Notowania ropy naftowej wzrosły podczas wczorajszej sesji giełdy NYMEX o 2,03 USD lub 3% do 61,78 USD. Dziś cena baryłki podrożała w obrocie elektronicznym o dalsze 7 centów do 61,85 USD.
Najwyższy w historii poziom notowania ropy osiągnęły 30 sierpnia - za baryłkę trzeba było wtedy zapłacić rekordowe 70,85 USD. Od tego czasu czarny kruszec staniał o ponad 12%, ciągle jednak jest o prawie 20% droższy niż przed rokiem.
Analitycy uzasadniają wczorajszy skok notowań ropy chęcią zajęcia przez inwestorów długich pozycji na rynku kontraktów na dostawę czarnego kruszcu przed zbliżającą się zimą. Popyt na paliwa tradycyjnie najwyższy poziom osiąga między grudniem a lutym, kiedy temperatury w USA są najniższe.
Inwestorzy obawiają się, że zdewastowana przez huragany Katrina i Rita amerykańska infrastruktura wydobywcza i przetwórcza w Zatoce Meksykańskiej nie będzie w stanie zaspokoić zapotrzebowania na paliwa w sezonie zimowym.
Według wczorajszych danych w regionie dotkniętym kataklizmami ciągle nie działa około 52% infrastruktury wydobywającej ropę i 47% produkcji gazu ziemnego. Pracy nie wznowiły też jeszcze trzy wielkie rafinerie w Teksasie i Luizjanie, a sześć innych wykorzystuje tylko część swoich mocy przerobowych.
BaP


























































