Obama: Przemoc w Darfurze nieakceptowana

Barack Obama określił jako niemożliwą do zaakceptowania przemoc w Darfurze, a zwłaszcza tę, z którą spotykają się misje humanitarne w tamtym regionie.

Amerykański prezydent określił sytuację w Darfurze jak permenentny kryzys, który pogarszają tylko działania sudańskiego prezydenta, Omara al-Baszira, który wczoraj wydalił z kraju trzynaście międzynarodowych grup niosących pomoc humanitarną. Według szacunków ONZ, tylko ta decyzja prezydenta Sudanu sprawi, że ponad 3 miliony ludzi zostanie odciętych od jakiejkolwiek pomocy żywnościowej czy dostarczającej wodę pitną.

"Jest nieakceptowalne wystawianie na ryzyko życia tylu ludzi" - powiedział Barack Obama podczas spotkania z sekretarzem generalnym ONZ, Ban Ki-moonem w Białym Domu. "Musimy zrobić wszystko, by te organizacje humanitarne powróciły do Darfuru" - dodał prezydent USA.

Międzynarodowy Trybunał Karny w Hadze wystawił nakaz aresztowania al-Baszira, którego oskarża o zbrodnie przeciwko ludzkości popełnione w Darfurze. Barack Obama spotkał się z sekretarzem generalnym ONZ pierwszy raz po objęciu urzędu prezydenta. Wcześniej z Ban Ki-moonem spotykały się sekretarz stanu Hillary Clinton i amerykańska ambasador przy ONZ - Susan Rice.

Rice podkreślała, że spotkanie Obamy z Ban Ki-moonem będzie symbolem nowego multilateralizmu w działaniach USA na forum ONZ.

Potwierdził to sam prezydent: "Stany zjednoczone chcą częściej korzystać z pośrednictwa i forum Narodów Zjednoczonych" - powiedział Barack Obama. Zaznaczył też, że zdaje sobie sprawę, iż globalny kryzys finansowy dotknął także najbiedniejsze kraje świata, więc walka z nim wymaga międzynarodowej współpracy i koordynacji działań.

Na podst. Associated Press

Magdalena Górnicka

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
0 0 ~lon

a może tak wprowadzić tam demokrację wzorem Iraku

! Odpowiedz
0 0 ~real

no tak - tam nie ma ropy
a może ???

! Odpowiedz
0 0 ~dokładnie tak odpowiada ~real

A może by tak zrobić u nich pejsodemokrację typu:
- Niemcy - strzelanina w szkole 15 osób zabitych.
- USA - Alabama - strzelaniana 10 osób zabitych.
To tylko z dnia dzisiejszego.

! Odpowiedz
0 0 ~centurion z Galicji odpowiada ~real

Mylicie się... ONI... czekają tam na przyjazd ekipy Kwaśniewski-Wałęsa-Kaczyński...
I wtedy tubylcy wybiorą opcję POlityczna najkorzystniejszą... A może to być :

1. Kolorowa rewolucja (POmarańczowy zajęty na Ukrainie...)
2. Wypowiedzenie wojny silniejszemu sąsiadowi (np. jak Gruzja Rosji ...)
3. Prośba o POmoc humanitarną na której zarobią bandyci i urzędnicy ONZ-tu
4. Prośba o POmoc zbrojną w obronie demokracji lub socjalizmu... tu trza wybrać
najpierw wartości, a POtem POmocnika zbrojnego do obrony tychże wartości...
5. Demontować system (o ile takowy jest...) "tymi palcyma i ręcami".... może coś lepszego
POwstanie...
6. Sprowadzić misjonarzy....

Warianty tzw. "kombinowane" niewykluczone...

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
0 0 ~real

a może by tak ....................
przestać gadać
a zacząć coś robić ????????

!
Polecane
Najnowsze
Popularne

Wskaźniki makroekonomiczne

Inflacja rdr 2,9% VII 2019
PKB rdr 4,4% II kw. 2019
Stopa bezrobocia 5,2% VII 2019
Przeciętne wynagrodzenie 5 182,43 zł VII 2019
Produkcja przemysłowa rdr -2,7% VI 2019

Znajdź profil