REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Obligacje niezabezpieczone - czym są i jak w nie inwestować?

2016-05-08 06:00
publikacja
2016-05-08 06:00

Obligacje niezabezpieczone są instrumentem dłużnym, który nie posiada określonego w warunkach emisji zabezpieczenia w formie hipoteki lub zastawu i które w sytuacji jego upadłości mogłyby stanowić źródło zaspokojenia roszczeń w zakresie spłaty zadłużenia niezależnie od wpłaty innych wierzycieli emitenta.

fot. / / YAY Foto

Głównym argumentem przemawiającym za inwestycją w obligacje niezabezpieczone jest wiarygodność kredytowa emitenta. Emisje niezabezpieczone stanowią większość emisji obecnych na międzynarodowych rynkach obligacji: emitentami takich obligacji są głównie państwa.

Wakacje na giełdzie

Kto emituje obligacje niezabezpieczone

Warto rozróżnić obligacje niezabezpieczone na te emitowane przez duże oraz wiarygodne podmioty, które nie potrzebują przekonywać inwestorów co do swojego standingu finansowego oraz te emitowane przez podmioty, które nie mają odpowiednich aktywów mogących posłużyć jako  zabezpieczenie, a potrzebują dalszych środków na finansowanie swojej działalności.Emitentów obligacji niezabezpieczonych można podzielić (dla potrzeb tego materiału) w uproszczeniu na kilka głównych grup.

Pierwszą grupę emitentów stanowią państwa oraz międzynarodowe instytucje finansowe. Podmioty te z założenia nie zabezpieczają swoich obligacji.

Kolejną grupą są duże korporacje posiadające oceny agencji ratingowych na poziomie inwestycyjnym, czyli o wysokiej wiarygodności. Przedsiębiorstwa te, między innymi, w związku ze skalą prowadzonego biznesu, często nie zabezpieczają emisji swoich instrumentów dłużnych, ponieważ ich ryzyko ich niewypłacalności postrzegane jest jako bardzo niskie.

Inną kategorią mogą być spółki, które nie mogą zaoferować zabezpieczenia obligacji. Grupa ta obejmuje małe firmy, dopiero rozpoczynające swoją działalność, posiadające dodatkowo niewielki udział w rynku oraz brak istotnych aktywów pod zabezpieczenie, a także spółki, na których majątku  ustanowiono już zabezpieczenie pod obsługę już istniejącego długu. Zazwyczaj emitenci takich papierów oferują wyższe oprocentowanie, niemniej mogą być zmuszeni podporządkować wykup nowych serii obligacji wobec wcześniej już wyemitowanych.

Po pierwsze wiarygodność kredytowa

Poprzez wiarygodność kredytową rozumieć należy poziom zaufania jakim obdarzamy pożyczkobiorcę w postaci pozytywnej oceny jego możliwości spłaty zaciągniętych zobowiązań odsetkowych. Im jest ona lepsza, tym więcej osób jest chętnych do pożyczania środków takiemu podmiotowi. Badaniem wiarygodności kredytowej emitentów zajmują się głównie banki oraz agencje ratingowe, które przyznają określonego według własnych systemów oceny, tzw. (ang.) rating. Oceny te są wyznacznikiem ryzyka inwestycyjnego danego podmiotu lub danej serii obligacji.

Przy ocenie obligacji niezabezpieczonych na własną rękę powinniśmy przede wszystkim zbadać zdolność operacyjną spółki do gotówkowej obsługi posiadanych zobowiązań, ponieważ od niej zależeć będzie możliwość spłaty również nowych zobowiązań. Na pozycję ta składają się takie czynniki jak:

  1. Wysokość realizowanych marż, podparcie raportowanych wyników przepływami operacyjnymi, a także pozytywne tendencje zachodzące na przychodach spółki.
  2. Zdolność spółki do obsługi odsetek z generowanych operacyjnie przepływów gotówkowych.
  3. Analiza wskaźników płynności.

Sprawdź sytuację kredytową

Istotna jest również sytuacja kredytowa oraz prawa wynikające z umów kredytów/pożyczek oraz istniejących już obligacji przysługujące poszczególnym wierzycielom. Warto sprawdzić jakiego typu zobowiązaniami obciążony jest przyszły emitent. W przypadku, w którym spółka przeprowadzała dotychczas jedynie emisje obligacji niezabezpieczonych, to w sytuacji problemów z wypłacalnością, wszyscy obligatariusze będą spłacani na równi i proporcjonalnie. Natomiast jeśli Emitent zrealizował wcześniej już kilka emisji zabezpieczonych, należy wziąć pod uwagę to, iż w przypadku wystąpienia trudności w obsłudze bieżących zobowiązań, tj. gdy zabraknie środków finansowych na obsługę zadłużenia, wielkość i wartość wolnego od obciążeń majątku posiadanego przez spółkę może być niewystarczająca do pełnego zaspokojenia roszczeń w tytułu emisji niezabezpieczonych, gdyby doszło do sytuacji egzekucji z majątku spółki.

Zweryfikuj status finansowy

Warto także zweryfikować status finansowy emitenta, czyli jaka jest wartość obligacji pozostających aktualnie do wykupu i w jakich terminach oraz czy terminy spłat przypadają w okresach w których spółka będzie w stanie operacyjnie wygenerować odpowiednią ilość środków pieniężnych do ich obsłużenia. Oprócz odsetek, które spółka musi regulować na bieżąco, należy pamiętać że pojawią się w przyszłości wyższe wydatki związane ze spłatą wartości nominalnej obligacji. Tutaj warto przenalizować, czy spółka działając bez niczyjej pomocy będzie sama w stanie te zobowiązania uregulować. Jeżeli tak, to można powiedzieć że emitent jest niezagrożony, a względny poziom zobowiązań w odniesieniu do skali jego działalności jest bezpieczny.

Przeanalizuj warunki emisji obligacji

Innym ważnym czynnikiem jest analiza warunków emisji. Emitenci obligacji oferując dany instrument, prezentują dokument informacyjny, którym może być w zależności od trybu oferowania obligacji inwestorom: prospekt emisyjny, memorandum informacyjne czy też propozycja nabycia. Dokument taki opisuje na jakich warunkach emisja obligacji będzie realizowana. Oprócz podstawowych parametrów jak wysokość oprocentowania, częstotliwość wypłaty odsetek oraz informacji kiedy nastąpi finalna spłata instrumentu zawarty jest w nim szereg dodatkowych postanowień, które mówią o tym jakie działania podjęte przez spółkę mogą spowodować możliwość żądania przez obligatariuszy wcześniejszego (przed terminem) wykupu obligacji, czyli postawienia emisji w stan wymagalności. Do przykładów zapisów, które spółki umieszczają w warunkach emisji możemy zaliczyć te, w których zabrania się zmiany charakteru prowadzonej działalności gospodarczej lub nabywania aktywów na warunkach odbiegających na niekorzyść od warunków rynkowych. Warunki takie mogą również określać maksymalny stopień zadłużania się spółki czy też politykę wypłacania dywidendy. Taki katalog jest otwarty i często zależy od specyficznej sytuacji każdego emitenta. Wnioski z analizy warunków emisji są znaczącą podpowiedzią jak oszacować ryzyko emisji, oraz prawdopodobieństwo terminowej obsługi odsetek oraz spłaty nominału obligacji. Stąd niezwykle ważna jest dokładna analiza dokumentacji i w przypadku wątpliwości kontakt z podmiotem oferującym dane obligacje. 

Oceń politykę zarządzania spółką

W ostatecznym rozrachunku najistotniejsza, pod kątem oceny przez inwestora, powinna być ocena polityki zarządzania spółką oraz strukturą kapitałową, a także historia spłaty poprzednich zobowiązań odsetkowych. Badamy, między innymi, czy historycznie spółka spłacała wcześniejsze emisje czy też raczej je refinansowała poprzez zaciągnięcie w celu ich spłaty nowego zadłużenia. Dokonywanie pełnych spłat zdecydowanie bardziej buduje historię emitenta, a poprzez to standing finansowy. Zwracamy również uwagę jak wiarygodność kredytowa danego Emitenta jest wyceniana przez inwestorów. Takim wyznacznikiem mogą być notowania obligacji danego emitenta na runku Catalyst. Badamy przy tym jak wygląda obrót danym papierem na rynku wtórnym, a także czy jego kurs znajduje się poniżej czy powyżej wartości nominalnej.

Obligacje niezabezpieczone, przy dochowaniu odpowiedniej staranności na etapie analizy potencjalnej inwestycji, mogą stanowić alternatywę dla inwestorów poszukujących atrakcyjnej stopy zwrotu. Polski rynek obligacji korporacyjnych oferuje coraz większy wybór tego rodzaju instrumentów finansowych, w związku z czym przeprowadzenie odpowiedniej selekcji inwestycji jest w tym przypadku kluczowe.

Tomasz Krzyk, CFA  

Dyrektor Biura Analiz Papierów Dłużnych w Noble Securities S.A.

Źródło:
Tematy

Komentarze (5)

dodaj komentarz
kanckarna
Osoby poszkodowane zapraszam do kontaktu tel: 571 398 852
Wiele z utraconych środków da się jeszcze odzyskać
~where
Trzeba stracic, żeby się czegos nauczyć. Ja stracilem. Teraz będą tracic następni naiwni. A złodziejskim spolkom naprawdę w Polsce nic nie grozi. Gdzie prawo. Gdzie sprawiedliwość. Gdzie lepsza zmiana.
~TreadMaster
Trzeba byc idiota jak ke zeby inwestowac w ten bandycki produkt finansowy !!! Radze Rodacy wyplacic juz dzis 50% oszczednosci i zakopac na dzialce poki macie cos bo szykuje sie wielki skok na Wasza kase !
~stan
zodziejem w naszym kraju mozna zostac bardzo latwo ,pozatym tytul ZLODZIEJ nie jest niczym nagannym,oczym mozna bylo nie tak dawno przekonac sie w sejmie jak od zlodziei wyzywaja sie poslowie,co wazane nikt z tego powodu sie nieobrazil a nawet niektorzy poslowie byli dumni ze takie okreslenie jak zlodziej do nich przylglo.
~bzdury
Odsetki na początku spłaca każda piramida, a z majątkiem ze spółki w Polsce uciec jest dziecinnie łatwo. Historia pokazała to tysiące razy. Za fałszowanie sprawozdań czy operatów szacunkowych nie grożą żadne istotne kary, a prokuratura i sądy są niekompetentne i przeciążone, a więc zupełnie nieprzydatne w procesie Odsetki na początku spłaca każda piramida, a z majątkiem ze spółki w Polsce uciec jest dziecinnie łatwo. Historia pokazała to tysiące razy. Za fałszowanie sprawozdań czy operatów szacunkowych nie grożą żadne istotne kary, a prokuratura i sądy są niekompetentne i przeciążone, a więc zupełnie nieprzydatne w procesie windykacji.

Powiązane:

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki