Obecny portfel zleceń ZUE opiewa na ok. 900 mln zł. Spółka czeka na wysyp kontraktów, które będą finansowane z funduszy unijnych. Machina rozkręca się powoli, ale 2016 rok powinien już przynieść dużo nowych zleceń. Spółka przygotowuje się do boomu i inwestuje środki m.in. w zakup maszyn.
"ZUE ma w portfelu zlecenia o wartości ok. 900 mln zł. Do tego dochodzą kwoty ze spółek zależnych. Cały czas pozyskujemy kolejne kontrakty" - powiedział PAP Wiesław Nowak, prezes ZUE.
"Jeśli chodzi o ten rok, będziemy dążyć, by osiągnąć pułap przerobów na poziomie około 500 mln zł" - dodał, zastrzegając jednak, by nie traktować tego jako prognozy.
Prezes poinformował, że wyniki w pierwszym półroczu są zgodne z oczekiwaniami zarządu.

"Sytuacja w branży jest uzależniona od sprawności w wydawaniu funduszy unijnych przez naszych klientów. Ten proces na razie przebiega powoli. Mimo takiej sytuacji realizujemy nasze założenia, rezultaty są zadowalające" - powiedział Nowak.
Prezes utrzymuje, że perspektywy branży są bardzo dobre.
"Na infrastrukturę szynową Polska uzyskała ogromne środki. I jeśli będziemy umiejętnie je wykorzystywać, to rynek będzie się rozwijał bardzo dobrze. Niepokoi jedynie to, że rozpędzanie machiny przetargowej idzie, jak dotąd, tak wolno" - poinformował.
Jego zdaniem duża część przetargów z nowego rozdania unijnego powinna już być na rynku. Tymczasem ofert nie jest zbyt wiele.
"To powolne tempo trochę nas niepokoi. Boimy się sytuacji, z jaką mieliśmy do czynienia w poprzednim rozdaniu unijnym, kiedy to długo nie działo się nic, a potem nastąpił wysyp ofert w jednym momencie i zwariowane terminy realizacji. Nie chcielibyśmy powtórki tego scenariusza" - poinformował Nowak.
Prezes ocenia, że w bieżącym roku na rynku odczuwalna jest presja cenowa.
"O mniejsze kontrakty walczą zarówno duzi, jak i mali gracze. Konkurencja jest ogromna. W przypadku dużych inwestycji jest nieco łatwiej, bo podmioty ubiegające się o ich realizację muszą spełnić bardziej zaawansowane wymogi formalne. Ale rynek nie jest łatwy" - powiedział Nowak.
Spółka, licząc na bardzo dobry 2016 rok, zatrzymała zysk za 2014 r. w spółce, by przygotować się na lepsze czasy.
"Zeszłoroczny zysk zostaje w grupie. Chcemy się rozwijać, stawiamy na produkcję, dokupujemy sprzęt. Inwestujemy, kupujemy nowe maszyny kolejowe, szykując się do boomu, który - jak sądzimy - nastąpi w przyszłym roku" - powiedział prezes.
Dodał, że wypłata dywidendy w kolejnych latach uzależniona będzie od wyników grupy.
ZUE chce rozwijać usługi i sprzedaż za granicą. W tej chwili realizuje poprzez swoją spółkę zależną dwa kontrakty projektowe w Bułgarii i modernizuje układ tramwajowy w Koszycach, na Słowacji.
"Przygotowujemy się też do przetargów związanych z rynkiem kolejowym na nowych rynkach Europy Południowej. W najbliższym czasie zamierzamy złożyć oferty" - powiedział prezes.
Liczy też na uruchomienie sprzedaży na rynek afrykański.
"Pracujemy nad uruchomieniem eksportu usług do Afryki od prawie dwóch lat. Chcielibyśmy wykonywać tam projekty, nadzorować ich realizację i dostarczać potrzebne materiały. Wciąż na drodze stoją jednak przeszkody natury formalnej. Na rozstrzygnięcie czekają kwestie polityczne. Liczymy, że w końcu i ten rynek dla nas się otworzy" - ocenia Nowak.
Monika Borkowska (PAP)
morb/ ana/































































