Kolejny dzień, kolejne dobre informacje z niemieckiej gospodarki. Sytuacja w sektorze przemysłowym głównego partnera handlowego Polski rysuje się o wiele lepiej niż w przypadku naszego kraju.


W czerwcu niemiecki przemysłowy PMI wyniósł 59,6 pkt. wobec 59,5 pkt. Co istotne, ekonomiści spodziewali się zejścia ze szczytu do poziomu 59,3 pkt. Wartość odnotowana przez autorów indeksu jest najwyższa od 74 miesięcy czyli od kwietnia 2011 r. Ponadto trwająca już 31 miesięcy seria pozytywnych odczytów (powyżej 50 pkt.) jest najdłuższa w 21-letniej historii badania.
Wśród subindeksów na szczególną uwagę zasługuje najwyższy od marca 2011 r. wzrost zamówień notowany przez niemieckie fabryki. Do tego dodać można najwyższy od sześciu lat poziom tworzenia nowych miejsc pracy, jak również wzrost wydłużenia czasu dostaw, co ma związek z dużym popytem na produkty niemieckiego przemysłu.
- Niemiecki przemysł zanotował w czerwcu kolejny rewelacyjny wynik. W drugim kwartale PMI wynosił średnio 59,1 pkt., co jest najlepszym odczytem od początku 2011 r. Ostatnie dane pokazują, że przemysł wniesie solidny wkład do dynamiki niemieckiego PKB – napisał w komentarzu do danych Trevor Balchin, starszy ekonomista IHS Markit.
EuroPMI: Austria na tronie
Lepszy od oczekiwań odczyt czerwcowy nie pozwolił Niemcom obronić pozycji lidera zestawienia europejskich państw badanych przez IHS Markit. Za sprawą najwyższego wzrostu wyniku punktowego w całej stawce (2,7 pkt.) na czele znalazła się Austria (60,7 pkt.).

Warto podkreślić, że poprawę sytuacji w przemyśle (tzn. odczyt powyżej 50 pkt.) zanotowano we wszystkich badanych krajach. Było to możliwe dzięki pierwszemu od 10 miesięcy pozytywnemu wynikowi Grecji (50,5 pkt.). W całościowym zestawieniu Hellada nie jest już nawet ostatnia – tę pozycję zajmuje Rosja (50,3 pkt.). Trzecia od końca jest Polska z wynikiem 53,1 pkt.
Michał Żuławiński



























































