Od Nowego Roku Zielona Góra szóstą pod względem wielkości aglomeracją w kraju

1 stycznia 2015 r. miasto Zielona Góra połączy się z otaczającą je gminą Zielona Góra. Powstała w ten sposób jednostka samorządu terytorialnego będzie szóstą co do wielkości aglomeracją Polski.

(fot. Tomasz Gawalkiewicz/ZAFF/REPORTER / EastNews)

Zielona Góra zwiększy obszar prawie pięciokrotnie, przybędzie jej ok. 20 tys. mieszkańców. To pierwszy przypadek realizacji forsowanych przez Ministerstwo Administracji i Cyfryzacji pomysłów łączenia miast i okalających je gmin.

1 stycznia w skład Zielonej Góry wejdą sołectwa Barcikowice, Drzonków, Jany, Jarogniewice, Jeleniów, Kiełpin, Krępa, Łężyca, Ługowo, Marzęcin, Nowy Kisielin, Ochla, Przylep, Racula, Stary Kisielin, Sucha, Zatonie, Zawada oraz przysiółki Barcikowiczki, Krępa Mała i Stożne. Obszar miasta powiększy się z 58,34 km kw. do 278,79 km kw.

Pomysł połączenia pojawiał się kilkukrotnie w minionych 20 latach. Ostatnia, zakończona sukcesem inicjatywa połączeniowa, została zapoczątkowana 10 października 2012 r. podczas spotkania na Uniwersytecie Zielonogórskim. Wyszedł z nią prezydent Zielonej Góry Janusz Kubicki.


Kubicki wyjaśnił, że celem fuzji była budowa większego, silniejszego i bogatszego samorządu, co było niemożliwe w dotychczasowych granicach otoczonego przez lasy miasta. Ponadto plan wpasowywał się w ogólnokrajową tendencję do konsolidowania samorządów w organizmy silniejsze i bardziej wydolne.

Już wcześniej oba samorządy przenikały się wzajemnie w sferze komunikacji publicznej, wodociągów i kanalizacji, rozwoju parku naukowo-technologicznego. Obu samorządom przyświecały pokrewne wartości - wspólne dbanie o tworzenie miejsc pracy, zarządzanie drogami, oświatę, kulturę, służbę zdrowia i wiele innych sfer - powiedział PAP Kubicki.

Gdy nie wiadomo, o co chodzi...

Dodał, że ważnym elementem był także ministerialny bonus za zgodne połączenie dwóch jednostek samorządu terytorialnego. Połączona jednostka ma otrzymywać przez pierwsze pięć lat zwiększone udziały w podatkach PIT i CIT. W przypadku Zielonej Góry chodzi łącznie o ok. 100 mln zł, które miasto planuje przeznaczyć na inwestycje.

Większa metropolia będzie również miała szersze możliwości pozyskiwania centralnych środków unijnych na lata 2014-2020 na transport publiczny, budowę południowej obwodnicy miasta, termomodernizację budynków czy budowę nowych stref gospodarczych - podkreślił prezydent Zielonej Góry.

Co to oznacza dla mieszkańców?

Konkurs: Świąteczne Finanse

Konkurs: Świąteczne Finanse

Zapraszamy do udziału w naszym świątecznym konkursie. Do wygrania m.in.

  • Aparat Fotograficzny SONY DSC-W630
  • "Reklama Google AdWords w praktyce", Dawid Wydra - 2 szt.
  • Kubek Bankier.pl - 5szt.
  • Pendrive Bankier.pl 8GB – 5 szt.
  • książki

Zgodnie z deklaracjami władz miasta, formalności związane z połączeniem mają być w jak najmniejszym stopniu odczuwalne przez mieszkańców. Nie ulegnie zmianie sieć szkół. Większość spraw mieszkańcy dotychczasowej gminy nadal będą mogli załatwić w tym samym miejscu, ponieważ urząd gminy znajduje się w Zielonej Górze, a jego pracownicy nadal będą pełnić swoje obowiązki.

Nie będzie konieczności wymiany dowodów osobistych. Formalności wynikające ze zmiany adresów mieszkańców, przedsiębiorstw i instytucji starano się ograniczyć do minimum, a ich dopełnienie i koszty pozostawić po stronie urzędów.

Władze Zielonej Góry zapowiadają, że na liniach podmiejskich będzie kursować więcej miejskich autobusów, które będą docierać do każdego sołectwa. Ceny biletów MZK dla mieszkańców gminy obniżono do poziomu miejskiego jeszcze we wrześniu 2014 r. w ramach realizacji połączeniowych deklaracji. W nadchodzącym roku nie planuje się podwyżek.

Nie planujemy większych negatywnych skutków połączenia dla mieszkańców, stąd towarzyszące całemu przedsięwzięciu hasło, że na połączeniu nikt nie straci. Niektóre sposoby dofinansowania rolników mogą ulec zmianie, stanowiska stracą gminni radni, zniknie urząd wójta, ale w samym założeniu połączenie ma służyć mieszkańcom i być dla nich pozytywnym doświadczeniem - podkreślił Kubicki.

Ewolucja, nie rewolucja

Zapowiedział, że zmiany nie nastąpią rewolucyjnie, a mają być stopniową ewolucją, dlatego nie wszystko zmieni się już 1 stycznia 2015 r. Na przykład sprawy związane z łączeniem wielu jednostek pomocniczych miasta i gminy będą rozpatrywane dopiero po połączeniu, po wyłonieniu nowych władz miasta w wyborach, które odbędą się w pierwszym kwartale 2015 r.

Z początkiem 2015 r. przestaną istnieć: urząd wójta gminy Zielona Góra i rada gminy. Trwają rozmowy nad powołaniem Rady Dzielnicy Nowe Miasto, która miałaby zastąpić radę gminy. Zachowane zostaną sołectwa.

Wybory do władz nowej jednostki samorządowej odbędą się prawdopodobnie 15 marca 2015 r. Projekt rozporządzenia w tej sprawie został już przygotowany przez MAC i czeka na podpis premier Ewy Kopacz.

Do czasu wyborów władzę w mieście sprawował prezydent Janusz Kubicki, a radę z Nowym Rokiem zastąpi pełnomocnik wyznaczony przez Prezesa Rady Ministrów - tu kandydatem jest obecny przewodniczący Rady Miasta Zielona Góra Adam Urbaniak.

Prezydent Zielonej Góry przyznał, że początkowo nie było łatwo dojść do porozumienia ws. połączenia na linii miasto - gmina. Powstał nawet Społeczny Zespół ds. Przeciwdziałania Likwidacji Gminy Zielona Góra.

Rozmowy, bezpośrednie spotkania przedstawicieli miasta z mieszkańcami sołectw, negocjacje i wypracowywanie porozumień dotyczących połączenia miasta i gminy zajęło dwa lata.

Według Kubickiego, jednym ze sposobów przekonania mieszkańców okazał się wzorowany na europejskich funduszach przedakcesyjnych Fundusz Integracyjny, w ramach którego miasto realizowało wskazane przez mieszkańców inwestycje na terenie poszczególnych sołectw.

18 maja 2014 r. mieszkańcy gminy w powszechnym referendum opowiedzieli się za połączeniem, potem taką wolę wyrazili w konsultacjach społecznych mieszkańcy miasta. Pod koniec lipca br. rząd wydał rozporządzenie w sprawie połączenia miasta i gminy Zielona Góra, a także o zmianie granic powiatu zielonogórskiego. Zmiany te wejdą w życie 1 stycznia 2015 r. (PAP)

mmd/ gma/

Źródło: PAP

Newsletter Bankier.pl

Przeczytaj też

Wyzeruj prowizję w pożyczce online. 0% prowizji. 100% online. RRSO 17,70%
Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
0 0 ~Tomek

Balsam nie.Teraz nasze pola są u kobylaków i tam się wypasa krowy

! Odpowiedz
2 7 ~LzyMatki

Monachium to ok 1 300 000 i ok 320 km2Zielona Góra- to ok 138 000 i ok 280 km2Tak szczerze powierzchnia nie uczyni z tego miasta metropolii - nie powstanie znaczący w kraju ośrodek naukowy, kulturowy, edukacyjny, przemysłowy, czy finansowy.Będzie to nadal najmniejsze po Opolu /dzięki temu manewrowi/ miasto wojewódzkie.Czyn ten jedynie małość ZG potwierdza - myślę że kompleks. Niemniej zbliża się reforma administracyjna i województwa 2 razy mniejsze o Wa-wy tracą sens istnienia dodatkowo to województwa które trzeba utrzymywać bo same nie są w stanie tego uczynić.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
3 12 ~siwek

No to okoLicznym wzrosną POdatki i opłaty.

! Odpowiedz
6 7 ~wojtek

Brawo! Brawo! I za sam pomysł i dla mieszkańców, którzy w sposób otwarty podeszli do pomysłu prezydenta.

! Odpowiedz
1 2 ~Zdzisiu

Pan Piechowiak jest z Zielonej Góry. Ciekawe co sądzi na ten temat?

! Odpowiedz
7 22 ~Balsam

Czy krowy będą sie pasac w centrum zielonej dziury?

! Odpowiedz
4 11 ~lel

czy gęstość zaludnienia tego tworu przekroczy przekrocza przynajmniej średnią krajową ?

! Odpowiedz
7 18 ~Ralph

Tę szóstą co do wielkości aglomerację zamieszkiwać będzie raptem ok. 140 tysięcy osób. To trochę porażka.

! Odpowiedz
4 3 ~ss

aglomeracja nie zaludnienie ciolku

! Odpowiedz
10 19 ~oro

No to okolicznym wzrosną POdatki i opłaty.

! Odpowiedz
Zapisz się na bezpłatny newsletter Bankier.pl