Oszuści regularnie podejmują próby wyłudzenia pieniędzy metodą „na wnuczka” lub "na policjanta”. Z reguły na swoje ofiary wybierają osoby starsze. Jak się jednak okazuje – nie tylko. W Świnoujściu oszust metodą „na policjanta” okradł wczoraj placówkę bankową.
Jak podaje portal iswinoujscie.pl, w czwartek mężczyzna udający policjanta wszedł do jednej z placówek bankowych i poprosił o wydanie około 200 tys. zł. Pracownicy przekazali mu żądaną sumę. Z nieoficjalnych informacji wynika, że wcześniej odebrali telefon informujący o tym, że wizyta policjanta będzie elementem specjalnych ćwiczeń CBA.
Cytowana przez portal oficer prasowy KMP w Świnoujściu asp. sztab. Beata Olszewska, potwierdza że doszło do takiego zdarzenia. - Pracownicy banku przekazali mężczyźnie dużą kwotę pieniędzy. Aktualnie jesteśmy w trakcie ustaleń co do dokładnego przebiegu zdarzenia, wyglądu mężczyzny i innych okoliczności w tej sprawie. Było to klasyczne oszustwo metodą "na policjanta" – mówi Olszewska.
Jak oszukują metodą „na policjanta”?
Wyłudzenia metodą na wnuczka i na policjanta są prawdziwą plagą ostatnich miesięcy. Ofiarami stają się z reguły osoby starsze, od których oszuści próbują wyciągnąć pieniądze na pomoc wnuczkowi. Scenariusz jest z reguły za każdym razem podobny – podczas rozmowy telefonicznej rozmówca informuje ofiarę, że jej wnuczek ma poważne problemy. Może trafić do aresztu lub ścigają do przestępcy. Może mu pomóc tylko kaucja lub okup. Stawki sięgają nawet kilkudziesięciu tysięcy. Kolega wnuczka zgłasza się pilnie po odbiór gotówki, by dostarczyć ją na miejsce i wykupić wnuka z opresji. Oczywiście okazuje się, że wnuka nie ma, a pieniądze przepadają.
Zobacz także
Z metodą „na wnuczka” powiązana jest bezpośrednio metoda „na policjanta”. Pierwsza część planu przebiega podobnie – kontaktuje się wnuczek lub znajomy wnuczka, który prosi o pieniądze. Chwilę później przychodzi lub telefonuje do ofiary rzekomy policjant. Informuje, że telefon od wnuczka jest próbą wyłudzenia pieniędzy. Przedstawia się fałszywym nazwiskiem i pokazuje podrobioną legitymację.

Wyjaśnia, że oszust został już namierzony, ale trzeba go złapać na gorącym uczynku. Prosi więc seniora o dokonanie wypłaty pieniędzy (lub zlecenie przelewu) i przekazanie ich oszustowi, który się po nie zgłosi. Ewentualnie straszy, że oszust zyskał dane dostępowe do konta bankowego i pieniądze nie są już tam bezpieczne. Zaleca, by natychmiast wycofać je na wskazany rachunek. Rzekomi policjanci grożą też konsekwencjami prawnymi za niezastosowanie się do ich poleceń i wywierają dużą presję na ofierze.































































