REKLAMA
Początek gorący, a to dopiero rozgrzewka! Ruszyły Wakacje na giełdzie

    Nowe przepisy dotyczące jazdy motocyklem

    2014-08-24 10:25
    publikacja
    2014-08-24 10:25
    Nowe przepisy dotyczące jazdy motocyklem
    Nowe przepisy dotyczące jazdy motocyklem
    fot. iStockphoto/Thinkstock / / Thinkstock

    Osoby mające od co najmniej 3 lat prawo jazdy kategorii B będą mogły od niedzieli jeździć lekkimi motocyklami o pojemności do 125 cm sześc. bez zdawania dodatkowego egzaminu. Eksperci podkreślają jednak, że należy zacząć od nauki i treningu.

    Źródło: ThinkstockBędzie można jeździć większym motorem bez specjalnych uprawnień

    Do tej pory, bez dodatkowego egzaminu, osoby mające prawo jazdy kat. B mogły jeździć małymi jednośladami, czyli motorowerami i skuterami o pojemności maksymalnej 50 cm sześc. Teraz mogą się przesiąść na motocykle rozpędzające się do ponad 100 km/h., na które dotąd trzeba było posiadać prawo jazdy kat. A. Nowe przepisy wprowadziła tegoroczna nowelizacja ustawy o kierujących pojazdami.

    Mł. insp. Marek Konkolewski z biura prewencji i ruchu drogowego Komendy Głównej Policji uważa, że kierowcy, którzy chcą jeździć motocyklami o pojemności skokowej do 125 cm sześc., powinni przechodzić egzamin praktyczny na placu manewrowym. O konieczności nauki i treningu przed rozpoczęciem jazdy motocyklem przekonuje kierowca rajdowy Krzysztof Hołowczyc.

     
    Ceny naczęściej kupowanych modeli Rometa i Junaka - dotyczy pojazdów nowych
    Lp. Marka, model Liczba rejestracji 2013 Liczba rejestracji 2014 (I półrocze) Cena producenta [zł]
    1. Romet Motors SK125 333 37 cena niedostępna, produkowany do 2013 r.
    2. Romet Motors ZK125 187 129 4334
    3. Romet Motors Soft Chopper 127 105 3999
    4. Junak 121 134 84 3599
    5. Junak 122 89 94 4499

    Źródło: Bankier.pl na podstawie danych IBRM SAMAR/stron producentów

    "Wprowadzenie tych przepisów to jest dobry ruch. Miejmy większe zaufanie do kierowców, ale miejmy też większą świadomość, że trzeba być odpowiedzialnym za to, co się robi. Jeżeli ktoś nie umie jeździć motocyklem, to niech idzie na szkolenie - musi wiedzieć, jak jechać jednośladem i co się z nim dzieje w różnych sytuacjach" - powiedział Hołowczyc. Dodał, że umiejętności kierowania motocyklem i samochodem można podnosić w szkołach doskonalenia techniki jazdy działających na terenie całego kraju.


    Hołowczyc podkreślił, że jazda motocyklem jest znacznie bardziej niebezpieczna niż samochodem. "Należy pamiętać, że motocyklista jest bardzo słabo chroniony podczas kolizji. Kiedy podczas jazdy czegokolwiek dotknie lub straci stabilność i przewróci się, uderza swoim ciałem o asfalt, krawężnik czy samochód. Dlatego musimy zdawać sobie sprawę z większego niebezpieczeństwa, gdy jedziemy motocyklem" - wyjaśnił.

    Według niego, to nie prędkość, ale jej niedostosowanie do warunków panujących na drodze jest głównym powodem wypadków. "Są ludzie, którzy jeżdżą samochodami o mocy 500, 600 KM i wcale nie ulegają wypadkom na drogach. Nie zabija moc, nie zabija prędkość, jak niektórzy próbują tłumaczyć. To nieodpowiednia prędkość w nieodpowiednim miejscu może wyrządzić kierowcy czy pasażerom wielką krzywdę" - powiedział Hołowczyc.

    Liczba rejestracji nowych motocykli o pojemności do 125 ccm

    Osiągi motocykli o maksymalnej pojemności skokowej 125 cm sześc. - powiedział kierowca rajdowy - pozwalają na jazdę z maksymalną prędkością 100-120 km/h.

    Jak dodał, każdy motocyklista, który przynajmniej raz się przewrócił ma świadomość ryzyka i zaczyna zupełnie inaczej patrzeć na różne zachowania w ruchu drogowym - nawet, gdy ma pierwszeństwo na skrzyżowaniu zachowuje szczególną ostrożność i jest gotowy ustąpić pierwszeństwa przejazdu, ponieważ wie, że każde zderzenie niesie dla niego bardzo poważne konsekwencje.

    Trzeba być ostrożnym

    Hołowczyc podkreślił, że w jeździe motocyklem jedną z najważniejszych umiejętności jest właściwa ocena przyczepności nawierzchni.

    "W wielu miejscach w Polsce mamy bardzo śliskie, wręcz szkliste asfalty i jeżeli spadnie deszcz, to nawet samochodem ciężko jest się utrzymać na takiej drodze, a co dopiero motocyklem. Dobry motocyklista wie, że przy pewnej mocy, ruszając na białej linii tylne koło zaczyna obracać się w miejscu" - powiedział Hołowczyc.

    Dodał, że nowoczesne systemy ABS w motocyklach są bardzo dobrym rozwiązaniem. "Bardzo często dochodzi do wywrotki w wyniku podcięcia przedniego koła podczas gwałtownego hamowania. ABS sprawia, że koło nie blokuje się i motocykl hamuje z taką siłą, na jaką pozwala nawierzchnia" - powiedział Hołowczyc.


    Motocyklista bez szkolenia jest zagrożeniem

    Start odtwarzacza ...

    Trening się przyda

    Konkolewski powiedział PAP, że ma nadzieję, iż kierowcy samochodów nie wyjadą motocyklami na publiczne drogi bez wcześniejszego treningu.

    "Myślę, że przemówi głos rozsądku i młodzi ludzie, którzy posiadają prawo jazdy kategorii B od co najmniej trzech lat, powszechnie nie wsiądą za kierownicę jednośladu bez uprzedniej praktyki lub wizyty u bardziej doświadczonego motocyklisty lub instruktora doskonalenia techniki jazdy" - powiedział.

    Jego zdaniem, kierowcy samochodów, którzy chcą jeździć motocyklami o pojemności skokowej do 125 cm3 powinni przechodzić egzamin praktyczny na placu manewrowym. "W tym hamowanie awaryjne przy prędkości 50 km/h, wolny slalom, szybki slalom, omijanie przeszkody, ruszanie z miejsca na wzniesieniu. Można by było zrezygnować z egzaminu teoretycznego i egzaminu praktycznego w ruchu drogowym" - powiedział Konkolewski.

    "Nie boję się o ludzi w wieku 40 i więcej lat, którzy osiągnęli status majątkowy, dbają o komfort i zdrowie. Bardziej boję się o ludzi młodych, którzy mają 21, 22, 23 lata i będą mogli skorzystać z jazdy motocyklem na podstawie kategorii B. Przypominam, że droga publiczna to nie jest najlepsze miejsce, żeby bawić się w metodę prób i błędów i uczyć jeździć motocyklem" - podsumował Konkolewski. (PAP)

    kos/ bos/mok/

    Źródło:PAP
    Tematy
    Ranking najtańszych kont firmowych dla JDG z premią dla aktywnych – czerwiec 2026 r.
    Ranking najtańszych kont firmowych dla JDG z premią dla aktywnych – czerwiec 2026 r.

    Komentarze (14)

    dodaj komentarz
    ~svensson
    Słyszałem, że z motocyklem podobnie jak z autem - można łatwo obejść przepisy. Wystarczy zamówić sobie z fastidcard.com tak zwane prawko kolekcjonerskie, opcja jest, jak się okazuje, w pełni legalna.
    ~Mario1
    Mowcie co chcecie, ale wreszcie ktos przejrzal na oczy i dal mozliwosc jazdy skuterem lub motorem majac prawo jazdy - to super przywilej. Fajnie to opisal egosuper http://www.egosuper.pl/wiekszy-znaczy-bezpieczniejszy/ Gosc jedzi po Warszawie, wiec wie co pisze.
    ~maciek
    lepszy słaby motor niż idioci na rowerach którzy jeżdżą o 3 pasmówce gdzie jest ograniczenie do 80km/h i po wiaduktach, przynajmniej w Krakowie tak jest
    ~George
    Właściwy ruch, we właściwą stronę. A ten Konkolewski to taki stary trep, który najchętniej zaostrzyłby jeszcze egzaminy na prawo jazdy, żeby zdawał co 1000-czny. No cóż stare przyzwyczajenia, rodem z PRL-u niektórych przeżarły na wylot.
    ~pzdr
    Przy zdawaniu prawa jazdy na motor obojętnie jakiej pojemności powinno się przechodzić przez kurs na temat unikania zagrożeń i unikania niebezpieczeństw podczas jazdy potem kurs samej jazdy w praktyce aby oswoić się z maszyną i koniec.Egzamin powinien obejmować jedynie praktykę . Ktoś kto zdał prawo jazdy kat B całą resztę już wie Przy zdawaniu prawa jazdy na motor obojętnie jakiej pojemności powinno się przechodzić przez kurs na temat unikania zagrożeń i unikania niebezpieczeństw podczas jazdy potem kurs samej jazdy w praktyce aby oswoić się z maszyną i koniec.Egzamin powinien obejmować jedynie praktykę . Ktoś kto zdał prawo jazdy kat B całą resztę już wie a ponawianie egzaminów z teorii jest zupełnie zbędne i głupie(nie głupie jeśli patrzymy z pkt widzenia wyciągania kasy).
    ~anonimowy
    Ja osobiście jestem zdania że powinni ułatwić zdawalność ogółem na motory. Większość ludzi mając taką możliwość z chęcią przesiadła by się na tak środek transportu z racji że jest tańszy w eksploatacji, łatwiej znaleźć miejsce parkingowe i nie trzeba stać w korkach. A to by pozytywnie wpłynęło na wiecznie zakorkowane drogi jaki i Ja osobiście jestem zdania że powinni ułatwić zdawalność ogółem na motory. Większość ludzi mając taką możliwość z chęcią przesiadła by się na tak środek transportu z racji że jest tańszy w eksploatacji, łatwiej znaleźć miejsce parkingowe i nie trzeba stać w korkach. A to by pozytywnie wpłynęło na wiecznie zakorkowane drogi jaki i mniejszą ilość zanieczyszczeń. Sam jestem zwolennikiem motorów i po prostu wiem że taki sposób poruszania się jest znacznie bardziej korzystny. A jeżeli chodzi o rozsądek to cóż, żaden egzamin nie daje gwarancji na to że kierowca używa mózgu co widać niejednokrotnie po tych co zdawali na kategorię B
    ~uuu
    Nie wiesz kolego co piszesz...Porzadny motocykl jest rownie drogi w utrzymaniu jak samochod. Spalanie 6-10l/100km, komplet opon za 800-1000zl wystarcza na ok 10tys km, serwis olejowy co 6 tys km itp., swiece co 12 tys, kontrola zaworow co 6-24tys (ok 300zł) itp. Ogolnie koszty sa spore.
    ~anonimowy odpowiada ~uuu
    Zależy co rozumieć przez słowo porządny. Mam znajomego który posiada sportowe auto z silnikiem 3.0 rzecz jasna do jazdy po mieście i rzadko kiedy udaje mu się nim przekroczyć 100km/h jeżeli w tej kategorii masz na myśli porządny motor to nie wątpię że taka hayabusa 1300 będzie generować duże koszty zwłaszcza przy dojazdach do Zależy co rozumieć przez słowo porządny. Mam znajomego który posiada sportowe auto z silnikiem 3.0 rzecz jasna do jazdy po mieście i rzadko kiedy udaje mu się nim przekroczyć 100km/h jeżeli w tej kategorii masz na myśli porządny motor to nie wątpię że taka hayabusa 1300 będzie generować duże koszty zwłaszcza przy dojazdach do pracy/uczelnie.
    ~szefuf odpowiada ~uuu
    Pamiętaj co porównujesz... Jak bierzesz na tapetę Ducati monster to nie porównuj z utrzymaniem Fiata, czy nawet VW, tylko raczej BMW serii 6 ;) I wtedy stanowczo wychodzi taniej. A jeśli porównujesz z Pandą, to porównuj Rometa :D
    ~Dżejms
    W wielu krajach to jest od dawna. Robienie herbaty też jest niebezpieczne - to wrzątek. Proponuję egzamin państwowy - teoretyczny i praktyczny. Przy okazji znowu zmniejszymy bezrobocie zatrudniając egzaminatorów.Ludzie - to jest dla kierowców którzy już mają co najmniej 3 letnią praktykę w ruchu drogowym. I nikt nikogo nie zmusza W wielu krajach to jest od dawna. Robienie herbaty też jest niebezpieczne - to wrzątek. Proponuję egzamin państwowy - teoretyczny i praktyczny. Przy okazji znowu zmniejszymy bezrobocie zatrudniając egzaminatorów.Ludzie - to jest dla kierowców którzy już mają co najmniej 3 letnią praktykę w ruchu drogowym. I nikt nikogo nie zmusza do siadania na moto. A co do nierozważnych to jest niemałe grono które jeździ bez uprawnień i co? Sześćsetkami i innymi kilerami a tu mowa o 125-tkach.

    Powiązane: Motoryzacja

    Polecane

    Najnowsze

    Popularne

    Ważne linki