REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

"Od euro nie ma odwrotu"

2014-09-24 08:57
publikacja
2014-09-24 08:57

Mario Draghi po raz kolejny stwierdził, że EBC użyje wszelkich dostępnych mu środków, aby wyprowadzić strefę euro na prostą. Włoch przyznał jednak, że kierowana przez niego instytucja nie może na tym polu działać w pojedynkę.

Źródło: Thinkstock"Od euro nie ma odwrotu"


- EBC nie jest w stanie sam wyprodukować wzrostu gospodarczego. Potrzebne są strukturalne reformy w każdym z państw członkowskich - powiedział Mario Draghi w wywiadzie dla francuskiej rozgłośni radiowej Europe1.

Włoch posłużył się przykładem młodego przedsiębiorcy, który wprawdzie „dzięki niskim stopom procentowym EBC może uzyskać tani kredyt”, ale co z tego, skoro „w niektórych krajach na uzyskanie pozwolenia na działalność gospodarczą trzeba czekać wiele miesięcy”, a na dodatek można zostać „zgniecionym przez podatki”.

Szef władz monetarnych strefy euro powtórzył, że „polityka monetarna pozostanie łagodna przez dłuższy czas”. Celem działań banku ma być przyspieszenie tempa wzrostu cen.

- Rada Prezesów EBC jednogłośnie zobowiązała się do wykorzystania wszystkich dostępnych narzędzi w celu doprowadzenia inflacji do celu na poziomie 2% - dodał Włoch.

Wakacje na giełdzie

Obecnie inflacja w strefie euro utrzymuje się na najniższym poziomie od 5 lat (0,4%). Dodatkowo EBC może być zaniepokojony utrzymującą się od ponad 2 lat ujemną dynamiką kredytu dla podmiotów spoza sektora finansowego. Dane te sprawiły, że część ekonomistów zaczęła przewidywać wystąpienie deflacji w strefie euro, a nawet powtórkę japońskiej „straconej dekady”.

- Nie widzimy ryzyka deflacji w strefie euro. Nasze ożywienie jest słabe i nierówne, ale wciąż nie jest to recesja – zapewnił Draghi.

Chcąc pobudzić akcję kredytową w strefie euro, EBC nie tylko obniżył stopy do historycznych minimów, ale też sięgnął po szereg programów interwencyjnych. W ubiegłym tygodniu w ramach pierwszej rundy operacji TLTRO, EBC pożyczył bankom komercyjnym 82,6 mld euro.

W dalszej części wywiadu dla francuskiej rozgłośni, Mario Draghi stwierdził, że jego zdaniem nie ma obecnie ryzyka rozpadu strefy euro. – Od euro nie ma odwrotu. Zrobimy to, co trzeba zrobić i czego wymaga od nas mandat – dodał.

/mz

Źródło:
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
Inwestor Wojtek: Wielki bank ma złe wieści dla posiadaczy złota
Tematy
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają

Komentarze (18)

dodaj komentarz
~Gośka
niech EBC pożyczy mnie troszkę kaski na takich warunkach jak bankom to spłącę kredyt i uruchomię firmę
~kondziu147
Urzędnik unijny stwierdzil ze podatki są za wysokie... musi być naprawde źle.
~as
"Celem działań banku ma być przyspieszenie tempa wzrostu cen". Genialne, jakie to proste rozwijać gospodarkę i dobrobyt obywateli!
~guma_narodowa
Idzie nagonka ze wschodu zaraz będziecie prosić o przyjęcie do euro bezwarunkowo - koła wielkiej polityki mielą powoli ale dokładnie i konsekwentnie czas zamienić dumę na gumę narodową.
~glon
Drukuj Dragi im wiecej tym szybciej ten kolchoz sie rozwali. Przeciez kazdy wie ze kasa z EBC idzie w akcje i obligacje. Jak balon peknie to spoleczenstwo opodatkuje sie w imie ratowania wspolnoty.
~veveve
W nie tak odległej przeszłości obowiązywało " od komunizmu nie ma odwrotu"..
~Dzidek
Towarzysz Draghi chyba przedawkował dragi.
~show
Raz to póki co trzeba by zmienić Konstytucje a na to zgody Obywateli nie ma, dwa jak cudowna unia bankowa zapewni nam najniższą krajową na poziomie średniej najniższej w krajach waluty euro, to się po trzecie zastanowimy.
~DeVroo
Na razie nie wiadomo na co jest a na co nie ma zgody obywateli, bo obywateli nikt nie pyta. Reprezentanci reprezentują jedynie swoje koterie i rodziny a nie wyborców. Zmiana waluty rozliczeniowej nie ma nic wspólnego ze średnimi zarobkami. I całe szczęście. Jedyną konsekwencją przejścia na euro, dla zwykłych ludzi będzie usunięcie Na razie nie wiadomo na co jest a na co nie ma zgody obywateli, bo obywateli nikt nie pyta. Reprezentanci reprezentują jedynie swoje koterie i rodziny a nie wyborców. Zmiana waluty rozliczeniowej nie ma nic wspólnego ze średnimi zarobkami. I całe szczęście. Jedyną konsekwencją przejścia na euro, dla zwykłych ludzi będzie usunięcie ryzyka kursowego i wycofanie się z naszego rynku spekulantów, próbujących na nim grać. Pomijam fluktuacje związane z przeliczaniem cen, bo te są przejściowe i w dłuższej perspektywie rynek je zniweluje.

Powiązane: Włochy

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki