Zaostrzamy kary za najgroźniejsze przestępstwa seksualne i powrotność do takich czynów, wyłączamy przedawnienie, wprowadzamy obligatoryjny zakaz zbliżania się do ofiary - mówi w wywiadzie dla "DGP" wiceminister sprawiedliwości Marcin Warchoł ws. projektu nowelizacji kodeksu karnego.


"Projekt idzie w dwóch kierunkach: zaostrzenia odpowiedzialności za najbardziej brutalne przestępstwa i złagodzenia jej za przestępstwa popełniane z winy nieumyślnej – w tym przypadku mówię o art. 155 k.k. penalizującym nieumyślne spowodowanie śmierci. Jednak liberalizujemy podejście w stosunku do poprzedniego projektu, a nie w stosunku do obecnie obowiązujących przepisów" - mówi Warchoł w opublikowanym w czwartek wywiadzie dla "Dziennika Gazety Prawnej".
Wiceminister tłumaczy, że w projekcie "przede wszystkim" utrzymany jest pomysł likwidacji odrębnej kary w postaci 25 lat pozbawienia wolności i ustanawiana jest górna granica 30 lat.
"To oznacza, że sąd będzie mógł orzec karę np. w wysokości 18 czy 27 lat. Wprowadzimy surową odpowiedzialność dla recydywistów popełniających czyny na tle seksualnym. Na podstawie obecnych przepisów istnieje możliwość zwiększenia o połowę kary w stosunku do górnej granicy ustawowego zagrożenia, a my chcemy, aby w takich przypadkach również dolna granica zagrożenia była zwiększona o połowę" - wyjaśnił.
Warchoł przekazał, że złożył wniosek o wyłączenie tego projektu spod komisji prawniczej, komitetu stałego, konsultacji i uzgodnień.

"Konsultacje będą jawne i odbędą się w Sejmie. Na pewno projekt będzie procedowany w trybie innym niż poprzednio, a więc trafi do sejmowej komisji ds. zmian w kodyfikacjach, gdzie punkt po punkcie spokojnie zostanie przepracowany" - zapewnił wiceminister. (PAP)
aop/ lena/



























































