

Wicepremier, szef MSZ Radosław Sikorski zapowiedział, że poprze starania o przyznanie Pokojowej Nagrody Nobla prezydentowi USA Donaldowi Trumpowi, jeżeli uda mu się doprowadzić do sprawiedliwego pokoju w Ukrainie. W poniedziałek swoje stanowisko przedstawi zaś marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty.
Z inicjatywą przyznania pokojowego Nobla Trumpowi wystąpili przewodniczący Izby Reprezentantów Kongresu Stanów Zjednoczonych Mike Johnson oraz przewodniczący Knesetu państwa Izrael Amir Ochanna. W piątek do Sejmu wpłynęła korespondencja dotycząca poparcia przez marszałka Sejmu ich starań.
– Sprawa zostanie przeze mnie rozważona. Swoje stanowisko w tej sprawie przekażę opinii publicznej w poniedziałek – zapowiedział Czarzasty.
O opinię w tej sprawie został zapytany także wicepremier Sikorski. Na konferencji prasowej po spotkaniu z szefem MSZ Wielkiego Księstwa Luksemburga Xavierem Bettelem szef polskiej dyplomacji podkreślił, że podtrzymuje swoje dotychczasowe stanowisko. – Jeśli prezydent Trump doprowadzi do sprawiedliwego pokoju dla Ukrainy, to ja też taką nominację podpiszę, bo mam do tego też prawo – oświadczył w piątek Sikorski.
Obecny na briefingu Xavier Bettel powiedział z kolei: – Ataki i bombardowania rosyjskie na Ukrainę cały czas trwają, ale możemy sformułować komitet wsparcia, jeśli się uda zażegnać ten konflikt.

Trump oraz jego otoczenie często powtarzają, że prezydent „zakończył osiem wojen” i ze względu na swoje działania na rzecz pokoju zasługuje na Nagrodę Nobla. Amerykański przywódca podkreśla, że dziewiątą wojną, którą chciałby „zakończyć”, jest konflikt na Ukrainie, lecz, jak niejednokrotnie przyznawał, okazał się on trudniejszy do rozwiązania, niż sądził.
W ubiegłym roku kandydaturę Trumpa do pokojowego Nobla poparli m.in. przywódcy Armenii, Azerbejdżanu, Demokratycznej Republiki Konga, Izraela, Kambodży i Rwandy. Za nagrodą dla amerykańskiego prezydenta opowiedzieli się też przedstawiciele rodzin zakładników Hamasu porwanych 7 października 2023 roku.
Laureatką Pokojowej Nagrody Nobla w 2025 r. została ostatecznie liderka demokratycznej opozycji w Wenezueli Maria Corina Machado, która w styczniu br. wręczyła Trumpowi swój medal „w uznaniu za jego wyjątkowe oddanie na rzecz wolności” Wenezueli.(PAP)
andr/ ugw/ js























































