Marcowy kontrakt na dostawę baryłki ropy crude na giełdzie NYMEX potaniał dziś rano w obrocie elektronicznym o 0,29 USD do 60,95 USD, jest więc już o około 10% tańszy niż dwa tygodnie temu. Wczorajsza sesja przyniosła spadek notowań kontraktu o 0,60 USD do 61,24.
Najwyższy w historii poziom notowania ropy osiągnęły 30 sierpnia 2005, gdy huragan Katrina zaatakował południowe wybrzeże USA - za baryłkę trzeba było wtedy zapłacić rekordowe 70,85 USD. Ogólnie rok 2005 przyniósł wzrost ceny baryłki o 40%.
Analitycy spodziewają się, że jutrzejsza publikacja amerykańskiego Departamentu Energii przyniesie po raz siódmy z rzędu wiadomość o wzroście poziomu komercyjnych zapasów ropy w USA. Rezerwy surowca mogły powiększyć się w zeszłym tygodniu o kolejny milion baryłek. Informacja ta mogłaby umożliwić notowaniom ropy przebicie psychologicznie kluczowego oporu na poziomie 60 USD za baryłkę i pogłębienie spadków nawet w okolice 55 USD za baryłkę.
Według analityków pomimo optymistycznie nastrajających danych statystycznych spadki notowań ropy nie mogą być zbyt głębokie dopóki nie uspokoi się sytuacja na Bliskim Wschodzie, gdzie utrzymuje się impas wokół irańskiego programu nuklearnego. Ciągle nie rozwiązano też napiętej sytuacji w Nigerii, gdzie ataki rebeliantów poważnie obniżyły wydobycie ropy.
BaP




























































