REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Nieoficjalnie: 7 państw ma zastrzeżenia ws. mechanizmu dot. praworządności

2020-09-30 13:14
publikacja
2020-09-30 13:14
Dodaj Bankier.pl w Google

Niemiecka prezydencja UE poinformowała, że dostała mandat "znacznej większość" państw członkowskich do negocjacji nad propozycją mechanizmu warunkowości w budżecie. Według źródeł PAP zastrzeżenia wobec niej zgłosiły: Polska, Węgry, Dania, Szwecja, Austria, Holandia i Finlandia.

Nieoficjalnie: 7 państw ma zastrzeżenia ws. mechanizmu dot. praworządności
Nieoficjalnie: 7 państw ma zastrzeżenia ws. mechanizmu dot. praworządności
fot. Francois Lenoir / / FORUM

W środę niemiecka propozycja była omawiana na spotkaniu ambasadorów państw członkowskich przy UE.

"Ważny krok naprzód w realizacji decyzji Rady Europejskiej w sprawie budżetu UE: znaczna większość ambasadorów UE upoważniła niemiecką prezydencję do rozpoczęcia negocjacji z Parlamentem Europejskim w sprawie wprowadzenia mechanizmu warunkowości w unijnym budżecie. #Praworządność" - napisał na Twitterze rzecznik niemieckiej prezydencji Sebastian Fischer.

"Mamy do czynienia z bardzo spolaryzowaną debatą. Na obu krańcach spektrum jest niezadowolenie i krytyka. Jednak zachęcające jest to, że zdecydowana większość państw UE poparła propozycję mechanizmu warunkowości i negocjacje z Parlamentem Europejskim" - dodał.

Według źródeł PAP siedem państw zgłosiło zastrzeżenia do przedstawionej w tym tygodniu przez niemiecką prezydencję propozycji mechanizmu warunkowości. "Wobec propozycji zastrzeżenia zgłosiły Polska, Węgry, Dania, Szwecja, Austria, Holandia i Finlandia" - poinformowało PAP źródło unijne.

Wakacje na giełdzie

Z informacji PAP wynika, że Belgia i Luksemburg wniosły zastrzeżenia do propozycji, ale zgodziły się, by ją procedować.

Niemiecka prezydencja przedstawiła w poniedziałek ambasadorom państw członkowskich UE nową propozycję mechanizmu warunkowości w budżecie UE, w tym liczącego 750 mld euro funduszu odbudowy. Dotyczy ona zawieszenia funduszy za łamanie praworządności.

Propozycja bazuje na projekcie KE z 2018 roku i ma być podstawą do negocjacji między 27 państwami UE nad ostatecznym kształtem rozporządzenia w tej sprawie.

Z dokumentu, który widziała PAP, wynika, że łamanie zasad praworządności może skutkować zawieszeniem płatności unijnych dla kraju członkowskiego.

Propozycja niemiecka nie jest satysfakcjonująca dla polskich władz. "Nie realizuje postanowień Rady Europejskiej" - powiedziało PAP polskie źródło rządowe.

Propozycja zakłada, że to Komisja Europejska będzie oceniała naruszenia praworządności przez kraje członkowskie. Decyzje ws. ewentualnego zawieszenia funduszy będzie z kolei podejmowała Rada UE.

Zgodnie z niemieckim dokumentem decyzje o karach za naruszenie praworządności - zawieszenie finansowania unijnego - byłyby podejmowane większością głosów państw członkowskich UE.

To duża zmiana w stosunku do pierwotnej propozycji KE, która zakładała, że odpowiednia większość państw musiałaby zablokować, a nie zatwierdzać, zawieszenie funduszy (tzw. odwrócona większość kwalifikowana). Taki system utrudniłby jakiemukolwiek państwu, w przypadku którego KE uzna łamanie zasad praworządności, odrzucenie kary.

Prezydencja niemiecka, przedstawiając nową wersję, chce w ten sposób uzyskać poparcie dla propozycji krajów sceptycznych wobec mechanizmu.

Niemiecka prezydencja dodała też do projektu zapis, który zakłada, że procedura nakładania sankcji na kraj powinna być "obiektywna, niedyskryminacyjna i równo traktować kraje członkowskie" oraz że powinna opierać się na podejściu "bezstronnym i opartym na dowodach".

Jeśli jednak kraj członkowski uznaje, że te zasady zostały złamane, może zwrócić się do szefa Rady Europejskiej o to, żeby sprawa trafiła na szczyt unijny. W takiej sytuacji nie może zostać podjęta żadna decyzja do czasu, aż przywódcy "przedyskutują" sprawę na szczycie unijnym. Decyzje na szczycie podejmowane są jednomyślnie, jednak z projektu prezydencji niemieckiej nie wynika, że tak będzie w tym przypadku.

Zapis w tym punkcie mówi tylko, że ta procedura - przeniesienia sprawy na szczyt - nie może trwać dłużej niż 3 miesiące od momentu przedstawienia wniosku przez Komisję Europejską.

Z Brukseli Łukasz Osiński (PAP)

luo/ kar/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (12)

dodaj komentarz
ajwaj
Nie bedzie kasy?
To moze juz zemsta od 450 europejskich firm, koncernów, rzadów za opóznienie,
(PISy dla kal-bojów za friko) Big Business za Nord Stream 2. Jak nie teraz to bedzie
traderfr
Zaraz zaraz, a jak Merkel zaprosiła do siebie miliony przypadkowych ludzi łamiąc konwencję Dublińską a później wpadła na pomysł rozesłania ich po pozostalych krajach, to jest praworządność?
1as
A ta cała "praworządność" to jest bezwzględne posłuszeństwo wobec centrali z Brukseli?
Bo nigdzie definicji nie podają i kto to będzie oceniać i na jakiej podstawie....
and00
Oczywiście jest to kryterium wyłącznie polityczne
Główny mainstream jest totalnie lewicowy, nawet Chrześcijańska Demokracja na zachodzie ma podglądy jak Socjaldemokracja 20 lat temu, i nie dopuszczają niezależności światopoglądowej u innych.
A oceniać to będą lewicowe, zupełnie nietolerancyjne rządy innych państw na podstawie
Oczywiście jest to kryterium wyłącznie polityczne
Główny mainstream jest totalnie lewicowy, nawet Chrześcijańska Demokracja na zachodzie ma podglądy jak Socjaldemokracja 20 lat temu, i nie dopuszczają niezależności światopoglądowej u innych.
A oceniać to będą lewicowe, zupełnie nietolerancyjne rządy innych państw na podstawie swoich interesów politycznych i ideologicznych, mając poparcie jednostronnie nieobiektywnych mediów
heldbaum
Dlaczego nie widze tam calego Trojmorza? Co sie dzieje? Przeciez stoja murem za Najjasniejsza.
and00
Widzę że sprawia ci to radość
I to dopiero jest smutne że sporo takich ludzi mieszka w ty, kraju
Tradycja Targowicy wiecznie żywa
sturmbannfuhrer_brunner odpowiada and00
Naiwny.
anna_domagalczyk odpowiada and00
Radość to by była dopiero, gdyby napisał, że się cieszy, ze V4 radośnie się wypięło na PL. A on napisał prawdę.
heldbaum odpowiada and00
Co mnie ma niby cieszyc? Ze Najjasniejsza znaczy tyle co San Escobar? Ze w kryzysie bialoruskim rozgrywajacym jest Litwa a wobec Ukrainy Slowacja? Ze robimy za Iran Europy?

Nie, nie sprawia mi to radosci. Martwi mnie, ze sa takie ciamajdy, ktore te brednie o rzekomym Miedzymorzu, co to przerosnie Unie, USA i Chiny, kupuja.
jacyna2017 odpowiada heldbaum
Gdzieś Ty się tego naczytał/ naoglądał - w TVN i GW? Trwa ostra gra o interesy z dużymi i to, że wielu stara się nam przyprawić gębę to dowód na to, że mamy niezależną linię. Za TuskoPEO był spokój, bo warowaliśmy grzecznie przy nodze Angeli! Litwa i Słowacja 'rozgrywają' - ale dowcip!?

Powiązane: Unia Europejska

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki