Brytyjskie ministerstwo spraw wewnętrznych podało, że koszty utrzymania osób ubiegających się o azyl w Wielkiej Brytanii wzrosły w ciągu ostatniego roku prawie dwukrotnie - do 3,97 mld funtów rocznie "Nawet jeśli plan wysyłania nielegalnych imigrantów do Rwandy zacznie działać, to koszt ten w ciągu najbliższych pięciu lat do ponad 5 mld funtów rocznie" - ostrzegł Institute for Public Policy Research (IPPR).


Według danych tego resortu całkowity koszt utrzymania systemu azylowego wyniósł w roku finansowym 2022/23 3,97 mld funtów, podczas gdy w poprzednim było to 2,2 mld funtów. Dla porównania, 10 lat wcześniej, w roku finansowym 2012/13, koszt ten wyniósł 500,2 mln funtów. "Obecne koszty utrzymania osób ubiegających się o azyl w Wielkiej Brytanii są nieakceptowalne" - oświadczył w piątek premier Rishi Sunak.
Podane kwoty dotyczą utrzymania wszystkich ubiegających się o azyl, zarówno tych, którzy przybyli do Wielkiej Brytanii legalnie, jak i tych, którzy dostali się nielegalnie, czyli zazwyczaj na małych łodziach i pontonach przez kanał La Manche.
Ministerstwo spraw wewnętrznych poinformowało też, że na koniec czerwca tego roku na rozpatrzenie wniosku o azyl czekało 175 457 osób, z czego 139 961 dłużej niż sześć miesięcy. W obu przypadkach są to najwyższe liczby w historii i oznaczają wzrost o odpowiednio 44 proc. oraz 57 proc. w stosunku do czerwca 2022 r.
"Najlepszym sposobem na złagodzenie niedającej się utrzymać presji na nasz system azylowy i niedopuszczalnych kosztów ponoszonych przez podatników jest przede wszystkim zatrzymanie łodzi. Dlatego też koncentrujemy się na naszym planie złamania modelu biznesowego przemytników ludzi, ułatwiających te przeprawy, w tym na współpracy z zagranicznymi partnerami w celu zakłócenia ich wysiłków, zintensyfikowaniu wspólnej pracy z Francuzami, aby ograniczyć liczbę przepraw i rozwiązać problem zaległości w rozpatrywaniu wniosków azylowych" - powiedział Sunak dziennikowi "Daily Express".

Deportacja nielegalnych imigrantów do Rwandy, z którą brytyjski rząd zawarł stosowną umowę, jest kluczowym elementem planu rozwiązania problemu niekontrolowanej imigracji przez kanał La Manche. Ma ona działać także jako element zniechęcający dla potencjalnych dalszych chętnych. Ale po tym, jak Sąd Apelacyjny uznał, że deportacja byłaby niezgodna z prawem, bo Rwanda nie może być uznawana za kraj bezpieczny, plan jest na razie w zawieszeniu.
Jednak według IPPR nawet jeśli rząd wygra sprawę w Sądzie Najwyższym, deportacje będą prowadzone na małą skalę, bo Rwanda ma ograniczone możliwości przyjmowania ludzi i liczba nowo przybywających do Wielkiej Brytanii nadal będzie wyraźnie wyższa niż odsyłanych. Zatem istnieje ryzyko stale wydłużającej się kolejki nielegalnych imigrantów, którzy będą w prawnym zawieszeniu, czekając na rozpatrzenie ich sprawy, lecz których brytyjski rząd nadal będzie musiał utrzymywać.
Think-tank szacuje, że jeśli co miesiąc odsyłanych do Rwandy byłoby 500 osób, w ciągu pięciu lat roczne koszty utrzymywania tych pozostających w Wielkiej Brytanii wzrosną do ponad 5 miliardów funtów. Natomiast jeśli odsyłane byłoby 50 osób miesięcznie, koszty przekroczą 6 miliardów funtów rocznie. Byłaby to kwota ok. dwa razy wyższa niż obecnie.
W ciągu ostatnich trzech lat liczba osób czekających na rozpatrzenie wniosku o azyl w Wielkiej Brytanii wydłużyła się trzykrotnie, do 172 tys. na koniec marca tego roku. Ich utrzymanie kosztuje 3,6 mld funtów rocznie, z czego 2,3 mld brytyjski rząd wydaje na zakwaterowanie ponad 50 tys. nielegalnych imigrantów w wynajmowanych hotelach.
"Istnieje tylko bardzo wąskie okno na sukces rządu w kwestii azylu w oparciu o jego obecny plan forsowania umowy z Rwandą i ustawy o nielegalnej migracji. Nawet jeśli ustawa zostanie w pełni wdrożona, w najbardziej prawdopodobnych scenariuszach przyjazdy nadal będą przewyższać deportacje. Będzie to oznaczać rosnącą populację osób pozostających w zawieszeniu, co wywrze ogromną presję na zakwaterowanie i systemy wsparcia ministerstwa spraw wewnętrznych, a także ryzyko, że tysiące osób zniknie z oficjalnego systemu i będzie narażonych na wyzysk i nędzę" - powiedział Marley Morris, zajmujący się w IPPR sprawami migracji.
Według statystyk MSW od początku roku do wtorku włącznie przez kanał La Manche nielegalnie przedostało się do Wielkiej Brytanii 18 829 osób. To wprawdzie o prawie 17 proc. mniej niż w analogicznym okresie 2022 roku, ale ubiegły rok był rekordowy pod względem nielegalnej imigracji - w ten sposób przedostało się do kraju 45 755 osób.
Z Londynu Bartłomiej Niedziński





























































