W ciągu ostatnich trzech miesięcy ceny towarów wyjeżdżających z niemieckich fabryk wzrosły najmocniej od niemal trzynastu lat. Co ważne, w tym wzroście widać efekty trzech istotnych trendów, z którymi przemysł będzie zmagał się przez dłuższy czas: zaostrzania polityki klimatycznej, wzrostu cen surowców, ale również niedopasowania zaskakująco wysokiego popytu do ograniczonej podaży.


Ten wzrost w cen producentów niewątpliwie przełoży się na inflację towarów dla konsumentów, zresztą nie tylko w Niemczech, ale też innych krajach. To kolejny kamyczek do ogródka argumentów wskazujących, że wchodzimy w okres podwyższonej inflacji.
Inflacja cen producentów (cen towarów przemysłowych sprzedawanych przez fabryki – to nie są ceny na półkach sklepowych) w Niemczech w marcu wyniosła 3,7 proc. rok do roku, czyli najwięcej od listopada 2011 roku. Ale patrząc na przyspieszenie cen tylko w ostatnich trzech miesiącach, to mamy do czynienia z najwyższymi wzrostami od lipca 2008 r. Średni miesięczny wzrost cen producentów wyniósł od stycznia do marca 1 proc.
Jedną z przyczyn wysokiego wzrostu cen jest istotne podniesienie cen energii elektrycznej i gazu, co z kolei ma związek z polityką klimatyczną. Na przykład, ceny gazu rosną w związku z obowiązującym od stycznia podatkiem węglowym, który muszą płacić rafinerie i sprzedawcy gazu (25 EUR za tonę emisji).
Kolejną ważną przyczyną wysokiej inflacji producentów jest wzrost cen surowców, który przekłada się na ceny towarów pośrednich, takich jak podstawowe wyroby z metali, drewna, czy tworzyw sztucznych.
Ten wzrost z kolei można rozłożyć na dwa czynniki.
Z jednej strony wynika on z hossy surowcowej, która jest wywołana rosnącym popytem ze strony Chin, nadziejami na popytowe efekty transformacji energetycznej oraz luźną polityką pieniężną. Ceny takich metali przemysłowych jak miedź, nikiel, czy ruda żelaza bardzo mocno rosły w minionych sześciu miesiącach, co przekłada się na ceny w całym łańcuchu dostaw.
Z drugiej strony, wzrost cen wyrobów pośrednich wynika z zaburzeń w dostawach międzynarodowych, o których dużo pisałem w minionych miesiącach. Okazało się, że światowy system handlowy jest słabo przygotowany na potężne wahania popytu w różne strony i w momencie ożywienia występują trudności z zaspokajaniem potrzeb klientów oraz transportem.
Czy podwyższona inflacja producentów jest zjawiskiem trwałym? Kilka czynników ją wywołujących minie jeszcze w tym roku, jak zaburzenia w łańcuchach dostaw i niedopasowania podaży do popytu. Ale kilka czynników utrzyma się prawdopodobnie dłużej – m.in. popyt na surowce, czy luźna polityka pieniężna. Dlatego bardzo możliwe, że średnia inflacja w najbliższych kilku latach będzie wyższa niż w minionej dekadzie.































































