Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych przekazało w niedzielę, że nie doszło do naruszenia polskiej przestrzeni powietrznej; systemy radiolokacyjne zarejestrowały przelot dużego stada ptaków.


DORSZ poinformowało w niedzielę po południu, że prowadzi czynności sprawdzające w związku z podejrzeniem naruszenia przestrzeni powietrznej Polski przez niezidentyfikowany obiekt nadlatujący z kierunku Białorusi.
Dodano, że w ramach weryfikacji zapisów systemów radiolokacyjnych w rejon skierowany został wojskowy śmigłowiec. Dowództwo zaznaczyło, że „w ostatnich godzinach nie obserwowano aktywności lotnictwa dalekiego zasięgu Federacji Rosyjskiej związanej z uderzeniami na cele znajdujące się na terytorium Ukrainy”.
W kolejnym komunikacie zamieszczonym po około godzinie na platformie X, DORSZ poinformowało, że czynności sprawdzające dotyczące podejrzenia naruszenia przestrzeni powietrznej zostały zakończone.
W wyniku przeprowadzonej weryfikacji ustalono, że zarejestrowane przez systemy radiolokacyjne wskazania nie były związane z naruszeniem polskiej przestrzeni powietrznej. Ich przyczyną było duże stado ptaków, którego przelot został zarejestrowany przez systemy obserwacji przestrzeni powietrznej - wyjaśniło DORSZ.
Podkreślono, że „nie odnotowano zagrożenia dla bezpieczeństwa przestrzeni powietrznej Rzeczypospolitej Polskiej”.
„Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych na bieżąco monitoruje sytuację, a podległe siły i środki pozostają w gotowości do realizacji powierzonych zadań” - zapewniono.
Rzecznik prasowy Portu Lotniczego Lublin Piotr Jankowski poinformował w niedzielę PAP, że przestrzeń powietrzna była zamknięta od godz. 12.45, ale częściowo. - Na razie nie ma to wpływu na planowane operacje lotnicze – zaznaczył.
W związku z koniecznością zapewnienia swobody działania lotnictwa wojskowego, lotnisko w Rzeszowie czasowo wstrzymało operacje lotnicze. (PAP)
kos/ ren/ amac/






























































