REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Okradł bank metodą „na policjanta”

Wojciech Boczoń2016-09-16 13:28analityk Bankier.pl
publikacja
2016-09-16 13:28
Dodaj Bankier.pl w Google

Oszuści regularnie podejmują próby wyłudzenia pieniędzy metodą „na wnuczka” lub "na policjanta”. Z reguły na swoje ofiary wybierają osoby starsze. Jak się jednak okazuje – nie tylko. W Świnoujściu oszust metodą „na policjanta” okradł wczoraj placówkę bankową.

Jak podaje portal iswinoujscie.pl, w czwartek mężczyzna udający policjanta wszedł do jednej z placówek bankowych i poprosił o wydanie około 200 tys. zł. Pracownicy przekazali mu żądaną sumę. Z nieoficjalnych informacji wynika, że wcześniej odebrali telefon informujący o tym, że wizyta policjanta będzie elementem specjalnych ćwiczeń CBA.

Cytowana przez portal oficer prasowy KMP w Świnoujściu asp. sztab. Beata Olszewska, potwierdza że doszło do takiego zdarzenia. - Pracownicy banku przekazali mężczyźnie dużą kwotę pieniędzy. Aktualnie jesteśmy w trakcie ustaleń co do dokładnego przebiegu zdarzenia, wyglądu mężczyzny i innych okoliczności w tej sprawie. Było to klasyczne oszustwo metodą "na policjanta" – mówi Olszewska.

fot. Szymon Zmarlicki / / FORUM

Jak oszukują metodą „na policjanta”?

Wyłudzenia metodą na wnuczka i na policjanta są prawdziwą plagą ostatnich miesięcy. Ofiarami stają się z reguły osoby starsze, od których oszuści próbują wyciągnąć pieniądze na pomoc wnuczkowi. Scenariusz jest z reguły za każdym razem podobny – podczas rozmowy telefonicznej rozmówca informuje ofiarę, że jej wnuczek ma poważne problemy. Może trafić do aresztu lub ścigają do przestępcy. Może mu pomóc tylko kaucja lub okup. Stawki sięgają nawet kilkudziesięciu tysięcy.  Kolega wnuczka zgłasza się pilnie po odbiór gotówki, by dostarczyć ją na miejsce i wykupić wnuka z opresji. Oczywiście okazuje się, że wnuka nie ma, a pieniądze przepadają.

Z metodą „na wnuczka” powiązana jest bezpośrednio metoda „na policjanta”. Pierwsza część planu przebiega podobnie – kontaktuje się wnuczek lub znajomy wnuczka, który prosi o pieniądze. Chwilę później przychodzi lub telefonuje do ofiary rzekomy policjant. Informuje, że telefon od wnuczka jest próbą wyłudzenia pieniędzy. Przedstawia się fałszywym nazwiskiem i pokazuje podrobioną legitymację.

Wakacje na giełdzie

Wyjaśnia, że oszust został już namierzony, ale trzeba go złapać na gorącym uczynku. Prosi więc seniora o dokonanie wypłaty pieniędzy (lub zlecenie przelewu) i przekazanie ich oszustowi, który się po nie zgłosi. Ewentualnie straszy, że oszust zyskał dane dostępowe do konta bankowego i pieniądze nie są już tam bezpieczne. Zaleca, by natychmiast wycofać je na wskazany rachunek. Rzekomi policjanci grożą też konsekwencjami prawnymi za niezastosowanie się do ich poleceń i wywierają dużą presję na ofierze.  

Dodaj Bankier.pl w Google
Źródło:
Wojciech Boczoń
Wojciech Boczoń
analityk Bankier.pl

Ekspert z zakresu bankowości. Autor komentarzy, poradników, artykułów i branżowych raportów o bankowości. Redaktor prowadzący serwisu PRNews.pl. Autor cyklu raportów "Polska bankowość w liczbach". Dziennikarz Roku 2013 według Kapituły Konkursu IX Kongresu Gospodarki Elektronicznej przy ZBP. Dwukrotnie nominowany do nagrody Dziennikarskiej im. Mariana Krzaka oraz laureat tej nagrody w 2014 r. Dwukrotny finalista Nagrody Dziennikarstwa Ekonomicznego Press Club Polska (2019 i 2026). Laureat nagrody dziennikarskiej w XXIII edycji konkursu im. Władysława Grabskiego organizowanego przez NBP (2025). Tel. 881 083 389.

Tematy
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają

Komentarze (34)

dodaj komentarz
~Obywatel
Dlaczego nie wylewacie kubłów pomyj na Ministerstwo Spraw Wewnętrznych. Otóż policjanci polscy, jako jedyni na świecie, nie noszą odznak służbowych w widocznym miejscu, na pasku spodni lub w wewnętrznej kieszeni marynarki. Gdy obywatel grzecznie prosi policjanta o pokazanie odznaki i legitymacji służbowej słyszy odmowną odpowiedź Dlaczego nie wylewacie kubłów pomyj na Ministerstwo Spraw Wewnętrznych. Otóż policjanci polscy, jako jedyni na świecie, nie noszą odznak służbowych w widocznym miejscu, na pasku spodni lub w wewnętrznej kieszeni marynarki. Gdy obywatel grzecznie prosi policjanta o pokazanie odznaki i legitymacji służbowej słyszy odmowną odpowiedź lub jest zastraszany sądem, aresztem lub bestialsko traktowany. Sądzę, że rządowi i ministrom MSWiA zależy na jak największej liczbie oszustw z udziałem fałszywych policjantów w przeciwnym wypadku odznaka i legitymacja policyjna byłaby okazywana obywatelowi bez proszenia.
~Jasnowidzący
Ktoś po pijaku obejrzał "Młode wilki" i doznał oświecenia. Pomyślał sobie - "jak im się udało, to mi też się uda". Jak pomyślał tak zrobił, a kasjerka podobno jeszcze mu oddała pierścionek i zegarek, bo myślała, że zaraz dostanie z powrotem :))
~wwff
Bo tam pracują dzieci na małych ZUS-ach.

Ja dobrze, że mam rachunek w "starym, komunistycznym" banku. Średnia wieku pracowników 40-50 lat. Żadna reklama nie skusi mnie do zmiany banku.
~Lis
Radosna twórczość redaktorka
~hyu
jak takie glupki pracuja w banku i an taki nuer sie nabierają to nawet neie szkoda za taka naiwnosc
~kk
to jakieś kpiny... a co ten Policjant niby ćwiczył?
~endi
Nie ma kary są oszustwa - to proste
~WD40
Nie. "Młode Wilki". Tam była bardzo podobna akcja na początku filmu :D
~ukartowany_scenarius
Na kilometr pachnie współpracą a może i zorganizowaniem "oszustwa" przez kogoś z personelu banku .

Powiązane:

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki