Polscy fani sagi „Gwiezdnych Wojen” będą mieli swoje święto już w piątek. Kina od północy będą wyświetlać premierowe pokazy najnowszego filmu z uniwersum Georga Lucasa. Pierwszy film z trzeciej trylogii jest najdroższym w historii marki – kosztował studio Disneya 200 000 000 dolarów amerykańskich. Sprawdziliśmy, ile musi zarobić, żeby pobić także rekord przychodów.
Do tej pory rekordzistą jest IV część sagi, będąca jednocześnie najstarszą. „Nowa nadzieja”, operując najmniejszym budżetem, zarobiła po uwzględnieniu inflacji ponad 3 miliardy dolarów. Przełożyło się to na ponad 7000-procentową stopę zwrotu. Wyjątkowo blado pod tym względem wypada II część – „Atak klonów”, który wypracował „zaledwie” 564 proc. zwrotu nakładów.
Przebudzenie zysków?
Żeby pobić rekord przychodów z emisji filmu w kinach, „Przebudzenie mocy” musiałoby zarobić na świecie ponad 3,047 mld dolarów. Biorąc jednak pod uwagę budżet filmu, przyniosłoby to zwrot nakładów w wysokości ok. 1500 proc., czyli znacznie mniej niż udało się to „Nowej nadziei”.
|
Globalne
przychody box office i budżety Gwiezdnych Wojen |
||||
|---|---|---|---|---|
|
Rok premiery |
Film |
Przychód globalny |
Przychód globalny z uwzględnieniem inflacji |
Budżet z uwzględnieniem inflacji |
|
1999 |
"Gwiezdne Wojny I: Mroczne Widmo" |
1 027 044 678 |
1 468 673 890 |
164 450 000 |
|
2002 |
"Gwiezdne Wojny II: Atak klonów" |
649 398 327 |
857 205 792 |
151 800 000 |
|
2005 |
"Gwiezdne Wojny III: Zemsta Sithów" |
848 754 769 |
1 035 480 818 |
137 860 000 |
|
1977 |
"Gwiezdne Wojny IV: Nowa nadzieja" |
775 398 008 |
3 047 314 171 |
43 230 000 |
|
1980 |
"Gwiezdne Wojny V: Imperium kontratakuje" |
538 375 066 |
1 555 903 941 |
52 020 000 |
|
1983 |
"Gwiezdne Wojny VI: Powrót Jedi" |
475 106 178 |
1 135 503 765 |
77 675 000 |
|
Suma: |
4 314 077 026 |
9 100 082 377 |
627 035 000 |
|
|
Źródło: moneynation.com |
||||
Według zaktualizowanej prognozy banku inwestycyjnego Goldman Sachs, sprzedaż z biletów na najnowszą część "Gwiezdnych Wojen" powinna przynieść dystrybutorowi 1,95 miliarda dolarów w ujęciu globalnym.
To niestety nie zapewni „Przebudzeniu…” tytułu najbardziej dochodowego filmu, ale uplasuje go na drugim miejscu w sadze. Bank w swojej prognozie uwzględnia jednak znacznie większą kwotę. The Walt Disney Company ma zarobić na filmie znacznie więcej dzięki sprzedaży gadżetów filmowych i licencji udostępnianej innym producentom.

Disney zarobi znacznie więcej na samej marce
Opieranie sprzedaży na sentymencie nierzadko bywa dobrą taktyką handlową. Takie rozwiązanie jest szczególnie skuteczne w przypadku dobrze znanych marek – jednym z przykładów filmowych jest powrót "Parku Jurajskiego", który pomimo negatywnych recenzji zaliczył jedno z najlepszych otwarć kinowych w historii. Sentyment jest też o tyle skutecznym "narzędziem" w rękach producentów, że zapewnia szansę na dodatkowe zyski pochodzące ze sprzedaży licencjonowanych produktów.
Szacowane przychody ze sprzedaży detalicznej artykułów związanych z marką "Gwiezdnych Wojen" towarzyszących premierze mają być trzykrotnie wyższe, niż te pochodzące z projekcji filmu w kinach. Schemat wielkiego powrotu sagi po dłużej przerwie miał miejsce już w 1999 r., kiedy Lucas wypuścił I część "Gwiezdnych Wojen" – film zarobił najwięcej z „nowej trylogii”.
Projekcja i gadżety zapewnią tytuł najbardziej kasowego filmu?
To wsparcie sprzedażowe ma sprawić, że film przyniesie spółce 8 miliardów dolarów przychodu. Pozwoli to go sklasyfikować jako jeden z najbardziej dochodowych tytułów filmowych w historii – wynika z prognozy Goldman Sachs. Miałby się uplasować tuż za "Avatarem" i "Titanikiem", najbardziej kasowymi filmami kina.
A Wy jak oceniacie przychody, jakie „Przebudzenie mocy” zapewni Disneyowi?






























































