Od 1 stycznia wzrasta minimalne wynagrodzenie za pracę

Od nowego roku pracowników otrzymujących minimalne wynagrodzenie za pracę czeka podwyżka. W 2019 r. najniższe pensje krajowe wzrosną do 2250 zł brutto, a minimalna stawka godzinowa wyniesie 14,70 zł.

(YAY Foto)

Z danych Głównego Urzędu Statystycznego wynika, że 1,5 miliona Polaków zarabia najniższą pensję krajową. W 2018 r. było to 2100 zł, przy minimalnej stawce godzinowej 13,70 zł.

Rząd zdecydował, że od 1 stycznia 2019 r. minimalne wynagrodzenie za pracę wyniesie 2250 zł, co oznacza wzrost o 7,1 proc. i stanowi 47,2 proc. prognozowanego przeciętnego wynagrodzenia w gospodarce narodowej na 2019 r. Pracownicy na rękę dostaną zatem minimum około 1634 zł przy umowie o pracę i około 1743 zł przy umowie-zleceniu.

Nowa stawka oznacza, że najniższa pensja krajowa w 2019 r. wzrośnie o 150 zł w porównaniu do 2018 r. Będzie też wynosiła o 500 zł więcej niż w 2015 r., kiedy to minimalne wynagrodzenie ustalono na poziomie 1750 zł brutto.

Szefowa MRPiPS Elżbieta Rafalska tłumaczyła we wrześniu, że zaproponowana kwota 2250 zł pozwala zachować relacje minimalnego wynagrodzenia do przeciętnego. "W sytuacji, kiedy rosną wynagrodzenia, jesteśmy we wzroście gospodarczym, nie chcemy, żeby przeciętne wynagrodzenie uciekało" mówiła Rafalska.

Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej uspokaja, że podwyżka płacy minimalnej od nowego roku nie skutkuje weryfikacją przyznanych świadczeń, m.in. "500 plus". W ramach programu przysługuje świadczenie wychowawcze w kwocie 500 zł miesięcznie na drugie i kolejne dziecko, bez kryterium dochodowego. Rodziny o niskich dochodach otrzymują wsparcie także dla pierwszego dziecka, jeśli spełniają kryterium przeciętnego miesięcznego dochodu 800 zł netto lub 1200 zł w razie wychowywania w rodzinie dziecka niepełnosprawnego.

W nowym roku rząd ma się też zająć propozycją zmian w ustawie, które zakładają wyłączenie tzw. dodatku stażowego z podstawy wymiaru wynagrodzenia minimalnego za pracę. Projekt ustawy został w grudniu przekazany do konsultacji publicznych.

Zgodnie z obowiązującymi przepisami minimalne wynagrodzenie za pracę nie ma charakteru jedynie wynagrodzenia zasadniczego. Jest to łączny przychód pracownika za nominalny czas pracy w danym miesiącu. Dlatego poza wynagrodzeniem zasadniczym obejmuje również inne składniki wynagrodzenia i świadczenia pracownicze, w tym również dodatek przysługujący za staż pracy.

Do podstawy wymiaru wynagrodzenia minimalnego już teraz nie są wliczane m.in.: nagrody jubileuszowe, odprawy pieniężne przysługujące pracownikowi w związku z przejściem na emeryturę lub rentę z tytułu niezdolności do pracy, wynagrodzenia za pracę w godzinach nadliczbowych i dodatki do wynagrodzenia za pracę w porze nocnej.

Wyłącznie tzw. dodatku stażowego miałoby wejść w życie od 1 stycznia 2020 r. (PAP)

Autorka: Karolina Kropiwiec

kkr/ joz/

Źródło: PAP
Tematy:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
2 6 glos_rozsadku

i to jest prawdziwa inflacja.

! Odpowiedz
17 17 h-b

Tak rośnie od lat Niby Dobrobyt ??? ,ale tylko w propagandowej ogólnej teorii...Ponad 1,5 miliona tylko oficjalnie ! Polaków pracuje na minimalnej pensji - drugie ponad 1,5 miliona pracuje i to tylko oficjalnie ! na czasowych tanich,minimalnych,niepewnych w większości zleceniach,a gdzie jeszcze tzw.umowy o niby wykonywane dzieła, wymuszane samozatrudnienia i cała rosnąca jak plaga coraz szerzej szaro-czarna strefa niepewnej na maxa pracy i płacy. Żałosne na czym ta gospodarka chce się dalej rozwijać na rosnących jak dżuma od lat minimalnych pensjach ,stawkach ,taniej niepewnej szaro-czarnej barwie pseudo zatrudniania - na tym na pewno nie ma szans na żaden dalszy trwały rozwój i skok innowacyjny gospodarki, a,jedynie bliski krok do trwałego Marazmu i powolnej recesji.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
6 8 po_co

h-b, nie zgodzę się z Tobą w kwestii umów zleceń / o dzieło / samozatrudnienia. Uważam, że tylko takie umowy mogą poprawić sytuację gospodarczą ponieważ to właśnie element ryzyka i niepewności popycha człowieka do rozwoju.
Umowa cywilna nie wyklucza dobrych warunków, dla przykładu kiedy na rynku minimalna wynosiła 1400 zł ja zarabiałem 25 zł na godzinę bo tak się umówiłem i kropka (a pracowałem fizycznie).

Śmieciowa umowa jak ją nazywasz to też pełna kontrola swoich wydatków, robisz z pieniędzmi to co w danym momencie jest dla Ciebie najkorzystniejsze. Jeżeli potrzebujesz wydać 1000 zł na naprawę samochodu to wydajesz bo dojeżdżasz nim do pracy i nie potrzebujesz tego aby państwo się martwiło o Twoje życie za 40 lat.
Osobiście przeżywam teraz dosyć ciężki okres, nie jest źle ale chorują wszystkie moje dzieci - miesięcznie kosztuje mnie to blisko 1 tys. zł, a lecząc się na tzw. NFZ od dawna słyszę "pana dziecko tak ma", na prośbę o zrobienie podstawowych badań słyszę "proszę pana, ja tu jestem lekarzem czy pan, antybiotyk wystarczy", mam żonę w ciąży na NFZ nie przysługują badania prenatalne, a na wizytę trzeba się wstrzelić w kolejkę. Szczerze mówiąc od lat nie korzystam z tej ruiny jaką jest państwowa służba zdrowia bo ona po prostu nie działa (ale miesięcznie państwo kasuje mnie na 320 zł, czyli rocznie wydaję prawie 4 tys. zł na niedziałający system).

Emerytura ? Ja w ciągu kilku miesięcy odkładam 2-3 razy tyle ile państwo odłożyło za mnie przez rok pracy na umowę o pracę, sprawdziłem swój rachunek w ZUS i włosy dęba mi stanęły 46 tys. zł podatku ściągniętego z mojej wypłaty i tylko 3,7 tys. zł na koncie ZUS. Przeliczyłem to sobie, i dla mnie rachunek jest dosyć oczywisty - 9,53 uncji złota mi zabrano, 0,76 uncji złota przeznaczono łaskawie na moją emeryturę czyli bagatela 8%.

Uważam, że ludzie są wystarczająco inteligentni i samodzielni aby mogli we własnym zakresie decydować o swoim życiu i majątku. W przeciwieństwie do państwa, nie zakładam że komuś się nie chce pracować, że jest leniem, że jest nieudacznikiem wręcz przeciwnie. Twierdzę, że każdy człowiek jest uczciwy dopóki nie udowodni mu się przestępstwa oraz pracowity bo jeść musi.

Przez lata idąc na zakupy mijałem po drodze starsze panie sprzedające kwiaty albo warzywa, które mimo trudnej sytuacji starały się zarobić na swoje utrzymanie. Nie jest to wesoły widok ale dzisiaj w dobie państwa prawa tym paniom zabiera się te ostatnie kwiaty bo pan strażnik miejski to rycerz który ratuje państwową gospodarkę - a guzik !
Dajmy tym ludziom zarobić, oni nie chcą i nie mogą pracować po 8 godzin bo są starzy i nie mają sił stać przy maszynach albo biegać w magazynach, mają siły usiąść na ławce i sprzedawać ale zgodnie z obecnym myśleniem taka szara strefa jest zła no i nieopodatkowana.

Moja mama po 40 latach pracy ma emeryturę która jest żałosna, 40 lat ciężko pracowała w przemyśle, w huku, brudzie i w strefie niebezpiecznej. W tym czasie to nie była prywatna firma tylko państwowy zakład i co w zamian ? Emerytura która w dobie kapitalizmu starcza ledwo na czynsz. Moja mama jest silną i zdrową kobietą ale nie ma zamiaru w wieku 70 lat pracować po 8 godzin aby dorobić do emerytury, nie chce stawiać się dziennie do pracy na gwizdek, chce pracować wtedy kiedy ma ochotę, w dni kiedy ma siłę, przychodząc do pracy na godzinę która jej odpowiada i rynek oferuje takie warunki - na czarno.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
13 17 zyga.

W Hiszpanii minimalna pensja to 900 euro
Premier w swych płomiennych przemówieniach porównywał nas do Hiszpanii jak to doganiamy ich ale jak by porównać pensje to jesteśmy gdzieś w Białorusi premierze
A wysługa lat to dalej będzie dla uprzywilejowanych grup zawodowych ?
Jak mają te 1,5 mln ludzi żyć za te pieniądze panie Premierze
Jak żyć?

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
2 3 glos_rozsadku

pomijasz całkowicie kwestię kosztów życia. Otóż w PL żyje się na podobnym poziomie co w Hiszpanii. Różnice mogą wynikać jednak z akumulacji bogactwa. My dostaliśmy po ryju w wojnach światowych oni nie. Nie mieli też bolszewizmu.

! Odpowiedz
9 21 talmud

moze jeden z drugim by napisal jak to na zachodzie sa fantastyczne warunki pracy & ile za to euro trzeba sie ponizac
nie wstydzic sie chlopaki tylko dac upust fantazji - ale beka :)

p.s we francji jest tak dobrze ze ludzie sa na ulicy w grecji & wloszech taka bieda & kolorowo a moze kalifat londynski....aaa w szwecji tez jest milo & bezpiecznie & tanio.....:) u niemca przynajmniej dobrze traktuja bo na volksliste

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
23 13 marxs

czyli ta "podwyzka" to niecałe 100 zł netto hihi przy tej gigantycznej inflacji powinna wynosic minimum 500 zł (jak dla bezpieki w PISiej III RP) żeby utrzymać tylko stagnację w wynagrodzeniu cuś mi się wydaje że tak wychwalani Ukraińcy niebawem wyjadą a za nimi ostatni Polacy co wykonuja konkretne,użyteczne dla ogółu prace pozostanie bezpieka,urzędasy,emeryci i klechy

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
0 2 glos_rozsadku

ale księży to Ty szanuj.

! Odpowiedz
20 19 rausman

500 euro. Dramat . tyle to zasilki na zachodzie za krzywa gebe daja, a w Polsce za to trzeba się nacharować i piekło w pracy znosić.

! Odpowiedz
12 13 marxs

jakie 500 euro? to przecież brutto na rękę to niecałe 400 euro kobiety na Sri Lance przy zbiorze herbaty zarabiaja okolo 200 euro miesięcznie do tego dochodzą wielokrotnie nizsze koszty utrzymania i mimo to są gigantyczne braki pracownic bo nikt nie chce za taka kasę robić a tu marzyciele po historii chcą sprowadzać pracowników stamtąd

! Odpowiedz
Polecane
Najnowsze
Popularne

Kalkulator płacowy

Oblicz wysokość pensji netto, należne składki oraz podatek.