruchomienia procesu aukcji, w której rozdane zostaną bloki częstotliwości w zakresie 3480-3800 MHz. Stanie się to wkrótce po zatwierdzeniu przez Stały Komitet Rady Ministrów noweli "Ustawy o Krajowym Systemie Cyberbezpieczeństwa".
Projekt ten zakłada utworzenie przez Operatora strategicznej sieci bezpieczeństwa (OSSB) spółki kapitałowej Polskie 5G, która będzie pełnić funkcję operatora sieci hurtowej na częstotliwościach 713-733 MHz oraz 768-788 MHz.
Pytany, jakie będą szanse i zagrożenia dla rynku oraz Orange Polska w przyszłym roku, prezes odpowiedział: "Kluczowym czynnikiem zewnętrznym dla rynku telekomunikacyjnego w 2022 roku będzie wzrost cen energii elektrycznej. W przypadku Orange Polska mamy 50 proc. zapotrzebowania na energię już zabezpieczone umowami. Pozostałe 50 proc. będziemy kupować, więc cena będzie istotnym czynnikiem".
"Niewiadomą pozostaje rozwój pandemii w 2022 roku. Jednym z aspektów z nią związanych jest roaming. Ostanie lato było pod tym względem dobre, ale może być jeszcze lepiej. Dużym wyzwaniem pozostaje inflacja, która wpływa na siłę nabywczą polskiego społeczeństwa" - dodał.
Podkreślił, że ceny i taryfy Orange nie rosną niestety automatycznie pod wpływem wzrostu inflacji, czy kosztów.
"Dlatego, biorąc pod uwagę inflację i odnosząc się do siły nabywczej, opłaty za usługi telekomunikacyjne są relatywnie niższe. Odczuwamy wzrost kosztów, zwłaszcza energii. Rosną także koszty pracy. Musimy to uwzględnić w naszych planach" - zapowiedział.
"Od kilku lat realizujemy strategię +więcej za więcej+, oferując klientom więcej korzyści za nieco wyższą cenę. Trzeba pamiętać, że zmiana cen usług telekomunikacyjnych często nie jest skorelowana w czasie ze zmianami kosztów, które w dużej mierze są od nas niezależnie. Uważam, że ceny usług powinny odzwierciedlać wzrastające koszty. Inaczej przełoży się to na zyskowność operatorów i przede wszystkim ich możliwości inwestycyjne. To ważne w kontekście konieczności utrzymania jakości usług na najwyższym poziomie i dużych inwestycji związanych ze światłowodami i 5G, które są na horyzoncie" - dodał.
Ducarroz powiedział, że grupa najbardziej odczuwa wzrost cen energii. Ma też wyższe koszty związane z wynajmem blisko 700 salonów, gdyż w pewnym stopniu cena ich wynajmu jest powiązana z inflacją. Rośnie też presja na wynagrodzenia.
"Na polskim rynku widzimy popyt np. na specjalistów IT nawet ze strony firm z USA czy Wielkiej Brytanii, które nie są tutaj obecne. Od ostatniego roku walka o największe talenty ma wymiar międzynarodowy, ponieważ zdalna praca nie jest już przeszkodą" - podkreślił.
Zawarta kilka dni temu umowa społeczna Orange Polska na lata 2022-2023 określa m.in. możliwość podwyżek wynagrodzeń zasadniczych w skali 4 proc. w roku 2022 i nie mniej niż 4 proc. w roku 2023.
Na koniec trzeciego kwartału 2021 roku grupa zatrudniała 10.639 osób.
Ewa Pogodzińska (PAP Biznes)
epo/ mfm/




























































