Wtorkowa sesja przyniosła odreagowanie głównych indeksów warszawskiej giełdy po mocnej przecenie dzień wcześniej. Do momentu wejścia do gry Amerykanów WIG20 zyskiwał w okolicy 2 proc., jednak spadki w początkowej fazie sesji na Wall Street, ograniczyły entuzjazm kupujących.


Wzrosty we wtorek były spodziewane, po tym jak przebiegł poniedziałkowy handel na Wall Street, gdzie S&P500 po niskim otwarciu, cały dzień poświecił na odrabianie strat, z sukcesem w postaci wyjścia na 0,5-proc. plus na koniec. W Azji także przeważały wzrosty, a nade wszystko WIG20 był po ponad 2-proc. przecenie, co w czasie hossy naturalnie zachęca do kupowania dołków i odreagowania nagłej korekty.
W czasie sesji WIG20 zyskiwał nawet ponad 2 proc., przy niemal wszystkich kursach spółek tworzących jego portfel, świecących na zielono. Popyt trzymał się bardzo mocno do czasu wejścia do gry Wall Street. Jesteśmy już po zmianie czasu w Europie, więc sesja kasowa zaczęła się tam zwyczajowo o 15.30, jednak pod kreską, co ograniczyło skalę wzrostów na GPW. W dodatku pokazały się nieco słabsze dane z amerykańskiej gospodarki dotyczące przemysłu. Druga część dnia była więc podporządkowana nastrojom płynącym z USA, ale indeksy tam zaczęły po godzinie odrabiać straty, co dodało animuszu kupującym na GPW.
Ostatecznie mamy za sobą sesję odbicia i przedłużającym się układ konsolidacji WIG20 między 2700 a 2800 pkt. We wtorek WIG20 zyskał 1,71 proc., WIG był wyżej o 1,62 proc. Z kolei mWIG40 wzrósł o 1,42 proc., a sWIG80 o 1,21 proc. Obroty wyniosły 1,7 mld zł na szerokim rynku, przy 1,42 mld zł na WIG20. Warto zauważyć, że były wyraźnie niższe od tych w poniedziałkowej przeceny, gdy zbliżyły się do 1,9 mld zł na największych spółkach.

Szare łabędzie i dzień wyzwolenia
"Wczoraj w Stanach Zjednoczonych ta część rynku, która gra na krótkich pozycjach, realizowała zyski, co przyniosło odbicie na tamtych giełdach. Pozytywny przebieg wczorajszej sesji w Stanach wpływa na dzisiejszą sesję w Europie i na naszym głównym indeksie" - powiedział PAP Biznes Michał Krajczewski, dyrektor zespołu analiz i doradztwa inwestycyjnego BNP Paribas.
Bez wątpienia w ostatnich dniach rynkami najmocniej buja Donald Trump i jego polityka celna. Inwestorzy czekają na środowe ogłoszenie nowych taryf na import do USA (tzw. dzień wyzwolenia). Mają one zostać zaprezentowane podczas wydarzenia w Ogrodzie Różanym Białego Domu, które ma się rozpocząć o godzinie 21.00 czasu polskiego. Trump zapowiadał w niedzielę, że tzw. wzajemne cła obejmą wszystkie kraje, z którymi USA utrzymują stosunki handlowe.
"Rynki kredytowe w USA wyceniają znacznie mniejsze prawdopodobieństwo recesji niż rynki akcji i coś musi się zmienić. Słyszałem, że na rynku określa się to jako tzw. ryzyko szarego łabędzia, co wydaje mi się trafne. Nie wiemy dokładnie, co mogłoby wywołać wyprzedaż, ale musimy stąpać ostrożnie” - powiedział Chris Ellis, zarządzający portfelem akcji o wysokiej rentowności w Axa Investment Managers.
Model opracowany przez strategów JPMorgan w połowie marca pokazał, że indeks S&P500 wyceniał 33-proc. prawdopodobieństwo recesji w USA w porównaniu z 17 proc. pod koniec listopada, podczas gdy rynek kredytowy wycenia to prawdopodobieństwo na poziomie 9-12 proc.
Sesja na GPW
W WIG20 mocne były banki, z których Pekao zyskało 2,96 proc., Santander 267 proc., a Alior 2,84 proc. mBank zyskał 2,58 proc., a PKO skromne 0,69 proc. Ten ostatni poinformował, że zdecydował o podwyższeniu maksymalnej kwoty programu emisji euroobligacji do 8 mld euro z 4 mld euro.
"Zwróciłbym uwagę na pozytywne zachowanie banków. (…) Wcześniej mieliśmy korektę w tym sektorze, m.in. z powodu obaw przed nałożeniem nowego podatku na banki. Okazało się jednak, że te pomysły nie mają większości koalicyjnej. Dodatkowo, dane z sektora bankowego publikowane przez NBP pokazały, że w lutym banki wygenerowały dobre wyniki i to poprawia sentyment do sektora" - powiedział Michał Krajczewski.
Najmocniej odbiły akcje PGE (3,96 proc.), które z kolei w poniedziałek były najmocniej przecenione w WIG20, bo aż o 7,5 proc. Jak ocenili analitycy, kurs spółki spadł dzień wcześniej po wypowiedziach o zwiększeniu inwestycji w sieci przesyłowe.
Kurs Allegro zareagował wzrostem o 2,69 proc. po informacji o zmianie na stanowisku prezesa spółki. W maju br. Marcin Kuśmierz zastąpi Roya Perticucciego w Allegro sp. z o.o., a w Allegro.eu od czerwca.
Orlen (1,31 proc.) poinformował o odwróceniu odpisów w wysokości ok. 4 mld zł, a także przeprowadzenie nowych odpisów sięgających ok. 11,5 mld zł, co wpłynie na zaraportowany zysk roczny, ale nie będzie miało wpływu na rekomendację dywidendy.
Nie wykorzystały lepszego sentymenty notowania CCC (-0,09 proc.), które kolejny dzień oscylują w granicach odniesienia. Spółka poinformowała o podpisaniu umowy z konsorcjum banków zwiększającej kredyt obrotowy o kwotę 875 mln zł. Ponadto w WIG20 spadły ceny akcji CD Projektu (-0,85 proc.) i Budimeksu (-0,92 proc.).
Na szerokim rynku warto zwrócić uwagę na DataWalk (6m88
proc.) po
informacji o sprzedaży platformy analitycznej dla Rabobanku. Grupa Azoty
(0,39 proc.) wydłużyła
do 12 maja termin porozumienia z Orlenem w sprawie potencjalnego nabycia aktywów Azotów Polyoefins. Columbus Energy (27,72 proc.) podał, że w
ramach programu Czyste
Powietrze zawarł już umowy o łącznej wartości brutto przekraczającej 1,5 mld
zł. Wpływ nowego rozdania programu może być widoczny także w notowaniach Polskiej
Grupy Fotowoltaicznej (24,15 proc.).


























































