70 proc. osób, które szukają pracy sezonowej, nie bierze pod uwagę wyjazdu za granicę - wynika z danych serwisu OLX.


W tym roku, w przeciwieństwie do poprzedniego analogicznego okresu, liczba ogłoszeń o pracę sezonową jest znacznie niższa. Jak wynika z raportu opublikowanego przez OLX, w Warszawie liczba ofert spadła o 39 proc., we Wrocławiu o 42 proc., a w Poznaniu o 28 proc. Pojawiły się jednak i takie miasta na mapie Polski, gdzie łatwiej o pracę sezonową - na przykład w Rzeszowie. W porównaniu do sytuacji przed rokiem w serwisie pojawiło się o 16 proc. więcej ofert.
Ankietowani przede wszystkim szukają pracy na miejscu - większość jest skłonna dojechać maksymalnie 20 km, choć najczęściej wybierają lokalizację do 5 km oddaloną od miejsca zamieszkania. Serwis zapytał również respondentów o chęć podjęcia pracy za granicą. Ponad 70 proc. ankietowanych nie rozważa takiej opcji. Częściej za granicę są skłonni wyjechać mężczyźni.
Różnicę względem płci widać również w oczekiwaniach finansowych. Powyżej 20 zł brutto za godzinę oczekuje 8,5 proc. kobiet, a mężczyzn - ponad 20 proc. Jak czytamy w opracowaniu, na najpopularniejsze stawki - między 15 a 20 zł za godzinę - zdecydowałoby się 70 procent mężczyzn i 80 proc. kobiet.
Gdzie czeka zatrudnienie? - Najwięcej ofert pracy sezonowej jest w sektorze budowlanym, branży hotelarsko-gastronomicznej, na stanowiskach kasjerów, kierowców i kurierów. W tych branżach najchętniej szukają też zatrudnienia pracownicy sezonowi. Dopiero na piątym miejscu pod względem popularności znalazła się praca w rolnictwie i hodowli - mówi Tomasz Grzechnik, dyrektor kategorii Praca w OLX.

Weronika Szkwarek



























































