Opera oskarżona o udzielanie lichwiarskich pożyczek za pomocą aplikacji mobilnych

Opera Software, jedna ze znanych przeglądarek internetowych, miała za pośrednictwem aplikacji dostępnych w Google Play oferować lichwiarskie pożyczki na wysoki procent w Afryce i Indiach - wynika z raportu opublikowanego przez firmę Hindenburg Research.

(fot. Avishek Das / ZUMA Press)

Po tym, jak Opera trafiła w chińskie ręce i zadebiutowała na amerykańskiej giełdzie, właściciele szukali nowych źródeł dochodu. Niegdyś bardzo popularna, potem przygnieciona przez rozrastający się Google Chrome, Opera zaczęła działać na rynku aplikacji mobilnych, za pomocą których oferowała pożyczki na zbyt wysoki procent i zbyt krótki czas spłaty.

Jak Opera oszukiwała klientów?

Do Google Play trafiły cztery aplikacje Opery: OKash, OPesa, CashBean i OPay. Pierwsze dwie skierowane były na rynek Kenii, trzecia na Indie, a ostatnia na rynek Nigerii. Jak wykazuje raport, firma wprowadzała użytkowników w błąd opisami swoich usług.

Z opisem nie zgadzał się np. czas kredytowania - zapowiadane 91 do 365 dni w praktyce wynosiło 29 dni, przy czym reguły Google Play wyznaczają minimalny termin na 60 dni. Inne od zapowiedzi było też oprocentowanie: zapowiadane na 33 proc., w praktyce sięgało ponad 400 proc., a w przypadku zobowiązań przeterminowanych nawet ponad 800 proc.

Z raportu Hindenburg Research, specjalizującego się w finansowych raportach śledczych, wynika, że OKash i OPesa wysyłały SMS-y i dzwoniły do osób z listy kontaktów dłużnika i informowały o jego problemach.

Hindenburg Research zarzuca także Opera Software, że wpływami z aplikacji z pożyczkami zawyżali zyski mające być generowane przez działalność związaną z przeglądarką internetową.

W komentarzu nadesłanym do redakcji "Komputer Świata" Opera zauważa, że: "(...) jest świadoma istnienia raportu grającego na zniżkę cen akcji, opublikowanego 16 stycznia 2020. Firma uważa, że raport jest pełen błędów, bezpodstawnych stwierdzeń, mylących wniosków oraz interpretacji działalności biznesowej firmy jak i wydarzeń jej dotyczących."

Po tych doniesieniach wartość akcji Opery spadła z 9 USD na 7,15 USD.

KWS

Źródło:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
2 6 dziki_losos

> OKash i OPesa wysyłały SMS-y i dzwoniły do osób z listy kontaktów dłużnika i informowały o jego problemach.

Niesamowite. W Polsce by nie przeszło, bo dałoby się to podciągnąć pod:
* Zniesławienie
* Bezpodstawne przetwarzanie i przekazywanie danych osobowych
* Naruszenie zbiorowych interesów konsumentów
* Oszustwo (doprowadzenie do niekorzystnego rozporządzania majątkiem)

Jak widać, eksploatacja Afryki jest zawsze w modzie.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
Polecane
Najnowsze
Popularne