Od środy w Chinach wchodzi w życie prawo wzmacniające kontrolę państwa nad inwestycjami zagranicznymi. Nowe przepisy, na tle rywalizacji z USA, mają chronić „bezpieczeństwo narodowe” w sektorach wrażliwych, jak sztuczna inteligencja czy półprzewodniki. Krytycy ostrzegają przed rosnącym ryzykiem dla firm.


Nowe regulacje nie ograniczają się wyłącznie do eksportu wrażliwych towarów i danych, ale obejmują również usługi. Dotyczy to m.in. wysyłania za granicę ekspertów z branży AI, półprzewodników czy zielonych technologii. Ustanowiono także bezwzględny system weryfikacji państwowej dla wszelkich transakcji transgranicznych.
Pekin argumentuje, że zmiany podniosą jakość inwestycji. Państwowe media akcentują również prawo do stosowania środków odwetowych. Jeśli zagraniczne podmioty będą zrywać współpracę lub dyskryminować chiński biznes, władze mogą zablokować ich działalność importowo-eksportową w Chinach, a także cofać wizy i pozwolenia na zatrudnienie ich pracownikom.
Prawo budzi obawy zagranicznych inwestorów o ograniczenie dostępu chińskiego ekosystemu technologicznego do globalnych rynków.
Jak to często bywa w przypadku chińskich przepisów związanych z bezpieczeństwem narodowym, organy egzekwujące prawo mają ogromne pole manewru w określaniu, co stanowi naruszenie, a to zwiększa ryzyko dla firm zagranicznych – oceniła amerykańska Komisja ds. Przeglądu Gospodarczego i Bezpieczeństwa (USCC).
Przykładem tego typu działań Pekinu jest zablokowanie pod koniec kwietnia próby przejęcia przez koncern Meta chińskiego startupu AI Manus, mimo że jego siedziba znajduje się w Singapurze.

Analitycy zwracają również uwagę, że te przepisy to pierwsza w historii regulacja administracyjna na szczeblu Rady Państwa (rządu ChRL) w całości poświęcona inwestycjom wychodzącym. Do tej pory chińskie inwestycje zagraniczne podlegały rozproszonemu nadzorowi opartemu na wytycznych i przepisach poszczególnych ministerstw i urzędów, przede wszystkim Narodowej Komisji Rozwoju i Reform czy Ministerstwa Handlu, co oznacza podniesienie rangi nadzoru w tym zakresie.
Z Pekinu Krzysztof Pawliszak (PAP)
krp/ ap/






























































