Wraca głośna sprawa asesora komorniczego, który niesłusznie zajął ciągnik rolnikowi spod Mławy, choć ten nie był dłużnikiem. Komisja dyscyplinarna przy Krajowej Radzie Komorniczej wprawdzie zdecydowała o wykreśleniu go z listy asesorów, ten odwołał się jednak od tej decyzji. Sąd Okręgowy w Łodzi zmienił karę wydalenia z zawodu na grzywnę pieniężną w wysokości 8 000 zł.


Wspomniana sprawa do dziś wzbudza wiele emocji. Kolejne doniesienia wskazują na to, że nie uda się jej prędko uciszyć. Jak podaje PAP, w listopadzie ubiegłego roku rolnik stracił pojazd o wartości ok. 100 tys. zł w ramach postępowania egzekucyjnego przeciw dłużnikowi, którym - jak się okazało - był sąsiad.
Po zabraniu ciągnika na wniosek wierzyciela trafił on do komisu, gdzie sprzedano go za ok. 40 tys. zł. Poszkodowany rolnik skierował do sądu wniosek o wstrzymanie postępowania egzekucyjnego, jednak zanim został on rozpatrzony, traktor miał już nowego właściciela. Sprawę podjęły i nagłośniły media.
Zajęła się nią również Krajowa Rada Komornicza. W styczniu tego roku wszczęto postępowanie dyscyplinarne. W kwietniu zapadła decyzja o wykreśleniu asesora komorniczego z listy Krajowej Rady Komorniczej. Wydawało się, że sprawa została zamknięta, a nieuczciwy funkcjonariusz odpowiednio ukarany. Jednak werdykt komisji dyscyplinarnej Krajowej Rady Komorniczej można było zaskarżyć do sądu i z takiej możliwości obwiniony skorzystał.
Okazuje się, że Sąd Okręgowy w Łodzi, mimo że utrzymał w mocy skazujące orzeczenie komisji dyscyplinarnej Krajowej Rady Komorniczej, zmienił wynikającą z niego karę nałożoną na obwinionego. – Sąd Okręgowy w Łodzi prawomocnym wyrokiem z dnia 30 listopada 2015 r. w sprawie V Ka 1094/15 utrzymał w mocy orzeczenie Komisji Dyscyplinarnej przy Krajowej Radzie Komorniczej, skazujące asesora komorniczego, który dokonał zajęcia ciągnika będącego własnością innej osoby niż dłużnik, za rażące naruszenie art. 845 par. 1 kpc. Sąd doszedł do przekonania, iż przeciwko uznaniu, że ciągnikiem władał (lub współwładał) dłużnik, przemawiały okoliczności sprawy, tj. brak fizycznego, uzewnętrznionego władztwa dłużnika nad ciągnikiem, w tym brak władania kluczykami lub dowodem rejestracyjnym. Sąd Okręgowy zmienił natomiast zaskarżone orzeczenie w zakresie wymierzonej obwinionemu kary. Uznał, że adekwatną karą, uwzględniającą dyrektywy wymiaru kary przewidziane w ustawie o komornikach sądowych i egzekucji, jest kara pieniężna w kwocie 8 000 zł – czytamy w komunikacie rzecznika prasowego umieszczonym na stronie Sądu Okręgowego w Łodzi.
O komentarz w sprawie poprosiliśmy Krajową Radę Komorniczą. – Komisja Dyscyplinarna przy Krajowej Radzie Komorniczej wymierzyła asesorowi karę skreślenia go z wykazu asesorów. Zgodnie z obowiązującymi przepisami odwołania od orzeczeń Komisji Dyscyplinarnej przy Krajowej Radzie Komorniczej rozpatruje sąd okręgowy wydział karny odwoławczy, właściwy według siedziby kancelarii obwinionego – mówi w rozmowie z redakcją Bankier.pl Rafał Fronczek, prezes Krajowej Rady Komorniczej. – W przedmiotowej sprawie rozpatrujący odwołanie sąd zmienił karę skreślenia z wykazu asesorów na karę pieniężną. Nie znamy jeszcze uzasadnienia tego orzeczenia, dlatego trudno się do niego odnieść. Asesor jest obecnie zawieszony, albowiem przeciwko niemu jest prowadzone postępowanie o umyślne przestępstwo ścigane z oskarżenia publicznego – dodaje.






























































